Zwróciliście uwagę, że Rickowi nie cieknie nic z ust? Czy to w ogóle jest nasz Rick czy może sugestia, że już od początku jesteśmy w alternatywnej rzeczywistości?
Oby kolejne odcinki były tak samo dobre. Powróciła geneza kontrowersyjno-mądrego odcinka aż się przypomina sezon 2
Nie wierzę w to co obejrzałem, totalne dno. Powinni oficialnie przeprosić i wycofać odcinek z serii.
Twórcy są niesamowicie pomysłowi - to trzeba przyznać. Odcinek świetny zwłaszcza sceny w której "nocna rodzina" z "dzienną rodziną" walczą ze sobą ciągle się przemieniając - po prostu komedia :D
Opis najniższej oceny w serwisie doskonale oddaje to, co przedstawia odcinek. Kompletne dno. Nie mam pojęcia jakim cudem odcinek o fabule na poziomie najgorszych fanfików ktoś uznał za dobry pomysł. Jeżeli kolejne odcinki będą szły w tym kierunku, to będzie to bardzo smutny koniec świetnego serialu.
Pierwsze 3 minuty nawet zabawne, ale wciąż te same ciągłe żarty o ru****'iu i spe**ie ileż można. Potem totalne nudy - w dodatku dużo nie śmiesznych i mega powtarzalnych żartów feministycznych - też zauważyliście, że w tym sezonie jest wyjątkowo dużo takiej lewacko-amerykanskiej paplaniny? W poprzednich 3 odcinkach to...
więcejKiedy nie można już się śmiać z murzynów, żydów itp. zostają żarty o wsadzaniu czegoś do tyłka, bekanie i pierdzenie. Odcinki niby tylko po ok. 20 minut, ale przez nieustanny słowotok stają się bardzo męczące.
Koncepty z odc siadają jak tych z pierwszych 2 sezonów.
Podoba mi się, że twórcy wrócili na chillu do takiego stylu.
Najgorszym co możesz mieć to SZCZĘŚCIE, bo wtedy możesz to stracić. Strach przed stratą, kiedy masz co stracić, bo niestety wszystko jest ulotne, wszystko mija