To był przełom technologiczny. Na szczęście oprócz bajerów graficznych gra oferowała miodny gameplay. W dużej mierze to zasługa funkcji nanokmbinezonu. Duchowy spadkobierca Far Crya. Bardzo grywalna i klimatyczna gra wymagająca czasami myślenia.
Ha Dało się ścinać drzewa ostrzałem z pistoletów maszynowych. To był...
Plusy:
+ grafika - to co się rzuca w oczy od razu, piękne widoczki
+ klimat - na początku, bo i tak szybko domyślamy się o co chodzi, ale klimat trzyma dobry poziom
+ strzelanie z broni - od czasu Project I.G.I. nie miałem takiej przyjemności ze strzelania (no może przesadzam), ale przyjemnie się strzela i te...
Gra, która po tylu latach nadal zachwyca piękna oprawą audio wizualna. Wprowadzenie do gry, które było naprawdę bardzo ciekawe zrealizowane zaczynamy późną nocą późnej dostajemy przepiękny pół otwarty świat, który zachwyca na każdym kroku. Środkowa część gry trzeba przemęczyć, dostajemy typową strzelaninę, który nuży...
więcejZaraz mnie tu pewnie zjedzą, ale ktoś tu musi stanowić przeciwwagę dla powszechnych zachwytów.
Cieszę się, że się ludziom podoba i mają z grą miłe wspomnienia, ale ja przeszedłem to kilka dni temu i umęczyłem się zdrowo. Przy misji z czołgami przypomniałem sobie, że lata temu już to kiedyś przechodziłem i wtedy...
Gra jest po prostu świetna. Świetna grafika. Kiedyś grałem na X360, a teraz drugi raz przechodziłem na wyższym poziomie trudności na XO. Świetna grafika, a ta gra ma 11 lat!!! Wow! Świetne lokacje, końcówka gry to istne graficzne arcydzieło. W tamtych latach ta gra robiła olbrzymie wrażenie. Warto było zagrać ponownie...
więcejKosztował mnie 40 razy więcej niż gra. Bo Crysis to nie jest śmieć jak wszystkie CODY. Porównywanie Crysisa do Call of Duty to jak porównywanie 3Ds maksa do gry video.
wielu nie pojmuje różnicy. Otóż tu chodzi o efekty - jeden produkt naprawdę je liczy, przetwarza, drugi tylko daje iluzję, a gdy sie przyjżec, widać...
Crysis to po prostu gra która ma na celu tylko przetestowanie naszej karty graficznej. Fabuła
pod tym względem leży a całej lini i jest niejako dodatkiem do efekciarstwa. Poza tym czy tylko ja
mam wrażenie czy też ci nasi "superkomandosi" wyglądają jak pokraki z "Pulp Fiction" w
strojach sado maso? Co do tych...