Ja teraz kłamię

2019 1 godz. 47 min.
5,2 4 368
ocen
5,2 10 4368
3 738
chce zobaczyć
5,1 12
ocen krytyków
{"rate":5.08333,"count":12}
powrót do forum filmu Ja teraz kłamię
  • wiktork ocenił(a) ten film na: 3

    ... tylko tyle. Nędzny scenariusz. Nużące tempo

  • hyrkan ocenił(a) ten film na: 8

    kaymann A jaki jest mój odbiór? :D

    W wątku podałem bardzo dużo argumentów. Byłoby na parę stron artykułu w czasopiśmie branżowym.

    Moje argumenty nie pasują też do mnie, bo:
    - nie mam problemu z nagością
    - rozumiem, czemu Celia ma być postacią kukiełkową
    - nie mam problemu z samochodem agentki
    - gdy coś twierdzę, dodaję argumentację (dużo, jak widać)
    - mam sporo większe doświadczenie filmowe
    - nie mszczę się na filmie tylko dlatego, że przeczytałem kiepski opis
    - nie wydaje mi się, że pokemony są bardziej wiarygodne :)

  • kaymann ocenił(a) ten film na: 1

    hyrkan Ja też problemu z nagością nie mam, o ile ma jakieś uzasadnienie. Tutaj akurat w jednym przynajmniej przypadku kompletnie nie ma.
    Z samochodem nie mam problemu tylko dziwię, że ktoś w czymś takim chciałby jeździć.
    Argumentów to u Ciebie mało. Jest tylko przekonanie o własnej wyższości.
    No to doświadczenie akurat wcale nie jest pewne, chociaż tego nie wykluczam.
    Pokemony kompletnie są niewiarygodne, ale nie za to je oceniam.

  • hyrkan ocenił(a) ten film na: 8

    kaymann Czyli właśnie masz problem z nagością. :)

    W scenariuszu filmu, którego najwyraźniej nie widziałeś wyraźnie masturbując się w kinie, scena w hotelu została sprowokowana przez Kai dla wzbudzenia zazdrości. Golizna dość dobrze się nadaje.
    Natomiast seks małżonków to taka normalna czynność.
    Sprawdzasz tak samo, czy jest uzasadnienie dla pokazania nieba, biżuterii, mebli kuchennych, metalowych powierzchni, uszu bohaterów? :D
    Deklu.

    Oczywiście masz problem z samochodem. W filmie, drogi deklu, nie chodzi o pokazywanie aut po to, żebyś Ty chciał nimi jeździć. :D

    Twoja odpowiedź poza dowodzeniem, że system opieki nad niepełnosprawnymi intelektualnie w tym kraju leży, nie jest na temat.

  • hyrkan ocenił(a) ten film na: 8

    hyrkan Jest argumentem na poziomie mułu w podziemnej rzece stwierdzenie, że w filmach nie powinny się pojawiać samochody, którymi nie chciałbyś jeździć. :D

  • kaymann ocenił(a) ten film na: 1

    hyrkan Odnosisz się do scen, których nie kwestionuję (chociaż sex małżeński raz by wystarczył).
    Ja nie piszę, że ja nie chciałbym jeździć takim samochodem, bo ja w zasadzie nie lubię jeździć żadnym (ale tym nie miałbym szans, bo po prostu bym się nie zmieścił).

  • hyrkan ocenił(a) ten film na: 8

    kaymann Ależ piszesz, że nikt by nie chciał, czyli logiczną konsekwencją jest, że też byś nie chciał.

    I znów kłamstwo.

    Natomiast nie odnosisz się, trollu, do prostego faktu: dla filmu nie ma znaczenia, czy byś chciał jeździć. :)

  • kaymann ocenił(a) ten film na: 1

    hyrkan Skoro nikt to i ja. Odwracasz kota ogonem.
    I jak już pisałem nie ciągnie mnie w ogóle do jazdy jakimkolwiek samochodem.

  • hyrkan ocenił(a) ten film na: 8

    kaymann Możesz odpowiadać bzdury po polsku? Bzdury w języku polskawym są jeszcze mniej strawne.

  • kaymann ocenił(a) ten film na: 1

    hyrkan A co tutaj jest nie po polsku?
    Kolejne szukanie dziury w całym.

  • hyrkan ocenił(a) ten film na: 8

    kaymann "sex małżeński" dla przykładu.

    Czy szukam dziur w całym, czy w dziurawym, mógłby ocenić ktoś troszkę mniej zainteresowany kłamstwami. Ty niejako odruchowo, nieświadomie, kłamiesz.
    Jak dotąd udowodniłem Ci po pierwsze, że hejtujesz film, po drugie - że go nie zrozumiałeś, po trzecie - że po wystawieniu 1 szukasz na siłę jakich argumentów, którymi można by uzasadnić tak niską ocenę, po czwarte - że do innych filmów swoich kryteriów nie stosujesz, co wskazuje na to, że są one jednorazowe, czyli udawane, po piąte - że nie czytasz tego, co się do Ciebie pisze, po szóste wreszcie - że w ogóle nie kumasz idei argumentacji.
    Zachowujesz się, jak rozpieszczone carskie dziecko. Wyrokujesz. Ciągle i ciągle, jakby ktoś Cię pytał o te wyroki.

    Pytał Cię ktoś, czy Twoim zdaniem pozbawionym argumentacji szukam dziury w całym?
    Podobnie w każdej kwestii obwieszczasz swoje wyroki, a jeszcze nie zacząłeś nawet zauważać, że są pozbawione argumentacji. Właśnie przez ten egocentryzm inne dzieci nie chcą się z Tobą bawić.

  • hyrkan ocenił(a) ten film na: 8

    kaymann Czemu, drogi niekumaty rozmówco, oceniasz jedne filmy za wiarygodność, a innych nie? Bo chcesz uzasadnić, że jednym dajesz wysokie noty (pokemonki), a drugim niskie. :)

  • kaymann ocenił(a) ten film na: 1

    hyrkan Wiesz, bo pewne filmy z założenia są niewiarygodne, czego pewnie nie zdążyłeś zauważyć. Oceniam Pokemony za świat przedstawiony, spójność i logikę oraz za efekty, bo tego po takich filmach oczekuję.

  • hyrkan ocenił(a) ten film na: 8

    kaymann Jakbyś kumał polszczyznę, to mógłbym wreszcie Ci wyjaśnić, że problem nie jest w tym, że film zasługuje na 1, ale że po prostu głupie miałeś oczekiwania (jak pisałeś: pośladki).

  • kaymann ocenił(a) ten film na: 1

    hyrkan Ale ja nie oceniałem oczekiwań tylko film, który w moim odczuciu zasługuje na zero. Szkoda,że nie jesteś w stanie tego zrozumieć.

  • hyrkan ocenił(a) ten film na: 8

    kaymann Mógłbyś sobie nie przeczyć przez godzinę? :)

  • hyrkan ocenił(a) ten film na: 8

    kaymann Jak zwykle personalne ataki i zero argumentów. :)

    Nie zauważyłeś, że "Ja teraz kłamię" nie oddawał życia celebrytów? Podpowiem: raczej rzadko tak się ubierają, tak mieszkają, rzadko biorą udział w programie, w którym wymyślaliby skomplikowaną historię udawanego morderstwa, żeby zdobyć pieniądze. :)

    Odrealnienie opowieści (bardzo silne, realizowane we wszystkim, co widać, w świetle, strojach, samochodach, fryzurach, sposobie kadrowania) jest własnie brakiem wiarygodności z założenia.

    Nie zauważyłeś?

    Tytuł filmu nawet mówi, żeby nie wierzyć. Nie zauważyłeś?

    W filmie są różne żarty operatorskie, myli nas kadr i ułożenie przedmiotów. Film uczciwie przyznaje się na każdym kroku do braków wiarygodności.

    Nie zauważyłeś?

    :)

  • kaymann ocenił(a) ten film na: 1

    hyrkan Personalne ataki to akurat Twoja działka.
    Zauważyłem efekciarstwo dla mało wyrobionych widzów.
    Tytuł filmu oddaje treść.

  • hyrkan ocenił(a) ten film na: 8

    kaymann Jak dotąd potwierdziłeś wielokrotnie, że nie skumałeś filmu.

    Przykłady:
    1. Ciągle piszesz o jakichś wyższych sferach. Chodzi o celebrytów, a oni bywają rozrzutni i/lub biedni. Dlatego nie dziwi, że agentka jeździ autkiem raczej dziwnym niż luksusowym.
    2. Nie skumałeś, że bohaterowie odgrywają dla widzów show przedstawienie. Dostajemy drugie wersje ich opowieści, po odrzuceniu wersji pierwszych. Drugie wersje jednak nie są prawdziwe, to ustawka produkcji show. Dlatego Twój zarzut, że bohaterowie są głupi, skoro nie rozpoznają fałszywej policji, mija się z fabułą. Celebryci razem z fałszywymi policjantami grają przedstawienie. :)

  • hyrkan ocenił(a) ten film na: 8

    kaymann Umknął Ci tak duży fragment filmu, że mam prośbę. Pisz od teraz, że był to najtrudniejszy film, jaki widziałeś, ale nie dodawaj, że był łopatologiczny.

    Umknęło Ci uzasadnienie dla bardzo wielu aspektów filmu. Dla gry świateł i dla stylizacji bohaterów. Dla wyboru lokacji i dla stylu gry aktorów. Dla scen nagości i dla scen bez nagości.

    W zasadzie trudno powiedzieć, czy zrozumiałeś w tym filmie cokolwiek poza "policjantami". :)

  • kaymann ocenił(a) ten film na: 1

    hyrkan Jeżeli to jest trudny film to ja jestem królem Księżyca.

  • hyrkan ocenił(a) ten film na: 8

    kaymann Znów mylisz obiektywne cechy filmu z własnymi możliwościami. :)

    Nie nauczysz się tego szybko, prawda?

    Otóż film nie był obiektywnie trudny. Był po prostu za trudny dla Ciebie. Dlatego możemy przyjąć, że nie jesteś królem Księżyca. W kilku innych postach wyjaśniam, czego nie skumałeś (przed chwilą pisałem, że motywu policjantów i motywu braku pieniędzy u agentki).

  • hyrkan ocenił(a) ten film na: 8

    kaymann Jeśli nie miałbyś, drogi niekumaty rozmówco, problemu z nagością, to byś ją traktował jak inne sfery życia. Skoro jest to jedyna sfera, w której potrzebujesz SPECJALNYCH UZASADNIEŃ, to masz mentalność cenzorów kinowych.

  • kaymann ocenił(a) ten film na: 1

    hyrkan Nie mam problemów z nagością tylko z bezsensownością niektórych scen rozbieranych, które nie mają sensu i uzasadnienia.

  • hyrkan ocenił(a) ten film na: 8

    kaymann Już napisałem uzasadnienie (dla najbardziej męczącej Cię sceny nawet 3 uzasadnienia).

    Czyli nie chodzi o brak uzasadnienia, a o to, że nagość w filmie powoduje u Ciebie ciągle niezdrowe reakcje. Efekt wychowania.

  • kaymann ocenił(a) ten film na: 1

    hyrkan Tylko że to nie są żadne sensowne uzasadnienia tylko szukanie czegoś na siłę, żeby Twoje było na wierzchu.

  • hyrkan ocenił(a) ten film na: 8

    kaymann Nie musiałem w to wkładać wiele siły.

    Twoim zdaniem jest stwierdzeniem NA SIŁĘ, że filmy mają punkty kulminacyjne. Ja natomiast wiem, że je mają. Bardzo łatwo zauważyć prawidłowości w tempie akcji i rozmieszczeniu różnych ważnych dla fabuły momentów w dzisiejszym kinie. Utrzymanie uwagi prostych widzów (gustujących w pokemonach etc) wymaga NIESTETY dość mechanicznego umieszczania punktów kulminacyjnych w pewnych miejscach.

    I tak w zdecydowanej większości filmów napięcie pod koniec rośnie po raz ostatni. Już przy wersji Celii znamy większość dialogów, które będziemy jeszcze powtórnie oglądać. Każda wersja jednak dodaje coś nowego. Dwoje bohaterów strzał słyszy z daleka, dopiero przy trzeciej bohaterce dochodzi do spotkania osobnika z bronią. Nakręcanie emocji przed tą kulminacją jest czymś OCZYWISTYM, no ale dla Ciebie dopatruję się tego na siłę. :)

    ---

    Film opowiada o podejrzeniu zdrady, między innymi. Przy okazji mamy bohaterów ćpających, uprawiających seks grupowy. Jednakże w zasadniczej fabule troje głównych bohaterów wydaje się być ofiarami spisku planowanego przez Kai i różnych ludzi na wyższych stanowiskach. Władza deprawuje, dlatego zupełnie nie dziwi, że impreza niejako u źródła zła (tam, gdzie typowo odbywa się konfrontacja w finale) wiąże się z większą jeszcze deprawacją. Jest zresztą dość jasnym zabiegiem filmowym pokazanie części bohaterów jako posiadających uczucia (to główni bohaterowie, publiczność ma w nich widzieć ofiary), a części jak bezemocjonalne maszyny (wyrachowanie, władza, pieniądze, decyzje, ale brak jakichkolwiek uczuć pozytywnie wiążących z innymi osobami).
    Yvonne może być naga, ale jest skrępowana lub zazdrosna, zawiedziona, zraniona. Jej chłopak natomiast po prostu mechanicznie uprawia seks. Małżonków łączą poza seksem emocje. Uczestników orgii na końcu łączy najwyżej pomieszczenie.
    Wyraźne oderwanie zachowań od ludzkich emocji to filmowy zabieg. Ty zrozumiałeś, jak kto jest przedstawiany? Nie, bo byś wtedy nie nazywał scen, dzięki którym zrozumiałeś, nieuzasadnionymi. :)

    ---

    Zdajesz się przy tym nie mieć świadomości, że ta orgia nie podnieca.

    Ciebie podnieca, ale tylko Ciebie.

    Wspominałem już Kałużyńskiego. Dopiszę więcej. Otóż uważał on za niezwykle erotyczną scenę ściągania rękawiczki przez Ritę Hayworth. Jednocześnie był w stanie zauważać, że w filmach, zwłaszcza po rewolucji końca lat sześćdziesiątych, seks, podany nieraz bardzo wprost i dosłownie, nie ma wcale tej erotycznej funkcji.
    Jest wiele filmów, które ukazują seks wprost, ale nie podniecają. Ukazują fizjologię, ruchy frykcyjne, nawet genitalia. Nie służą jednak podnieceniu widza.

    Krytyka filmowa to oczywiście wie, ale Ty się zatrzymałeś na etapie "golizna, wołajcie cenzora!", nie umiesz nagiego ciała zinterpretować inaczej niż jako przyciąganie ludzi seksem.

    To Twoja interpretacja jest na siłę, bo niejako zakładasz, że Twórcy nie umieli zrobić lepszej, czyli podniecającej widza, orgii. Zapewniam, że umieli. Gdyby zrobili, mieliby świetną reklamę szeptaną. Osoby, które jak Ty chodzą do kina w celu masturbacyjnym, z pewnością reklamowałyby sobie podniecającą orgię.

    Natomiast scena, którą obserwujemy w filmie, jest (poza tym, że pozbawiona emocji w rodzaju miłości, przywiązania, zaciekawienia, czułości etc) zupełnie nieerotyczna. Jest zniechęcająca. Sądzisz, że setka ludzi gadających o tym, jak ten film zrobić, w całości nie wpadła na to, że taka scena seksu budzi dokładnie odwrotne emocje, ale nie podniecenie? :)

    ---

    Zatem, powtórzmy, dostarczyłem Ci wyjaśnienia sensu sceny w filmie oraz dobrej analizy, gdzie popełniasz oczywiste błędy.

    Ty w odpowiedzi masz, jak zwykle, wyrok pozbawiony argumentacji. Zdaniem najsłabszego umysłu filmwebu nie mam racji i wymyślam na siłę, bo "auto było niewygodne". :)

  • kaymann ocenił(a) ten film na: 1

    hyrkan Rozmówca, który co chwilę stara się mnie obrazić, a może nawet sprowokować do ataków personalnych nie jest dla mnie partnerem do rozmowy, szczególnie że nie mam czasu na głupoty. W czasie dyskusji wypowiadałeś się między innymi tak:
    1. jestem nieukiem [to powinienem sam powiedzieć o sobie]
    2. nie jesteś jedyną osobą, która ogląda filmy jakby była niepełnosprawna i na bani
    3. Nie chcę Cię zabić zdaniami złożonymi.
    4. nie masz ŻADNEJ rangi, którą ktokolwiek mógłby Ci obniżać.
    5. jest podstawowym dowodem Twojej niskiej inteligencji
    6. kolejne wypowiedzi na temat złudzeń tego nieuka
    7. Daj mamie, to Ci przetłumaczy na język prymitywny.
    8. w Twoim prymitywnym odbiorze
    9. nie możesz skumać filmu o wielkiej ustawce
    10. jeszcze nie jesteś w klasie, w której przerabia się Makbeta i Antygonę
    11. nie masz pojęcia o teatrze na przestrzeni ostatnich 2,5 tysiąca lat
    12. może to opiekun czyta tylko część postów
    13. Ty naprawdę jesteś jakiś głupszy
    14. deklu
    15. nie umiesz poziomu filmu, jak i niczego innego obiektywnego, przeanalizować
    16. będąc widzem na poziomie przedszkola
    17. Łżesz
    18. własnych wypowiedzi nie umiesz przeczytać ze zrozumieniem
    19. ani tu nie czytasz rozumnie, ani rozumnie nie piszesz
    20. Jesteś nieobyty w kinie
    21. Dlatego nawrzucałeś tu bluzgi
    22. okłamujesz siebie, a próbujesz okłamać mnie
    23. trolling prymitywny
    24. poświadczasz, że nie skumałeś filmu
    25. gnojek forumowy
    26. [jestem na] poziomie płaskoziemców
    27. Nikt by Cię do jednego budynku z dzieckiem nie wpuścił.
    28. Poziom edukacji wskazuje, że ze 3-4 lata się uczysz.
    29. Jeśli jesteś w ośrodku zamkniętym
    30. chcesz strollować jakiś film
    31. świadczy o brakach intelektualnych
    32. Skoro Ty - to wszyscy inni na pewno też
    33. trollu filmwebowy
    34. Wypowiedzi krótkie, niemerytoryczne, płytkie, połączone z oceną skrajną, z pewnością niezasłużoną, motywowaną tylko zemstą za to, że ŹLE POMYŚLAŁEŚ
    35. Chciałbym też zmienić powyżej określenie "troll" na "troll o wyraźnie niskiej inteligencji".
    36. Ty dziś jesteś groteskowo śmieszny!
    37. nie umiesz oceniać scenariuszy
    38. Mógłbym zapytać, czy kiedykolwiek czytałeś japońską książkę, ale znamy obaj odpowiedź.
    39. Czy Ty jesteś jakiś intelektualnie wolniejszy od rówieśników?
    40. Ci mocno peron odjechał
    41. masz problem z nagością i brakiem wyrazistego bohatera
    42. kłamstwem jest, że się nie mścisz
    43. Na filmwebie jest dużo takich hejterków.
    44. Ja nie piszę, że filmy łopatologiczne są złe. Ja piszę, że tylko takie rozumiesz.
    45. Jeśli cenisz jakiś japoński film, to dlatego, że go nie zrozumiałeś
    46. w Twojej wypowiedzi żadnych argumentów, są kłamstwa, ataki
    47. forum raczej nie usuwa takich hejterów jak Ty
    48. nie masz żadnej wiedzy
    49. po prostu nie przestałeś manipulować, trollu.
    50. masz kompleks
    51. Manipulujesz
    52. się masturbujesz
    53. Twoja matka Cię zaniedbała emocjonalnie
    54. może jeszcze napiszesz jakiś komentarz bez kłamstw?
    55. dekle bez znajomości polskiego
    56. film przyciągnął Cię scenami seksu, wobec czego masturbowałeś się w kinie
    57. Twoje próby ośmieszenia samego siebie są skuteczne.
    59. coraz mniej mnie dziwi, że oglądasz głównie filmy dla dzieci
    60. Twojemu opiekunowi chce się tu pisać dyktowane przez Ciebie posty.
    61. Myśl o tym, że ktoś Cię traktuje jak znajomego, trochę za bardzo mnie przeraża.
    62. Ty masz duże problemy z rozumieniem polszczyzny
    63. czy osoby, które masz za znajomych, opiekują się Tobą, chodzą z Tobą do klasy, również mają problemy edukacyjne, są rozkojarzone, sprawiają problemy w ośrodku etc.
    64. masz problem z nagością.
    65. filmu, którego najwyraźniej nie widziałeś wyraźnie masturbując się w kinie
    66. Twoja odpowiedź poza dowodzeniem, że system opieki nad niepełnosprawnymi intelektualnie w tym kraju leży
    67. Bzdury w języku polskawym są jeszcze mniej strawne.
    68. Ty niejako odruchowo, nieświadomie, kłamiesz.
    69. hejtujesz film
    70. go nie zrozumiałeś
    71. są one jednorazowe, czyli udawane
    72. w ogóle nie kumasz idei argumentacji.
    73. Zachowujesz się, jak rozpieszczone carskie dziecko.
    74. przez ten egocentryzm inne dzieci nie chcą się z Tobą bawić.
    75. niekumaty rozmówco
    76. głupie miałeś oczekiwania (jak pisałeś: pośladki)
    77. trudno powiedzieć, czy zrozumiałeś w tym filmie cokolwiek poza "policjantami".
    78. mylisz obiektywne cechy filmu z własnymi możliwościami.
    79. Skoro [nagość] jest to jedyna sfera, w której potrzebujesz SPECJALNYCH UZASADNIEŃ
    80. masz mentalność cenzorów kinowych
    81. nagość w filmie powoduje u Ciebie ciągle niezdrowe reakcje.
    82. Utrzymanie uwagi prostych widzów (gustujących w pokemonach)
    83. Ciebie podnieca, ale tylko Ciebie.
    84. Ty się zatrzymałeś na etapie "golizna, wołajcie cenzora!"
    85. nie umiesz nagiego ciała zinterpretować inaczej niż jako przyciąganie ludzi seksem.
    86. jak Ty chodzą do kina w celu masturbacyjnym
    87. najsłabszego umysłu filmwebu
    Przy okazji zarzucasz mi kilka drobnych i bardzo łagodnych ataków personalnych, które użyłem dopiero po wielokrotnych próbach obrażenia mnie (niestety dla Ciebie trudno mnie obrazić). Co więcej zdecydowanie starałeś się uniknąć sprawdzania wiarygodności moich niektórych stwierdzeń. Czyżbyś bał się prawdy.
    Możesz to skomentować jak chcesz, ja się już nie odezwę bo szkoda mi czasu.

