już po 1 odcinku czuje się że scenariusz jak i postacie zrobione "od sztancy", niby jest poziom szokowania krwią i przemocą, ale jest po prostu gorzej i głupiej niż w oryginalnej serii, najsłabsze postacie w The Boys biją na głowę te najlepsze z Gen V, sprawdzę co dalej, nie wiem dlaczego, nie zachęca do oglądania
Na każdym kroku widać, słychać i czuć, że to serial z uniwersum The Boys. Jest brutalnie, jest szokująco i wszystko pokazane z pewnym wyolbrzymieniem.
Stylistyka identyko jak w Chłopakach, stoi to na naprawdę wysokim poziomie i można być pod wrażeniem tego twórcy nie boją się wykorzystywać wielkiego budżetu....
po 3 odcinku - słabo, mała Blondi robi większość dobrego, reszta to trochę korporacyjnego i ideologicznego pierdo-lolo, czyli pokazanie cynizmu "The Morning Show", trochę wyolbrzymionych młodzieżowych rozkminek o "reprezentacjach", problemach, tożsamości
Serial nie lepszy (po prostu gorszy) od "Heroes"
Autentycznie, jak tylko do mnie to dotarło, to wszystko zaczęło współgrać - główna bohaterka to Mary Sue bez ciekawego charakteru, rzucająca kwestie tak, aby w danej scenie polubiła ją dana postać. Ba, już w pierwszym odcinku zostaje bez powodu zaproszona na imprezę Popularnych Dzieciaków, szybka droga do sławy,...
Nie przepadam za oglądaniem seriali po odcinku na tydzień więc poczekałem na cały sezon i oto jest. Po dwóch odcinkach doszedłem do wniosku że jest jeszcze bardziej popaprany od The Boys i to duży plus. Podoba mi się sporo świeżych młodych twarzy na ekranie, na minus oklepany scenariusz, nie spoileruje luzik. Dobrze...
więcejUdany serial. Realizacyjnie itd. tak samo dobrze jak w The Boys. Rozwija ten świat, a jednocześnie opowiada niezależną historię nastolatków superbohaterów. Nadal jest brutalnie, ostro i obrzydliwie. Najlepsza pierwsza część sezonu, kolejne trochę gorsze. Dobrze się bawiłem, rozbudzili mój apetyt na kolejny sezon...
Wzięli gatunek teen dramy i go zboysowali dokumentnie. Są tu wszystkie hottematy, którymi żyje Ameryka (łącznie z "Sup lives matter", majstersztyk) satyrycznie obśmiane i podlane krwią i flakami. Choć stop, nie wszystko jest obśmiane, niektóre trudne tematy dojrzewania współczesnyvh nastolatków są potraktowane bardzo...
więcejWygląda, że twórcy postanowili zrobić wersję młodzieżową The Boys. Pewnie uznali, że ta grupa poszerzy oglądalność. Może i tak, ale zrobiło się dość dosłownie. Z serialu groteskowego i przerysowanego zaczyna się robić drama o poczuciu winy, rozkminy filozoficzne o dobru i złu, słowem zmierza to w wyświechtane...
To jest bez wątpienia The Boys bez The Boys, poznać to po wszędobylskich plakatach i rzeźbach. Granie na sentymentach do pierwowzoru zazwyczaj jest sygnałem, że wiele się tu ciekawego nie wydarzy. I o ile pierwowzór wciągał od pierwszego odcinka, to tutaj trwa walka o to, czy zmuszać się do czekania na coś ciekawego,...
więcej