Na wiosnę zakończą się zdjęcia do filmu
"Omega Rose" autorstwa wschodzącej gwiazdy rumuńskiego kina,
George'a Dorobantu (
"Elevator").
Będzie to opowieść s-f o pewnym mężczyźnie, przemierzającym Ziemię po apokalipsie. Bohater, konfrontując się ocalałymi, próbuje dociec przyczyn globalnego kataklizmu.
Film realizowany jest za absurdalnie niewielkie pieniądze. 90% dotychczasowej produkcji pochłonęło zaledwie 8 tys. funtów. Reżyser potrzebuje jeszcze 4 tys. na nakręcenie kluczowej sekwencji.
Talent
Dorobantu eksplodował w 2008 roku na festiwalu filmowym w Transylwanii, gdzie film
"Elevator" został nagrodzony za najlepszy debiut. Postprodukcja
"Omega Rose" potrwa do jesieni, a gotowy film ukaże się na wiosnę przyszłego roku.