  • hyrkan ocenił(a) ten film na: 8

    kaymann Zacznijmy od tego, że punktem wyjścia dla tej rozmowy są Twoje bluzgi pod adresem filmu. Jako hejter możesz oczywiście pisać, że wszyscy inni są winni i Cię prowokują, po prostu to bez sensu. :)

    1. Nieuctwo czyli skrajny brak wykształcenia. W szczególności nie wiesz JAK można argumentować, że coś w filmie jest dobrze/źle zrobione. W sumie nie wiesz nawet, ŻE można argumentować. Dla Ciebie świat to "podoba mi się" albo "nie podoba".
    Może "głąb" pasuje lepiej niż "nieuk"?

    2. No nie jesteś.

    3. Masz duży problem ze zdaniami złożonymi. Najczęściej z trudem podchwytujesz temat. Ja piszę zdanie złożone o samochodach w filmie, Ty odpowiadasz jak BOT, jakieś zdanie niezwiązane z moim, ale zawierające słowo "samochód".

    Prawdopodobnie to wina złożonej gramatyki, bo słownictwo w naszej rozmowie było proste.

  • hyrkan ocenił(a) ten film na: 8

    kaymann 4. Zgrabnie wyrywasz z kontekstu.

    Otóż o randze pisaliśmy, gdy stwierdziłeś, że próbuję Ci ją obniżyć nawiązując do Pokemonów. Było to po tym, jak ośmieszyłeś się hejtując film.

    Punktem wyjścia, powtórzę, było Twoje hejtowanie. Poziom rozmowy mógł już tylko wzrosnąć, podobnie jak wrażenia rozmówców na temat Twojej osoby mogły się już tylko poprawić. Nie miałem Ci czego obniżać.

    5. Byłoby niegrzeczne, gdybym pisał o Twojej niskiej inteligencji bez argumentów.

    6. por 1.

  • hyrkan ocenił(a) ten film na: 8

    kaymann 7. por. 3.

    8. por. 7

    9. Chciałbym, żebyś zdał sobie z czegoś sprawę.
    Od pierwszych postów naszej rozmowy tłumaczę Ci, że piszesz o sobie, nie o filmie.
    Gdy piszesz, że był łopatologiczny, ale jednocześnie nie rozumiesz połowy fabuły, to wnioskiem NIE JEST, że film był łopatologiczny. Wnioskiem JEST, że go nie skumałeś.
    Innymi słowy Twoja wypowiedź dotyczy po pierwsze Ciebie, po drugie Twojego niezrozumienia.

