Więcej kultury w TVP

Rzeczpospolita /
https://www.filmweb.pl/news/Wi%C4%99cej+kultury+w+TVP-30263
Trzy nowe programy kulturalne, w tym "Ring" Rafała Ziemkiewicza, przygotowało nowe kierownictwo Jedynki. Poniedziałkowe spektakle Teatru Telewizji obejrzymy o 20.15, dwa razy w miesiącu

- Słupki oglądalności były w ostatnich latach w telewizji najważniejsze, a dla kultury bezwzględne - mówi Marta Sawicka, kierownik Redakcji Publicystyki Kulturalnej i Teatru Programu 1 TVP. - Teraz dostaliśmy niepowtarzalną szansę zaistnienia w szerszym wymiarze, co oznacza duży kredyt zaufania. Postaramy się nie zawieść.

Rewolucją ma być nadawany o godz. 22.00 w piątek "Ring", określany jako show kulturowy, prowadzony przez Rafała Ziemkiewicza. Ma on poruszać w formie pojedynku i starcia słownego ważne sprawy z pogranicza kultury i życia społecznego.

- Program, tak jak bywa na ringu, będzie miał wysoką temperaturę i może zaboleć. Zamierzamy bowiem łamać środowiskowe tabu, prezentować te obiegi kultury, które do tej pory były nieobecne w mediach. Rafał Ziemkiewicz będzie chciał dociec na przykład, dlaczego jedni twórcy są pomijani, a inni stawiani na piedestale. Dyskusję wzbogacimy zaskakującymi występami artystycznymi - mówi Sawicka. - Nie zamierzamy zamykać się w getcie ludzi z wyższym wykształceniem. Zależy nam na zwiększeniu uczestnictwa Polaków w kulturze. Dlatego chcemy walczyć o tych widzów, którym nie odpowiadał dotychczasowy, hermetyczny język mówienia o sztuce. Oczywiście, nie może to oznaczać spadku jakości naszej oferty.

Sztandarowym przykładem nowego sposobu rozmowy o kulturze w Jedynce będzie cotygodniowy "Łoskot" nadawany w czwartek o godz. 22.50. Ma być oparty o badania opinii publicznej. Poznamy poglądy anonimowych uczestników życia kulturalnego zaproszonych do dyskusji o wydarzeniu artystycznym.

- To będzie głos rynku i widza, który ma takie samo prawo oceniać premiery, jak zawodowi krytycy czy akademicy - tłumaczy Sawicka. - Tych zastąpią w programie twórcy i osoby spoza branżowych tytułów. Będą to wyłącznie postaci o wyrazistych poglądach, między którymi iskrzy zarówno w sprawach estetycznych, społecznych, jak i politycznych. Widzowie nie mogą mieć wątpliwości, co myślą prowadzący. By zerwać z poprawnym, nazbyt ugrzecznionym stylem mówienia o kulturze, dopuszczamy najbardziej zwariowane formy ekspresji.

Trwający blisko trzydzieści minut magazyn wypełnią omówienia pozycji filmowych, książkowych, teatralnych, muzycznych i plastycznych. Decyzje dotyczące nazwisk prezenterów zapadną niedługo. "Kinematograf" poświęcony filmowi będzie prezentowany w nowej wersji. Prowadzącym będzie tak jak dotychczas Krzysztof Kłopotowski, ale trwają poszukiwania jego nowej partnerki, która mogłaby dorównać Kłopotowskiemu temperamentem i prowadzić dynamiczną, wyrazistą dyskusję. Zrezygnowano z udziału studenckiej widowni. Audycja będzie nadawana w poniedziałek o godz. 22.50. We wrześniu w każdym tygodniu, a od października przemiennie z nowym programem o książkach.

- Prace nad jego szczegółami trwają - mówi Sawicka. - Będziemy chcieli pokazać, jak się dyskutuje o wyborze lektur i tworzy literackie hierarchie, także za pomocą gry rynkowej wokół poszczególnych tytułów. Równie ważna jak literatura piękna będzie eseistyka, nagroda czy recenzja. Wybór gości będzie zależny od omawianych pozycji.

A w niedzielę o godz. 16.45 ma być nadawany popkulturowy magazyn "ZAP". Nazwa pochodzi od "zappingu", czyli dynamicznego używania pilota. Prowadzący Kamil Śmiałkowski zaprezentuje przegląd i zapowiedź bieżących wydarzeń. Głównym motywem będzie potraktowany przekrojowo temat ze świata sztuki masowej.

Na początku lipca udało się nowemu kierownictwu Programu I uchronić Teatr Telewizji od przeniesienia do Dwójki, co planowano już od września. Skierowano też do produkcji sześć spektakli więcej, niż zakładano wcześniej. Zapowiadało to poprawę sytuacji sztandarowej misyjnej pozycji TVP, jaką od początku jej działalności jest Teatr Telewizji.

Niestety w ostatnich dniach powrócił pomysł likwidacji poniedziałkowej Sceny Jedynki i pokazywania przedstawień teatralnych wyłącznie w Programie 2. Oznaczać to będzie dalszą marginalizację widowisk w ofercie publicznego nadawcy. Dwójka ma bowiem mniejszą oglądalność. Jest więcej niż pewne, że jeśli dojdzie do zmiany, teatralna widownia TVP, malejąca od wielu lat z winy kolejnych zarządów - będzie jeszcze mniejsza.