Nie znalezlismy miasta lub kina odpowiadajacemu Twojemu wyszukiwaniu
Muza
Poznań, ul. Św. Marcin 30
Repertuar dla kina Muza jest odświeżany w każdą środę w godzinach popołudniowych. Aktualizowane są godziny seansów oraz filmy grane w danym kinie. Kup bilety przez stronę wybranego kina lub przez system sprzedaży biletów z jakim kino współpracuje.
Dzieci Grace cierpią z powodu choroby, przez którą nie mogą przebywać na słońcu, dlatego cała rodzina żyje w półmroku. Wkrótce matka odkrywa, że jej dom zamieszkuje ktoś jeszcze.
Zmagający się z twórczym kryzysem artysta wyrusza w podróż po Podhalu tropem zaginionego dzieła sztuki, próbując jednocześnie odnaleźć własną niezależność i wiarę w siebie.
Po latach nieudanych kontynuacji franczyzy „Camp Miasma” młoda reżyserka obsadza dawną „final girl” serii w swoim projekcie. Wkrótce ich relacja wymyka się spod kontroli.
Carlo i Elisa, odnosząca sukcesy zawodowe para intelektualistów, poszukując nowej inspiracji, wyruszają do Maroka ze swoimi wieloletnimi przyjaciółmi, Anną i Paolo, oraz ich nastoletnią córką Vittorią.
Przyjaciele od lat spotykają się, by kręcić amatorskie horrory, a wspólne wyjazdy stają się dla nich opowieścią o dorastaniu, przyjaźni i życiowych zmianach.
Frankie i Molly przez pomyłkę wchodzą w posiadanie walizki z eksperymentalnymi substancjami. Po ich zażyciu zyskują zdolność telepatycznej komunikacji ze sobą i swoimi kotami, stając się jednocześnie celem osób odpowiedzialnych za eksperyment.
Co by było, gdyby ktoś słyszał każdą naszą rozmowę i widział nas nawet w najbardziej intymnych czy krępujących sytuacjach? A co gorsza – gdyby to było nasze dziecko?
Tym razem obok rodziny Pucia w ważnych rolach wystąpią pies Funio, kot Mimi oraz cała ferajna zwierzaków. Przygotujcie się na mnóstwo śmiechu, wakacyjnych przygód i rodzinnych wzruszeń!
Po śmierci matki Elza rzuca się w wir pracy, nie pozwalając sobie na przeżycie żałoby. Dopiero atak paniki daje jej impuls do zatrzymania się oraz dalekiej podróży.
Siedemnastoletnia Ivy (Bella Ramsey) jest przekonana, że czeka ją najgorsze lato życia. Cztery tygodnie na obozie wakacyjnym, w grupie outsiderów, których wcale nie chciała poznać - to brzmi jak katastrofa. A jednak w miejscu, gdzie nikt nie ma czasu na udawanie, Ivy znajduje paczkę znajomych, z którymi przeżywa NAJLEPSZE.LATO.EVER.
„Julia Pirotte – piękno i siła” to pełnometrażowy film dokumentalny opowiadający mało znaną historię Julii Pirotte (1907–2000) – Polki żydowskiego pochodzenia, jednej z najwybitniejszych fotografek XX wieku, której życie i twórczość przez dekady pozostawały nieznane. Podczas II wojny światowej działała we francuskim ruchu oporu, traktując aparat fotograficzny jak broń. Dokumentowała działalność Résistance w tym, powstanie i wyzwolenie Marsylii. Do historii przeszły jej portrety Edith Piaff oraz kadry, które w filmie „Bitwa o szyny” wykorzystał René Clément nagrodzony w 1946 roku za reżyserię na pierwszym festiwalu filmowym w Cannes. To jej zdjęcia dokumentowały ofiary pogromu kieleckiego oraz Światowy Kongres Intelektualistów w Obronie Pokoju we Wrocławiu w 1948 roku. To właśnie Julia Pirotte stworzyła tam słynne portrety Pabla Picassa, Juliana Tuwima i Wsiewołoda Pudowkina. Po dekadach milczenia powróciła do swojej wojennej przeszłości. W 1980 roku przesłała swoje fotografie do Francji, gdzie zdobyła I Nagrodę na Rencontres Internationales de la Photographie d’Arles. Tam poznała belgijską działaczkę społeczną Jeanne Vervoort-Vercheval oraz Georgesa Verchevala, założyciela Muzeum Fotografii w Charleroi, któremu przekazała swoje negatywy. Pozostałą część archiwum oddała Żydowskiemu Instytutowi Historycznemu w Warszawie.
Omul rozumie mowę zwierząt, ale nie potrafi dogadać się z własnym bratem. Los zmusi ich jednak do współpracy, gdy mityczna istota odbierze duszę ich siostrze.
Przyzwyczajony do samotności kot, w wyniku wielkiej, tajemniczej powodzi, znajduje schronienie w dryfującej łódce. Wraz z innymi zwierzętami na pokładzie musi stawić czoła nowej rzeczywistości.
Żona bogatego właściciela baru ma romans. Kiedy ten dowiaduje się o zdradzie, wynajmuje prywatnego detektywa, by zabił niewierną małżonkę i jej kochanka.
Vimuville to kompania która eksperymentuje z produkcją nowych witamin. Niestety coś idzie nie w porządku.Witaminy zamiast pomagać szkodzą rozpuszczając organy wewnętrzne...