    Nie dziwi, że podsumowujesz tę rozmowę skupiając się wciąż i wciąż na tym, co dotyczy Ciebie.
    Gdy nie rozumiesz filmu, jest to ATAK.
    ATAKUJEMY CIĘ, twórcy filmu i ja, filmami Cię atakujemy, okazją do Twojego hejtu Cię atakujemy, a Twoje bluzgi to po prostu kultura. :)

  • hyrkan ocenił(a) ten film na: 8

    kaymann 10. Oczywiście gdybyś już przerabiał Antygonę, powinieneś coś pamiętać z ogólnych cech dramatu antycznego, brak tej wiedzy odesłałby nas do punktu 1.

    11. por. 10. i 1.

    12. Hipoteza robocza. Twoje odnoszenie się do niewielkiej części rozmowy (por. 3) można wyjaśnić tym, że ktoś Ci czyta tylko jej fragmenty. W szczególności te dotyczące Ciebie, a nie filmu. :)

    13. Na szczęście zauważasz, że dowodziłem, niegrzecznie byłoby pozostawić bez dowodu.

    14. j.w.

  • hyrkan ocenił(a) ten film na: 8

    kaymann 15. To w sumie istota tej rozmowy. Nie umiesz analizować.
    W zasadzie nadal, po wielu wyjaśnieniach, nie wiesz nawet, czym jest analiza.

    Jako bot umiesz wychwycić czasowniki w drugiej osobie i skopiować okoliczne słowa (pokazujesz wyżej), ale wciąż jesteś poniżej zdolności argumentacji.

    W sumie nie wiem, czemu już wczoraj nie napisałem Ci, że odkryłem, że jesteś botem podstawionym za człowieka.

    ---

    Podałem Ci kilka przykładów analizy i tego, jak się z nią mijasz.
    Ty piszesz "źle grają" i już. Nie wiadomo, co w grze Ci się nie podoba, Twoją wypowiedź można przekleić pod dowolny film, bo nie ma w niej NIC, NIC, NIC, co by się odnosiło do tego konkretnego filmu. Pokazałem Ci, jak można argumentować przez parę akapitów, że ktoś źle gra.

    Ty piszesz "samochód niewygodny". Nie zadajesz sobie nawet pytania, przez kilka powtórzeń postu o niewygodzie, jaki sens ma analizowanie wygód/niewygód. Bohaterowie filmu potrzebują pieniędzy. Jeśli potraktować większość fabuły jako opowieść bohaterów przed publicznością show, nie dziwi, że pojawiają się tam na przykład samochody świadczące o braku zamożności. W drugą stronę - opowieść byłaby GŁUPIA i NIELOGICZNA, gdyby opowiadając o swoim ubóstwie aktorka ukazywała bogactwo własnej agentki. :)

    Ty piszesz "scena nagości niepotrzebna". Żadnej argumentacji, żadnej analizy. Mimo moich wielokrotnych tłumaczeń, nawet nie kumasz, co robisz źle. Gdzie Twoja odpowiedź różni się od rozumnego tekstu na temat filmu.

    16. nie moja wina!

    17. Przyłapałem Cię na jakichś 20 bezczelnych kłamstwach i wielu mniej bezczelnych. :)

    18. Zwłaszcza gdy zawierają zdania złożone!

    19. por. 18.

    20. Aczkolwiek znasz więcej filmów pokemonopodobnych niż ja. Jesteś nieobyty w kinie z wyjątkiem mniej ambitnej części kina dla dzieci.

  • hyrkan ocenił(a) ten film na: 8

    kaymann 21. Przynajmniej podejrzewam, że bluzgi są dlatego

    22. por. na przykład 15. Masz dość niedokładne wyobrażenie siebie. Nazwalibyśmy je: dokładnie przeciwne do rzeczywistości.

    23. potępiam Twój trolling

    24. W sumie gdy dowodziłeś, że nie rozumiesz kolejnych scen i motywów, byłeś szczery. Te fragmenty szczerości wobec kłamstw wokoło doceniam.

    25. Poznaj siebie, mówi dawna maksyma.

    26. Dokładnie!
    I antyszczepionkowców.

  • hyrkan ocenił(a) ten film na: 8

    kaymann 27. Przesadziłem. Jest wielu ludzi, którym na dzieciach nie zależy.

    28. Gdybym uznał, że takie braki można mieć po większej liczbie lat, byłoby to jak nazwanie Cię głupcem. A, czekaj, w sumie..

    29. To tłumaczy złudzenia na temat świata zewnętrznego. Czerpiesz wiedzę o świecie z filmów o pokemonach?

    30. I trollujesz

    31. por. punkty wcześniejsze. Przy tym NIE ZAUWAŻASZ, ile w moich wypowiedziach jest wnioskowań.
    Ty piszesz "źle grają", ja piszę "masz braki intelektualne". O ile jednak Ty przez kilkadziesiąt postów nie podajesz argumentacji, o tyle ja podaję prawie w każdym.
    Dlatego "świadczy".

    32. Definicja elementu najmniejszego w zbiorze.

    33. Potępiam Twój trolling.

  • hyrkan ocenił(a) ten film na: 8

    kaymann 34. Potępiam Twój trolling wynikający z zemsty.

    35. por. 1.

