Tak jak przy pierwszym sezonie mogłem przymknąć oko na luki w budżecie, bo nowy projekt itd. tak nie potrafię zrozumieć czemu po tak ogromnym sukcesie i dofinansowaniu ze strony Netflixa sezon 2 to nadal gniot bez polotu, który nawet nie aspiruje do sagi Sapkowskiego. Scenariusz jest nudny i drętwy. Dialogi często za...
więcejPo tym co tu sie zadziało a szczególnie dwa ostatnie odcinki twierdzę, że twórcy serialu powinni przestać brać kwas. Chyba podniosą ocenę dla pierwszego sezonu. Taki potencjał a tak zmarnowany.
Bardzo dobrze oddany motyw Pięknej i Bestii, rozważania o tym kto jest, a kto nie jest potworem. No i ta Bruxa śliczna a jednocześnie przerażająca. Oglądanie jej dziwnie gibkich właściwości ciała było ekscytujące.
Ci bohaterowie, Wiedżmin, Ciri, Jenefer, Jaskier są odrażający i ma się chęć aby ich zabili. Jak można tak prowadzić bohaterów by byli nielubiani.
Weźmy taką Ciri. W jednym z odcinków widzi wystraszoną i głodną wiwerne. I co? Zabija ją. To jak pójście na walki psów i ubijanie szczeniaczków.
Wiedżmin nie rozumiem...
Ciri ma chyba z tonę tapety na buzi ? Nawet nie widać jej twarzy. Ja pier........ o co tu chodzi ?!?!
Ktoś chyba chciał zbliżyć się do gry o tron dodając nie potrzebne wątki, w ogóle ku$#a dno-dna, po co w ogóle poprawiać książkę?! Ja pier+$#e, nie potrzebnie wykupiłem net$#a ... ;)
Ten serial od samego początku był słaby i nijaki.. Wizualnie katastrofa np. brak tętniącego życia kolorów w wioskach, miastach. Nawet prosty las zrobili w green screenie z czarnymi elfami, którzy zamiast łuków mieli afrykańskie dzidy ..Wszędzie szaro - buro i czarno z okropnie zrobionymi potworami i elfami (pomijając...
więcejSezon 2 Wiedźmina wygląda jak polsatowski Herkules z Kevinem Sorbo z lat 90 tych albo Xenna: wojownicza księżniczka. Produkcja tu kuleje na całej linii. Myślę i nie wymyśliłem, dlaczego poszło tak źle (nie oceniam rozjazdu scenariusza od powieści).
Pierwszy sezon wypadł naprawdę dobrze, dla mnie jako fana uniwersum, jednak później jest tylko gorzej, a później beznadziejnie.
Wiedźmin to jest niby ogólnikowo gatunek fantasy... Jednakże ściślej można go określić jako dark fantasy i tu się wszystko zmienia. Dark fantasy jest mroczne, brudne, brutalne i realistyczne...
Chociaż nie. Xenę i Herkulesa robili dla jaj - tam co chwilę puszczali do widza oczko. A tutaj babsztyl odpowiadający za scenariusz sili się na powagę.
Żenującego spektaklu część kolejna (mowa o 2gim sezonie)
Odechciało mi się podczas drugiego odcinka sezonu drugiego. Gniota nie będę oglądał - nie mam zamiaru...