To wierutna i zatrważająca bzdura. Jak można było tak zbeszcześcić postać Świętego. A fakt, że zagrał go Kilmer to decydujący gwóźdź do trumny. Film zły.
Taka sobie adaptacja popularnego serialu na duzy ekran. Niezla realizacja i muzyka. Dla ortodoksyjnych fanow serialu i Rogera Moore'a jest to profanacja, ale pozostali moga bez problemu obejrzec.
Nie wiem, po co powstał ten film. Ani on dla dzieci, ani dla dorosłych. Poziom ma gorszy niż Bondy. Nie rozumiem tylko, co dwójka świetnych aktorów robiw tym śmieciu.
"ŚWIĘTY" JEST PO PROSTU ŚWIETNY.
ZNAKOMITA OBSADA I TRZYMAJĄCA W NAPIĘCIU AKCJA ZAPEWNIAJĄ ŚWIETNĄ ROZRYWKĘ.
FILM JEST O WIELE LEPSZY OD SERIALU SPRZED LAT.
Jest to żenująca próba przeniesienia na duży ekran lat 90. słynnego bohatera powieści Leslie Charterisa - Simona Templara. Jest rzeczą oczywistą , że jedynym i niepowtażalnym Świętym był nie Louis Hayward , nie George Sanders , ale rewelacyjny Roger Moore , który tchnął w tę postać życie. Był nonszalancki , przystojny...
więcejPrzykro mi, ale mnie zawsze chyba pozostanie sentyment do serialu z Rogerem Moorem! "Święty" z Kilmerem zupełnie nie przypadł mi do gustu. Cóż... To w sumie tylko kwestia gustu... Ale ja i tak wiem swoje!
Film jest bardzo dobry (lub minimum dobry). Ciągle coś się dzieje ciekawego. Dobrze grane postacie i ich wizualność. Dobrze, że tak bardzo nie sugeruję się negatywnymi ocenami i komentarzami. Często są pisane przez dziwaków, niezrównoważonych emocjonalnie, lub poszukiwaczy nudnej pseudokultury.
Dziewczyna grała Jennifer Parker w "Powrocie do Przyszłości" oraz blond laski w "Domie na końcu ulicy" i "Zostawić Las Vegas". Tutaj jest (jak zwykle) "seksy" blond laską - trofeum dla głównego bohatera. Ale genialny naukowiec?! SRSLY?!
Jakiś taki miałki, schematyczne postacie, niekonsekwencje w scenariuszu... Postacie pojawiające się znikąd bez żadnego uzasadnienia. W serialu było to pewnie lepiej pokazane. Można obejrzeć jako kino rozrywkowe, ale reżyser z całą pewnością nie powinien zaliczyć tego filmu do swoich największych osiągnięć. 6/10.
Film o wiele bardziej się od niego różnił.Bardziej wolałem Świętego jako detektywa nie
włamywacza.Moore był według mnie większym typem dżentelmena (Kilmer nie miał w
sobie tego brytyjskiego czegoś).Nie nazwałbym tego kinową wersją serialu
Zdecydowanie 7/10 się należy. Miło się oglądało, fajny film i na pewno do niego wrócę. Do tego gość jeździ moim autkiem więc ocena nie mogła być niższa. Moim zdaniem Val Kilmer idealnie pasował do tej roli. Fakt, że ciężko było go nie rozpoznać pod rożnymi przebraniami, ale jest z niego taki don pedro don juan ;-)
dobry film, ciekawy pomysł, interesujący scenariusz; dużo akcji, czasem trzyma w napięciu; poprawnie wyreżyserowany; dobre role Kilmera i Shue
Moja ocena: 7/10
Dobre kino akcji:) Ciągle coś się dzieje i o to przecież chodzi w tego typu filmach. Myślę, że moja ocena i teraźniejsza średnia są idealne dla "Świętego". Kilmer to świetny aktor:)
film ogląda się z prawdziwą przyjemnością.
To nie jest JAMES BOND. Film ma szyk i klasę "Afery Thomasa Crowna",
ale jest jeszcze lepszy, bo dużo ciekawszy, opowiedziany z nerwem.
Z wygranym po mistrzowsku wątkiem romansowym SHUE - KILMER
Przy tym film jest inteligentny.
Reżyser PHILLIP NOYCE nie...
Val Kilmer zagrał bardzo dobrze. ŚWIĘTY to bardzo dobry film rozrywkowy z niegłupią fabułą i troche nawet grający na emocjach. Świetna rozrywka... Niektóre sceny mogą przypomina Bondem takze goraco polecam obraz tewn jego fanom, ale jest on lepszy - nie jest taki naiwny i napakowany na sile efektami jak ostatnie Bondy...
więcej