    36. Film też był groteskowy i śmieszny, ale nie śmieszny groteskowo. Odróżniasz?

    37. Etykietujesz. Bu i fe. Natomiast czekam wciąż (!) na pierwszy argument z Twojej strony.

    38. Wszytko czytałeś, tylko nic nie pamiętasz. Czy to się jakoś różni od nieczytania? W czytaniu nie ma znaczenia czas zmarnowany, ma - czas poświęcony użytecznie.

  • hyrkan ocenił(a) ten film na: 8

    kaymann 39. por. 3.

    40. Powinienem częściej wypowiadać się tak barwnie.

    41. Pewnie przez oglądanie tylko kina głównego nurtu kierowanego do dzieci. O nagości już się rozpisałem. To może o bohaterze teraz? W wielu filmach akcji bohater działa. Może uratować prezydenta, wysadzić samolot, może kogoś skutecznie poderwać albo pokonać terrorystów. Może nawet pokonać innego pokemona.
    W szczególności mainstreamowe kino z USA podkreśla podmiotowość bohatera, jego agencyjność. Nie jest on obiektem czyichś działań bądź elementem machiny zdeterminowanej. Jest wolny i kształtuje swój świat.
    Dlatego prawdopodobnie masz problem z częścią kina światowego (są też nieliczne przykłady z USA), w którym zauważa się uwikłanie bohatera w wiele spraw. Nieracjonalność reakcji kierowanych emocjami ("Nieodwracalne"), scenariusz oparty nie na realizmie ale na potrzebach widza ("Funny games"), zależność bohatera od otoczenia (np. postaci kobiece u Ozu), manipulacje rządów ("Vice") etc, etc.
    Można jeszcze dalej analizować, na ile podkreślanie małemu człowieczkowi, że może wszystko, jest elementem manipulacji, która ukrywa przed tym człowiekiem, że wcale nie może.

    Tak czy inaczej, bohaterowie wkręceni w układankę, w całości zaprojektowaną dla ściągnięcia kasy, wyraźnie Ci nie pasują.


    42. Potępiam mściwość.

    43. I hejty potępiam.

    44. Skłamałeś, wiec wyjaśniłem.

    45. Trudno zrozumieć film, jeśli nie rozumie się ważnych dla fabuły wypowiedzi.

    46. Potępiam Twoje ataki.

    47. I hejty potępiam.

    48. por. 1.

    49. Potępiam trolling i kłamstwa. :)

  • hyrkan ocenił(a) ten film na: 8

    kaymann 50. Ba! Żeby jeden!

    51. Nieładnie manipulować

    52. Egocentryzm wyjaśnia, dlaczego to robisz.

    53. Hipoteza. Oczywiście może jakieś złe siły dały ten sam efekt mimo starań matki?

    54. Albo i nie napiszesz!

    55. Bo pół biedy, że japońskiego nie kumasz (nawet tłumaczonego na polski). Ale że Ci trzeba polski na polski tłumaczyć, to jest niedobre!

    56. por. 52

    57. W sumie szkoda, że nie można mieć takiej skuteczności w polityce.

  • hyrkan ocenił(a) ten film na: 8

    kaymann 59. Ważne, że w ich przypadku trafiasz w swój gust.

    60. Już, jak widzę, przestaje się chcieć :(.
    Ale polew był.

    61. Serio. (por. 27. też przeraża)

    62. por. 55. i 3.

    63. Wolę rozmawiać z ludźmi, którzy sobie radzą.

    64. Wielki.

    65. por. 64.
    Ciekawe, ile jeszcze osób nie pokumało tego filmu w takim stopniu. Może to jakaś epidemia?
    Na kogo głosujesz w wyborach?

  • hyrkan ocenił(a) ten film na: 8

    kaymann 66. Znów dowodzę. :)

    67. To reguła jest, że hejtujący mnie młodzieńcy mają z językiem kłopot.

    68. Byłoby nieuprzejme zarzucać Ci, że możesz tak kłamać świadomie.

    69. A ja hejty potępiam

    70. Pewnie stąd hejt.

    71. Bosch. Ty nawet nie umiesz poznać, czy jakaś wypowiedź jest o Tobie? Jesteś 'ONE'?

  • hyrkan ocenił(a) ten film na: 8

    kaymann 72. Nadal! Ciekawe, czy w szkole będą mieć większe niż ja sukcesy. Mają kilka lat na próby, a ja miałem parę dni.

    73. Mały dyktator. :)

    74. A mogłyby chcieć. Zmień się.

    75. Powinienem pisać "drogi niekumaty rozmówco".
    Czasem zapominam o takich czułościach.

    76. Wywaliłbym Cię z kina, gdybyś się onanizował

    77. Nie znaleźliśmy przykładu.

  • hyrkan ocenił(a) ten film na: 8

    kaymann 78. Nadal.

    79. Zastanawiające, że dla oszołomstwa różnej maści nagość pozbawiona agresji wymaga uzasadnienia, ale przemoc przez cały film go nie wymaga. Możesz oglądać kilka godzin brutalnego naparzania i śmierci, ale nie powiesz, że to takie obrazy wymagałyby uzasadnienia. Za to parę minut nagości - zbrodnia! Dziadek w cenzurze pracował?

