Serial bardzo mi się podobał,ale nie wiem,czy tylko ja mam wrażenie,że został skończony za szybko?Myślałem,że pokażą przygody Jimmiego już po odzyskaniu przez niego prawa do wykonywania praktyki,to jak przyjął pseudonim Saula Goodmana,do momentu jak poznał Haysenberga...
Gdy wszyscy myśleli, że braciszek został wykopany w ostatnim odcinku znowu powraca by przymulać.
Dla mnie to nie jest serial. innych produkcji też się to tyczy. Co to ma być, że tylko 10 odcinków . W dobie Lostów seriale miały po 24-26 epizodów. Serial to coś co wychodzi co tydzień przez cały rok a nie takie coś. Nie mają miejsca na przedstawienie historii i potem w ostatnim odcinku skrótowo zawsze wszystko upychają.
Serial się nie skończył, będzie kolejny sezon i z pewnością doczekamy się przemiany w Saula, bez obaw.
Trochę ciekawi mnie jak dojdzie do rozstania Saul'a i Kim.... A drugie pytanie to czy fabuła serialu zakończy sie w momencie spotkania z Heisenberg'iem? Czy pobiegnie dalej i pokażą co działo sie w tym samym czasie co w Breakin' Bad?
...i w końcu, czy na zakończenie serialu otrzymamy wydarzenia po BB, których czarno-białe zajawki są pokazywane na początku każdego sezonu? Pytań jest wiele, a historii do pokazania jeszcze więcej. Trochę mnie to martwi, bo przez 3 sezony w serialu minął może jakiś rok (Breaking Bad toczyło się na przestrzeni 2 lat, ale tam nie miało to takiego znaczenia), a do wydarzeń z BB jeszcze daleko... I tutaj jedyne wyjście, jeśli twórcy chcą dobrnąć do 2008, to duży skok w akcji, a może nawet tak duży skok, który ominąłby całe Breaking Bad i poszedł dalej.
Na początku większość myślała, że BCS szybko pokaże znanego już Saula. Okazało się, że skupiono się raczej na jego przemianie (co swoją drogą bardzo cenię), na którą wpływ miała głównie relacja z Chuckiem. Teraz, gdy Chucka zabrakło, myślę, że już prosta droga do ukazania pełnowymiarowego Goodmana. W końcu serialu nie można ciągnąć w nieskończoność, a zakładając, że pozostały już tylko dwa sezony, będzie trzeba nieco podkręcić tempo.
Wiecznie trwać nie będzie, bo aktorzy się starzeją. Jeszcze ktoś umrze i dopiero powstanie problem. Uroki prequeli. W sumie szkoda, bo mógłbym oglądać to wiecznie.
A kto mowi, ze ten serial ma dojść az do samego BB? Gdzies to bylo ogłoszone, ze tak wlasnie bedzie?
To, ze serial bedzie mial 5 sezonow tez nigdy nie bylo potwierdzone.
Twórcy od początku mówili, że akcja serialu będzie się rozgrywać przed, w trakcie i po BB. Tylko liczba sezonów stoi cały czas pod znakiem zapytania, bo wszystko zależy od oglądalności (która niestety spada), równie dobrze czwarty może być już ostatnim i akcja faktycznie nigdy nie dotrze do czasów BB.
Z tego co wiem to AMC ma dobra reputacje jezeli chodzi o wspieranie bardzo dobrych seriali bez powalających ilości widzów. Poza tym BCS nie wygląda jak drogi serial do nakręcenia, tu się nic nie dzieje. Pożar w 3x10 to chyba najbliżej jak ten serial był do jakiejkolwiek eksplozji póki co, nie mówiąc o cięższej akcji.
Nawet gdyby AMC olało ten serial, zostaje jeszcze Netflix, ktory z pewnoscia bylby zainteresowany. A nawet jakby TO zawiodło, to znając Gilligana, Goulda i ich pasję, wcale bym się nie zdziwił jakby doprowadzili ten serial do końca za własne pieniądze.