Trochę inna perspektywa na F1

Serial nie jest po prostu relacją z przebiegu sezonu. Nie zajmuje się też aspektami technicznymi motorsportu. Skupia się za to na ludziach, na ich emocjach, motywacjach, śledzi wzloty i upadki. Dla mnie fantastyczne uzupełnienie dla tego co można zobaczyć w oficjalnych transmisjach czy wyczytać w artykułach. Wyścigi i wydarzenia pokazywane są z perspektywy poszczególnych teamów, osób nimi zarządzających i oczywiście kierowców. Uważam, że to bardzo dodaje głębi temu sportowi i jestem przekonany, że w obecnym sezonie zupełnie inaczej będzie mi się oglądało F1. Na sukcesy (nawet drobne) Kubicy nie ma co liczyć, ze względu na wyjątkowo złą formę Williamsa. Ale ciekawie będzie na pewno.

A skoro już nawiązałem do Kubicy, to sporym zawodem okazało się dla mnie to, że w serialu nawet nie został wspomniany, mimo spekulacji, że jakoby miał w serialu "odegrać istotną rolę". Może w drugim sezonie...

Ponieważ Mercedes i Ferrari nie chciały współpracować z Netflixem, te dwa najlepsze obecnie zespoły stanowiły tylko trzeci plan serialu, ale to też ma swoje plusy – serial koncentrował się na zespołach z środka stawki, gdzie walka w sezonie 2018 była najbardziej zacięta, dramatyczna i obfitująca w zwroty akcji.

Nie mogłem się oderwać – dla większości osób interesujących się F1 taki serial to czysta przyjemność i pozycja obowiązkowa!

49

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię