Człowiek z kamerą filmową

Chelovek s kinoapparatom

1929 1 godz. 8 min.
8,1 7 805
ocen
8,1 10 7805
12 414
chce zobaczyć
7,8 6
ocen krytyków
{"rate":7.8333335,"count":6}
{"type":"film","id":107579,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Chelovek+s+kinoapparatom-1929-107579/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Człowiek z kamerą filmową
  • mariuszf8 ocenił(a) ten film na: 10

    Ktoś mi powiedział że to propaganda. Nie zauważyłem. Tak bardzo wciągnęła mnie magia wytworzona przez zabiegi formalne, iż nie spostrzegłem tego. Na tym polega sztuka. Reżyser tworząc rzeczywistość w rzeczywistości tworzy dzieło autotematyczne i pełne niczym nie tłumionej pasji. Wciska w krzesło, czy w cokolwiek innego na czym się siedzi podczas seansu. Niesamowity koncept. Widz, ja ogląda jak inni widzowie oglądają film, w którym widzimy jak ktoś inny jest w stanie filmowania kamerą różnych obrazów, które Ci sami widzowie oglądają zaraz po ich nakręceniu. Coś niesamowitego, wielki hołd złożony kamerze filmowej i temu co można za jej pomocą zrobić. No, i jeszcze świetna sekwencja, gdy montażystka odcina kawałki taśmy filmowej i umieszcza je na ekranie. Najpierw widzimy powieszone klatki, potem już ruchomy obraz z nich powstały. Maestria, mistrzostwo świata. Niezapomniany film. Lektura obowiązkowa. Z tego co mi wiadomo był kiedyś na YouTube, może jeszcze jest.

  • Sqrchybyk ocenił(a) ten film na: 10

    mariuszf8 Zgadzam się w całej rozciągłości i pozdrawiam.

  • mariuszf8 Ja tylko powiem jedno:

    SCENA ZA POCIĄGIEM :)

  • zrelaxowany85 ocenił(a) ten film na: 9

    mariuszf8 Nadal jest na youtub. Mnie ciekawi tylko jedno : czy wersja z dodaną muzyką to wciąż oryginalna wersja pod względem montażu?

  • wietrznica ocenił(a) ten film na: 9

    zrelaxowany85 https://www.youtube.com/watch?v=z97Pa0ICpn8 Jak dla mnie ta wersja nade wszystko. Nie wiem czy to wciąż oryginalna wersja, ale wiem, że ta muzyka jest piękna i że akcentuje to, co już jest genialne w samym filmie.

  • mariuszf8 Propagandą jest wizja kraju na wskroś nowoczesnego, pełnego optymizmu, otwartości, wolności, odwagi. Tak - to stalinowska Rosja.

  • zweistein Przecież właśnie ten film miał za zadanie walczyć z propagandą stalinowskiej Rosji. Zwróć uwagę na ujęcie gdzie człowiek jest prawie rozjeżdżany przez pociąg, w połowie dziewiątej minuty pokazane jest, jak człowiek wyjmuje kamerę z wykopanego dołu pod torami. Miało to pokazać, że widzowie często są oszukiwani przez obrazy, filmy i całą propagandę. Warto też zauważyć częste ukazywanie ludzi bezdomnych na ulicach co ukazuje, że system komunistyczny wcale nie jest idealny i równy dla każdego. Sam motyw porównania ludzi do maszyn, wielkich tłumów pozbawionych indywidualności skłaniać miał do myślenia. Takich akcentów jest mnóstwo, można jeszcze wymienić kamerzystę chodzącego po mieście w poszukiwaniu najlepszego możliwego kadru - czy nie było to pokazanie jak dużo siły i czasu jest poświęcone by kreować idealny wizerunek świata na rzecz propagandy? W filmie jest jeszcze masa innych skojarzeń antysystemowych

  • Cyranos Zupełnie nie mam tego wrażenia. Mnóstwo radzieckich twórców, którzy promowali nowoczesne formy plastyczne (choćby Rodczenko fotografujący budowę Kanału Białomorskiego) było jednocześnie apologetami systemu sowieckiego. A jak pokazuje Sowiety propagandowe tematycznie i nowoczesne formalnie "SSSR na strojkie"?

    "Sam motyw porównania ludzi do maszyn, wielkich tłumów pozbawionych indywidualności skłaniać miał do myślenia. "
    Często dla twórców awangardowych (np. futuryzm) zestawienie człowieka z maszyną nie było wcale negatywne. Przeciwnie, istniała fascynacja maszyną i nowoczesnym "umaszynowionym" człowiekiem. Wiertow raczej nie "puszcza antysystemowego oka" do widza, ale chce go jak najbardziej szczerze uwieść wizją nowej Rosji.

    Motywu bezdomnych nie pamiętam, ale propaganda radziecka wykorzystywała ten temat, żeby pokazać różnicę między "starym" a nowym" światem. U Wiertowa jest inaczej?

  • Wallkiria ocenił(a) ten film na: 10

    zweistein Tak, jest to propaganda. Ale może nie w takim sensie, jak rozumiemy ją dzisiaj. Związki konstruktywistów z władzą były takie, że jeżeli by dla nich nie tworzyli, to skazani by zostali w najlepszym wypadku na zapomnienie (chociaż artystów wiernych komunizmowi też załatwiano, jak np. Kłucisa), ale w przeciwieństwie do tak myślących ludzi, artyści ci naprawdę wierzyli w komunizm. Film ten powstał wtedy, gdy artysta już musiał usprawiedliwić swoje istnienie w bolszewickim systemie (tzw. produktywizm), aby móc dalej pracować. Zgadzam się z powyższą wypowiedzią - rosyjskie plakaty, zdjęcia Rodczenki, fotomontaże (a radziecka szkoła montażu to właśnie jakby fotomontaż przełożony na film) nie opisywały rzeczywistości - one ją kreowały.

  • Mr_mokrego_pampersa ocenił(a) ten film na: 10

    mariuszf8 Moim zdaniem doszukiwanie się w tym filmie na siłę propagandy też może być poczytane za propagandę lub przynajmniej uprzedzenie...może ten człowiek ma uraz do ZSRR..Jest tutaj fascynacja językiem kina a zwłaszcza montażem i może jakiś rodzaj dumy ze swego kraju, techniki i.t.d. Inaczej każdy (para)dokument opisujący daną rzeczywistość w jasnych kolorach można by uznać za propagandę panującej władzy czy systemu. Aby to zrozumieć najlepiej porównać ten film z Pancernikiem Potiomkinem - gdzie wyraźna propaganda sowiecka jest widoczna.

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • Black_Hole_fw Pan Bóg raczej nie uratuje przed ignorancją.