świetna, posmiałem sie. Ogólnie film pobrałem bez żadnych oczekiwań, tak na niedzielne
popołudnie.. słyszałem że fajny i ma wysokie noty, ale jakos westernów nie lubiłem nigdy i wydał
mi sie jakąś komercyjną łupanką po plakacie.. oczywiście błąd jak wiecie, film super, aktorzy mnie
nie irytowali a nawet...
Momentami nie mogłem się powstrzymać, żeby nie wybuchnąć śmiechem, jak przy scenie, kiedy
murzynek rozwala "złych białasów" jednego po drugim (oni oczywiście nie mogą go trafić), a w tle leci
jakieś hip hopolo, haha
http://www.youtube.com/watch?v=lyYReSQjcYo
o tej scenie mowa
Wiemy czego można oczekiwać od filmów Tarantino, dlatego podszedłem do filmu z dystansem i się nie zawiodłem, otrzymałem obraz, który robi wrażenie znakomitą realizacją i przede wszystkim świetnym aktorstwem (Waltz, DiCaprio i Jackson są genialni w swoich rolach), fabuła bardzo ciekawie skonstruowana, a co...
(oceny na filmwebie się nie czepiam bo akurat debili tu mnóstwo)
- "Tarantinowskie" efekty specjalne
- film oparty o miłość
- tandetny i przewidywalny happy end
To nie jest wybitne kino to tylko dobry film jakich wiele.
Ciekawie zrealizowany film, fajna głębia obrazu, gra aktorska super u wielu postaci w tym filmie itd... Polecam bo ja się nie zawiodłem!!
Choć tyle. Jako stary rep zastanawiam się nad tym dziwnym zjawiskiem - nowy, modny filmik od razu trafia do 10 FW. Jest około tysiąca lepszych filmów od Django - i to wcale nie oznacza, że to zły film
Nudny, przewidywalny, za długi i taki sam. Tarantino zeżarł swój ogon. Film jest nieświeży jak przedwczorajszy chleb. Gdyby nie DiCaprio to nie byłoby kompletnie co oglądać, bo Waltz też zjadł swój ogon i jest dokładnie tym samym Hansem Landą tylko w innych ciuchach. Nie tracę jednak wiary w Tarantino, chociaż mam jej...
więcejObejrzałem, ale spodziewałem się czegoś lepszego. Było parę sprzecznych sytuacji. Ogólnie taki sobie - na raz :)
Gdy usłyszałem pierwsze fragmenty muzyki na początku filmu wiedziałem, że coś z tego będzie.
Ale nie myślałem że film będzie taki zajefajny.
Super zagrany (dentysta oraz Samuel L.Jackson), duża dawka humoru (KKKlan i jego worki ... masakra).
Prawie 3 godziny zleciały jak z bicza strzelił :)
Jestem niestety bardzo rozczarowany tym filmem i to z bardzo konkretnego powodu. Jest to
bowiem kolejny film Tarantino na - bardzo przykro to stwierdzić w odniesieniu tak jak by nie
było genialnego i zasłużonego dla kina reżysera - na jedno kopyto. O ile historia zemsty
połączona z charakterystyczną dla Quentina...
Brzmi to nielogicznie, ale na mój gust tak to wygląda. W ogłe Tarantino od czasów "Pulp Fiction" nie zrobił nic ciekawego. A już "Benkarty Wojny" to było kuriozum. Ten jest odrobinę lepszy, ale i tak nie wart uwagi. Film Django to ponoć pastisz. No, ale czego? Jak dla mnie dla psychicznych onanistów którzy się...
Zastanawiam się czy Christoph Waltz jest w stanie zagrać inaczej niż zrobił to W Bękartach i
Django. Postacie z tych filmów różnił tak naprawdę tylko kostium. Nawet w Rzezi trudno mu było
pohamować tą charakterystyczną manierę. Nie mówię, że to źle bo uwielbiam jego role ale tak
mnie właśnie zastanowiło. Może w...
Po filmie Tarantino :) Jego produkcje można tak naprawdę albo znienawidzić albo pokochać i myślę, że Django należy do tej drugiej grupy. Waltz mimo tego co mówi wielu ludzi, zagrał świetnie w tym filmie, odtwarzając postać, która swoim intelektem chce wszystkich wyprowadzić w pole. Niczego nie można również odmówić...