
Jego rola w "Into The Wild" już jest ikoniczna... Z kolei w "Powtórnie narodzonym" wyglądał zjawiskowo, nie można było oderwać od niego oczu.
Do tego stopnia, że niestety oglądając go od razu przypomina się o wiele lepsza gra Dicaprio gdy brał się za podobne role w jego wieku. Ot choćby taki Into the Wild- swoja drogą jeden z moich ulubionych filmów (głównie ze względu na reżysera i muzykę)- gdyby zrobiono go 6, 7 lat temu i Dicaprio zagrałby w nim...
Stworzył arcyciekawą postać (a raczej wskrzesił ją) i wierzę, że prawdziwy
"Alex Supertrump" porządnie poklepałby go po ramieniu. ;))