    80. Bo jeśli dziadek pracował, to to wiele wyjaśnia.

    81. Nie tylko idziesz na film dla tych paru minut, ale jeszcze filmu poza nimi nie widzisz. :)

    82. Część twórców nie trzyma się tak ściśle szablonu zwrotów akcji i kulminacji napięcia. Łatwo jednak potem znaleźć opinie widzów przyzwyczajonych do schematu, że w danym filmie złe jest tempo albo że się nie umieli skupić.

    83. Nieerotyczne ukazywanie seksu to chyba temat zbyt złożony. Powinienem pisać Ci mniej i zdaniami prostymi. Tu w ogóle dzieci mogą pisać bez zgody rodziców?

  • hyrkan ocenił(a) ten film na: 8

    kaymann 84. A to nie jest etap, z którego można być dumnym.

    85. Por. 83.

    86. Por. 81. i 76.

    87. W skończonym zbiorze dobrze uporządkowanym musi istnieć element najmniejszy.

  • hyrkan ocenił(a) ten film na: 8

    kaymann Jak wyjaśniałem wielokrotnie, zaczęliśmy od Twojego hejtu filmowego.
    Ustawiwszy się w pozycji trolla masz niewielkie możliwości uzasadniać, że ktoś Cię obraża. Nic gorszego niż to, że trollujesz, nie mogłem Ci napisać, a to, że trollujesz, widać.

    Zgadzamy się zatem, że obrażenie Cię było niewykonalne.

    Z przyjemnością weryfikowałem dziesiątki Twoich twierdzeń. Skoro już wiem, w ilu skłamałeś, co jeszcze mam sprawdzać? Że masz gdzieś założone kilka kont, z których będziesz potwierdzał, że jesteś mistrzem świata profesorów filmoznawstwa? :)

    Jak pisałem (wiele, wiele razy), nawet gdy gramatycznie Twoje zdania dotyczą filmów, treściowo opisują Ciebie. Nikt, kto przeczytałby Twoje opinie, nie mógłby nic o filmie powiedzieć, poza tym, że jest w nim niewygodne auto i jakieś sceny golizny. Nic to nie mówi o jakości produkcji. Z kolei trollowe litanie "to złe, tamto złe, to leży, tamto leży" pozbawione uzasadnienia mówią tylko o tym, jakim jesteś hejterem, łatwo jednak się przekonać, że takie teksty występują pod większością dobrych i niebanalnych filmów. Ktoś, kto to czyta, nie może zatem takiego tekstu traktować jak recenzji filmu.

    Trzymam kciuki za Twoje postępy w edukacji. Może jeszcze 10000 filmów i zaczniesz odróżniać swoje zdanie od obiektywnych cech filmu. Następne 10000 i może napiszesz jakiś argument w swoim komentarzu.

  • hyrkan ocenił(a) ten film na: 8

    kaymann Masz czas na wyciąganie czasowników w drugiej osobie i sugerowanie, że każde pisanie o Tobie Cię obraża i w ogóle nie wolno, ale nie masz czasu odpowiedzieć na którekolwiek z dziesiątek pytań, jakie do tej pory w rozmowie pominąłeś.

    A wiesz, że to też u hejterów reguła?
    Zapamiętaj:
    - zaczynają od ataku na film (zero argumentacji, ocena 1)
    - nie odróżniają swojego zdania od cech filmu
    - nie uwzględniają swoich braków w edukacji, choć wiedzą, że we wrześniu zaczną piątą klasę, nie przychodzi im do głowy, że doświadczeni twórcy filmowi mają większą wiedzę i wyczucie kina
    - rozmawiają głównie o sobie/o mnie, a omijają każdą moją wypowiedź na temat filmu. W ogóle jakby nie widzieli tekstów, które mówią o tym, jak się co pokazuje, jaką coś pełni funkcję w filmie, jak można rozumieć, interpretować, gdzie są nawiązania, jakie są alternatywne sposoby realizacji etc. Ważne jest natomiast wypisanie czasowników w drugiej osobie. :)
    - okazuje się, że zawsze mają ZNAKOMITE POWODY, żeby unikać pisania z sensem. Nigdy jeszcze żadnemu czasu nie brakło, żeby napisał coś o mnie czy o sobie, ale zawsze nie ma czasu odpowiadać na moje pytania, nie ma czasu napisać nic z sensem o filmie. Taki jestem zły i szatański, że nie mają ochoty ze mną pisać, ale objawia się to tak, że nie piszą merytorycznie, ale są w stanie nadal pisać bzdurki.
    - a gdy tłumaczą, że wszystko jest moją winą, nie zauważają, że zaczęli swoje trollowanie, zanim dołączyłem do rozmowy. :)

  • wiktork Dla mnie już nie ważne czy film dobry, czy zły. Niech ktoś napisze kto ma rację, kaymann, czy hyrkan ? ;)

  • wiktork ocenił(a) ten film na: 3

    kris656 może dogrywka?

  • MygyBulla ocenił(a) ten film na: 9

    wiktork Ja tam się w tym filmie zakochałem, ale zdziwiłbym się gdyby miał większość opinii pozytywnych bo Borowski robi kino dla siebie, specyficzne, a ja mam chyba po prostu podobny gust do niego :-P Ale nie rozumiem tych dyskusji, przekrzykiwania się kto ma rację czy ten film był zły czy bardzo dobry, to raczej kwestia gustu, trochę żenująca ta cała dyskusja, z obu stron.