Film jest nudnym, niemiłosiernie ckliwym i całkowicie przewidywalnym obrazem. Ratują go jedynie bajeczne zdjęcia krajobrazu. Natomiast rewlacyjna w "Elizabeth" Cate Blanchett tu robi wyłącznie miny i wzdycha jakgdyby nie mogła skończyć z orgazmem (udawanym zresztą). Postacie są albo czarne albo białe. Żadnego...
Całkiem niezły film chociaż muszę z przykrością stwierdzić że na kolana to mnie niestety nie powalił. Historia taka jakich już wiele mieliśmy okazję oglądać. Film ratuje piękna Cate Blanchett i jej gra aktorska na naprawdę wysokim poziomie ( choć w swojej karierze miewała dużo lepsze role). Posłużę się cytatem z pewnej...
więcejZwłaszcza ten wątek rozgrywający się w małym francuskim miasteczku. Wojna to nie tylko wielkie spektakularne bitwy. Wojna często ma także bywa dramatem, można by rzecz, kameralnym. I to właśnie udało się pokazać w tym filmie. Przez niewielki budżet słabo wypadły sceny ukazujące niszcząca moc wojny. Jednak żeby pokazać...
więcejPoprzedni komentator AMN13 napisał bzdury - na dodatek w niezwykle prymitywny sposób. Zapewne głębokim filmem jest dla niego "AMERICAN PIE". "Charlotte Gray" w żadnym wypadku nie jest filmem przewidywalnym. Nie jest to także film romantyczny. To bardzo ciekawie opowiedziany dramat. Piękna sceneria, II wojna światowa i...
więcejResistance, francuska prowincja, czarny rynek, donosy, niemieckie obławy, łącznicy, tajne hasła, i oczywiście urocze, kobiece berety - słowem cała otoczka francuskiego ruchu oporu zawsze mnie pociągała. Jednak nie można powiedzieć, żeby ta tematyka była specjalnie wykorzystywana przez kino. A szkoda, bo np. "Wielka...
O Charlotte Gray nie mogę mówić źle, to jeden z moich ulubionych filmów i mimo, iż niektórzy zarzucaja mu nudę i przewidywalność, ten film to arcydzieło. Niewiele ludzi wie, że jest to pierwszorzedna adaptacja, ale w książce na końcu Charlotte zostaje z Peterem a nie z Julieniem (cudowny Billy Crudup). Od kilku lat...