Opisanie gatunkowej proweniencji "Lisicy" jest o tyle trudne, że reżyser Dario Russo (znany z serialu "Danger 5” i parodii "Italian Spiderman") łączy tu w dość równych proporcjach czarną komedię, baśń ludową, satyrę małżeńską i wyjątkowo odjechany horror. A po seansie i tak zapamiętacie przede wszystkim, że to ten film, w którym oskarowa Olivia Colman wciela się w rolę napalonej animatronicznej lisicy. Niezbyt rozgarnięty łowca lisów (Jai Courtney) ma spory problem – ukochana dziewczyna (Emily Browning) zdradza go ze swoim szefem. Podczas nocnego polowania mężczyzna trafia na gadającą lisicę, która składa mu propozycję nie do odrzucenia: w zamian za darowanie życia pomoże mu przekształcić partnerkę w idealną kobietę. Już na tym etapie brzmi to co najmniej intrygująco, a później Russo odpina wrotki i pozwala sobie na coraz więcej. "Lisica" jest ostatecznie przede wszystkim odjechaną satyrą na związkowe kłopoty ubraną w formę ludowej opowieści ze sporą dawką wulgarności i czarnego humoru. A Olivia Colman ponownie udowadnia – choć operuje tu tylko głosem – że jej gwiazdorski status nie wziął się znikąd.
Do świąt Bożego Narodzenia co prawda jeszcze kilka miesięcy, ale dzięki "Amerykańskiemu domkowi dla lalek" już w sierpniu będziecie mieli możliwość wczuć się w świąteczny klimat! No, pod warunkiem, że koniec grudnia kojarzy Wam się nie tylko z choinkami, prezentami i pieczeniem pierniczków, ale też z uciekaniem przed sąsiadami z piekła rodem. Reżyser pokazywanego w sekcji Midnight Movies przed pięcioma laty "Pizzagate" John Valley powraca z filmem pozornie poważniejszym, ale równie ciekawie operującym groteską. "Amerykański domek dla lalek" opowiada o Sarah, która wprowadza się do domu po zmarłej matce tuż przed Świętami. Szybko odkrywa, że wraz z nieruchomością odziedziczyła też psychopatyczną, nie dającą się spławić sąsiadkę. Choć fabuła przypomina tutaj klasyczny slasher, największą wartością filmu Valleya jest niezwykła atmosfera amerykańskich, zawieszonych w czasie przedmieść, które zawsze wyglądają na pozór przyjaźnie, ale często skrywają mroczne sekrety.
W Detroit lat 70. Miller zakochuje się w dziewczynie lokalnego gangstera, który w odwecie wrabia go i posyła do więzienia. Po latach Miller wraca, by zemścić się na człowieku, który zniszczył mu życie.
Cypr, koniec XIX wieku. Malarka Eleni stara się wskrzesić swoje zmarłe dzieci, ale zamiast tego przez przypadek przyzywa Kallikantzari – złowrogie stworzenie z lokalnego folkloru, które będzie próbowało zniszczyć całą wioskę. Jeśli przywykliście do tego, że folk horror korzysta przede wszystkim z legend i podań anglosaskich lub słowiańskich, "Wiedźmia matka" przyniesie Wam powiew gatunkowej świeżości. Zamiast wilgotnych lasów mamy bowiem do czynienia z nasłonecznioną, skalną wioską, a zamiast klasycznej wiedźmy – z potworem wyjętym prosto z greckiego i cypryjskiego folkloru. Pochodzący z Cypru reżyser Minos Papas ma przy tym podejście podobne do Roberta Eggersa – jego fabuła wychodzi z rozbudowanego researchu, a w swoim filmie stara się możliwie najbardziej realistycznie oddać świat XIX-wiecznych wierzeń i zwyczajów. Choć nie dysponuje budżetem takim jak reżyser "Wikinga" i "Nosferatu", jego horror jest wyjątkowo konsekwentny, wciągający i imponujący wizualnie. A przy tym oferuje wgląd w świat, do którego w kinie grozy zazwyczaj nie mamy wstępu.
Znany z pokazywanego przez nas kilka lat temu "Ognia w czasach chłodu” Justin Oakey wraca z filmem równie zimnym jak poprzednio, ale o zupełnie innej gatunkowej proweniencji. W "Szczurze lądowym" nękana snami i wizjami artystka udaje się do Nowej Fundlandii, by odnaleźć miejsce śmierci ojca. W małej wiosce spotyka właściciela kutra rybackiego, który może zabrać ją do celu jej podróży. Jeśli spodziewacie się jump scare’ów, "Szczur lądowy" nie będzie dla Was. Film Oakeya to niemal podręcznikowy slow burner rozegrany na spojrzenia i urywkowe dialogi, a horror czai się w nim gdzieś pod powierzchnią i rzadko na nią wychodzi. Reżyser na jednego z głównych bohaterów ponownie wybiera natomiast kanadyjskie plenery – przerażająco rozległe i zimne, a przy tym skrywające więcej tajemnic, niż możemy sobie wyobrazić.
Grupa parapsychologów pragnie poznać przyczynę śmierci André Toulona - Władcy Lalek - który potrafił powołać je do życia przy pomocy staroegipskiej formuły.