Wyobrażacie sobie co muszą mieć w głowach tacy studenci prawa na pierwszym czy drugim roku kiedy naoglądają się #suits ?
Widzą siebie na szczycie złota 44 w #warszawa czy Skytower we #wroclaw.
Garniak za 10 patyków i sikor za drugie tyle.
Rano golf z Solorzem, później szybka sprawa w sądzie i na błotną...
Nie mogę się uwolnić od ścieżki dźwiękowej z Suitsów, czapki z głów dla osób odpowiadających za ten element serialu. Idealnie dopasowano utwory zarówno do scen trzymających w napięciu, jak i tych wprowadzających odcinki. Nie wspominając już o tych klimatycznych nagraniach podczas epizodów Harveya w towarzystwie...
Nie pamietam serialu ktory praktycznie w kazdym sezonie i w kazdym odcinku byl tak zajebisty zeby nie mozna bylo doczekac sie kolejnego odcinka. Wyszly 3 odcinki 5ego sezonu i jak dla mnie nawet troche nie spada jakosc tego serialu .
Genialny serial. Nie wyobrazam sobie ze to moze sie kiedykolwiek skonczyc. jak dla...
Bardzo ubolewam nad tym, że ten serial się skończył (mimo że wiem, że powinien, nie byłoby sensu ciągnąć tego w nieskończoność, bo te ostatnie sezonu już wiały lekkim absurdem), proszę więc o propozycje seriali podobnych. Dających taką samą dawkę emocji, z możliwymi do polubienia bohaterami, z nokautującymi plot...
Niestety w kolejnych pomysły się kończą, serial staje się nudnawym romansem. Do tego ilość durnot i absurdów zaczyna porażać. W pewnym momencie już tylko cieć w recepcji biurowca nie wie, że Mick nie skończył Harvardu a mimo to gość dalej udaje prawnika. Szczytem absurdu jest przyjęcie Micka Rossa do palestry mimo, że...
więcejSerial jak najbardziej zasługuje na najwyższą ocenę. Ten serial tak bardzo staje sie życiem, tak bardzo można się w niego wczuć, że po jego zakończeniu czuć pustkę jakby jakiś etap w życiu sie po prostu skończył. Ostatni odcinek pełen łez i pełen emocji, płacze razem z nimi zarówno ze szczęścia jak i z żalu. Uwielbiam
więcejMusze przyznać że 7 sezon robi robotę.
Nie sądziłem że będzie to miało jakikolwiek sens po ckliwym sezonie 6 gdzie biegano, płakano, niańczyło się "Majka".
Teraz naprawdę porównuje go do pierwszego drugiego i trzeciego.
Podoba mi się siła Harveya który nareszcie ma jaja opier****ć Mika za to co odwala bo tak by...
Mimo, że faktycznie po 3 sezonie serial przerodził się w operę mydlaną, to jednak cały czas czułem sympatię do każdego bohatera. Wielkim plusem tego serialu były wykreowane postaci, które były bardzo wyraziste - były po prostu 'jakieś'. Sezony 4i 5 były poprawne, ale brakowało mi takiej narracji, jak poprzednio -...
Przez ostatnie 4-5 lat to był zdecydowanie serial który oglądałem "bo jak już zacząłem, to skończę". Liczyłem nawet na to, że skończy się wcześniej. Utarte schematy powtarzane były do znudzenia. Teraz, na jeden odcinek przed końcem, uważam że serial kończy się godnie! Wprowadzenie Faye to chyba jeden z najlepszych...