Grace (Nicole Kidman), uciekając przed gangsterami przybywa do odciętego od świata miasteczka w Górach Skalistych, Dogville. Za namową samozwańczego przewodniczącego miasteczka, Toma (Paul Bettany), społeczność Dogville zgadza się ukryć Grace. W zamian za to kobieta zgadza się dla nich pracować. Szybko przekonuje się jednak boleśnie, że w Dogville dobroć można różnie rozumieć.
Pranie mózgu gwarantowane! Jeden z dziwniejszych ale i najciekawszych filmów jakie
oglądałem. Zdecydowanie daje do myślenia...
Z czasem poczułam, że mój umysł staje się tak mały i ściśle ograniczony, jak plan filmu. Świat bez
ścian, w którym wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą, a jednak ogół udaje, że tego nie widzi, tak
dobitnie odzwierciedla rzeczywistość milionów małych miasteczek i wsi, że aż razi w oczy.
Piekielna czerwień za oknem...
Za zło MUSI być kara. Brak kary,uleglosc jest przyzwoleniem na większe zło. Prowadzi do destrukcji całej społeczności. A więc jeśli nie karzemy za zlo nam wyrzadzanym i jesteśmy ulegli wobec nas krzywdzacych, zlo narasta. Ludzie sa jak psy, muszą być tresowani /wychowywani hehe/ wtedy jest ok i da się z nimi...