Serial by był bardziej prawdziwy gdyby był osadzony w ukraińskiej rzeczywistości a nie w polskiej.
Wyrok 15 lat dla sędziny to skandal. Ani dowodów, ani motywu. Sędzia to nie zbir osiedlowy żeby tak rozwiązywać problemy. Żaden sąd na tyle by jej nie skazał.
Scenarzysta z reżyserem są zbyt zafascynowani amerykańskimi...
Fabuła serialu nawet ciekawa, chociaż niesamowicie naciągana. Gra aktorska, to no cóż, jak kto lubi. Mi Pati kojarzy się z Trojanem dość mocno, także nie wiem czy na plus, bo jak Trojana kocham, tak kopii nie lubię raczej.
No i być może to wszystko jakoś dałoby się przegryźć, ale nie mogę zdzierżyć tego obrzydliwego...