Działalność rozpoczęła kolejna szkoła filmowa.
Warszawska Policealna Szkoła Filmowa z siedzibą przy ulicy Łazienkowkiej 7 jest szkołą społeczną, ale twórcy mają w planach dalszy jej rozwój. Podczas konferencji prasowej podkreślano, że podejmowane będą starania, aby w przyszłości była to placówka publiczna. Twórcy planują też utworzenie 3-letnich wyższych studiach zawodowych, które kończyłyby się tytułem licencjata.
Szkoła proponuje naukę w cyklu 2-letnim na wydziałach dziennych: reżyserii, operatorskim, aktorskim oraz zaocznych: organizacji produkcji, reżyserii z realizacją telewizyjną, aktorskim.
Czesne wynosi 4500 zł rocznie za wydziały dzienne i 3500 zł rocznie za wydziały zaoczne.
Wykładowcami będą między innymi prof.
Henryk Kluba,
Jerzy Sztwiertnia,
Andrzej Wolf, Anna Wilska, Kai Shoenhals,
Katarzyna Figura,
Jan Peszek.
Celem szkoły jest nauczyć młodych ludzi, jak zrealizować konkretną formę telewizyjną czy filmową. Przyszli filmowcy mają być ludźmi wszechstronnymi, którzy będą znali się po trosze na wszystkich zawodach filmowych. Absolwenci
WPSF zdobędą umiejętności praktyczne związane z funkcjami asystentów: reżysera, kierownika produkcji, operatora, aktora drugiego planu.
Szkół filmowych nigdy nie za dużo - powiedział obecny na konferencji profesor
Kluba. Nasi wychowankowie będą jednocześnie reżyserami, operatorami i scenarzystami i będą mogli realizować się na rozmaitych płaszczyznach. Programy nauczania poszczególnych nauczycieli będą ściśle ze sobą zharmonizowane.
Czy absolwenci szkoły znajdą w przyszłości zatrudnienie? Obszarami niezagospodarowanymi są stanowiska pomocniczo - twórcze - podkreślał profesor
Kluba. Możemy kształcić ludzi przygotowanych do tego rodzaju funkcji. Absolwenci mogą pracować na przykład w nowo powstających stacjach telewizyjnych, podjąć dalsze studia, a ci, którzy wykażą się talentem będą debiutować jako samodzielni twórcy. Dzisiaj firmy robią aktorzy, pisarze, muzycy. Dla wszystkich, którzy mają talent drzwi stoją otworem.
Operator
Andrzej Wolf zwracał uwagę na praktyczny charakter szkoły, podkreślając, że młodym ludziom można pomóc, przekazując dużą ilości wiedzy na skróty.
Założeniem WPSF jest, aby przyszli filmowy tworzyli ekipy, które będą pracować nad filmem począwszy od scenariusza a skończywszy na gotowym dziele. Po pół roku będą w stanie już robić filmy.
Szkoła będzie dbała również o to, aby jej absolwenci potrafili poruszać się w przestrzeniach finansowo-prawnych i mieli wiedzę na temat dystrybucji, promocji i produkcji filmowej. Na rynku brak placówki z tego typu ofertą - mówił producent i prawnik
Leon Warecki - w ekipach filmowych pojawiają się młodzi ludzie z ogromnym zapałem, ale brakuje im wiedzy na temat organizacji produkcji.
Duża część przedmiotów będzie wspólna dla wszystkich kierunków, na przykład zajęcia z historii sztuki, podstaw reżyserii, produkcji, public relation, zagadnienia z dziedziny prawa autorskiego.
Zapewniano, że szkoła ma kontakty zagraniczne, między innymi ze szkołami filmowymi i festiwalami.
Uczniowie będą mieli możliwość odbycia krótkich praktyk w telewizji i na planach filmowych. Najlepsi będą korzystać z krótkich stypendiów zagranicznych.
W planach jest zorganizowanie obozu integracyjnyjnego, podczas którego wykładowcy zorientują się, co potrafią przyszli filmowcy.
Dzisiaj dzięki zaawansowanej rewolucji technologicznej ogromne budżety nie są już potrzebne. Do realizacji wielu projektów telewizyjnych wystarczy kamera DV i program do montażu zainstalowany na domowym komputerze. Interesujące przedsięwzięcia powstają przede wszystkim z talentu i determinacji - zapewniali zebrani.
Więcej informacji na temat
WPSF można znaleźć pod adresem:
www.aspfilmowa.pl