Bezspoilerowo o czwartym odcinku powiem tak: takie The Last of Us zapamiętałem z konsoli i taką opowieść chciałbym śledzić w serialu. 45 minut strzeliło jak z bata, ale skondensowane w nich wydarzenia faktycznie wnoszą coś do historii, a lwią część epizodu poświęcono wyłącznie Joelowi i Ellie. W porównaniu z...
Czyli tym, którym nie podobał się trzeci odnajdą się jak ryba w wodzie. Mógłby być dowolnym odcinkiem serii twd i zapewne różnice byłyby marginalne. Fatalne wprowadzenie grupy wyrzutków, anty charyzmatyczna antagonistka, relacj ellie i joela pisana prosto i płytko. Szkoda bo liczyłem, że utrzyma poziom chociaż...