O co tu chodzi ? Tarantino na 12 miejscu w rankingu aktorow ? Niby za jaka role ? A za nim takie
nazwiska jak Oldman, DEy Lewis, Brando czy Gosling...Masakra, szanuje go jako scenarzyste czy
rezysera, za jego nowatorskie podejscia do filmu, ale badzmy obiektywni...Nie zasloguje zeby byc
w pierwszej 200.
Nie wiem czemu wszyscy się tak nad nim spuszczają... Ma fantazje i swój styl, ale jego filmy są (jak dla mnie) bardzo słabe. Na siłę udziwnione, żeby o nich było głośno, wulgarne (z tego samego powodu) i kręcone w złym guście. Jak oglądam coś spod jego ręki przechodzę katorgę... Chyba najbardziej przereklamowany...
1. August Diehl (Bękarty Wojny)
2. Christopher Walken (Pulp Fiction)
3. Michael Fassbender (Bękarty Wojny)
4. Eric Stoltz (Pulp Fiction)
5. John Travolta (Pulp Fiction)
6. Pam Grier (Jackie Brown)
7. Bruce Willis (Pulp Fiction)
8. Chris Penn (Wściekłe Psy)
9. Brad Pitt (Bękarty Wojny)
10. Ving Rhames...
a wam odpowiem czy to Tarantino. Wszystkie filmy do złudzenia podobne. Podobne tak, że nudzi oglądanie kolejnych
filmów bo w zasadzie zmienia się tylko tło i aktorzy. Do tego ta rzesza hipsterskich fanów, którzy spuszczają się nad
każdym kolejnym filmem jak nad arcydziełem tylko dlatego, że tak wypada. Zero...