Såsom i en spegel

1 godz. 29 min.
7,8 6 841
ocen
7,8 10 6841
12 805
chce zobaczyć
6,2 5
ocen krytyków
{"rate":6.2,"count":5}
{"type":"film","id":31668,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/S%C3%A5som+i+en+spegel-1961-31668/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Jak w zwierciadle
  • Postać ojca jest dla mnie najbardziej zastanawiająca w tym obrazie. Dlaczego płakał po przekazaniu dzieciom prezentów? Dlaczego tak bardzo nie podobała mu się sztuka jego syna? Czy chodziło tylko o brak pomysłów na własną twórczość czy też może o zniechęcenie do potomków? Dlaczego wszyscy muszą coś udawać? Dlaczego grają kogoś innego nawet przed najbliższymi? Film nie dający odpowiedzi. Dlatego taki dobry.

  • Budziol Sorry, jeżeli sam do tego doszedłeś, po prostu nie udzielam się za bardzo w dyskusjach, ale teraz czuję się wstrząśnięty. Akurat z tym ojcem, który płakał po przekazaniu dzieciom prezentów to była jedyna rzecz, którą - jak sądzę - od razu zrozumiałem. Płakał nad tym, że jego życie jest takie puste, daje głupie prezenty, a sam nie ofiaruje miłości, nie okaże jej chociaż. Również nie poświęca czasu dla własnych dzieci, cały czas gdzieś jeździ i pisze najprawdopodobniej słabe opowieści, chociaż dobrze się sprzedają (to ostatnie już sam dopowiedziałem).
    Teraz nasunęło mi się na myśl, dlaczego nie podobała mu się ta sztuka syna - jestem zdania schizofreniczki, podobała się, ale starał się tego nie okazać. To była dużo lepsza niespodzianka, niż te głupie gadżety, co go tylko pogrążyło w poczuciu słabości, bezsensu...
    Bardzo dobre i zarazem nie wyjaśniające nic zakończenie - o ile dobrze pamiętam, syn mówi "Tata ze mną rozmawiał". Wiele rzeczy w filmie jednak nie rozumiem, może kiedyś do niego dojrzeję. Gdyby ktoś jednak podzielił się swoimi przemyśleniami, byłbym wdzięczny.

  • Miiziu Kurcze, nie pamiętam na tyle szczegółów tego filmu, żeby wdać się w dyskusję... Był to mój pierwszy film Bergmana, dotychczas obejrzałam ich kilka/kilkanaście i trochę mi się sceny zlewają.
    Mam jednak nadzieję, iż znajdziesz godną do dialogu osobę. Pozdrawiam.

  • sml ocenił(a) ten film na: 9

    Miiziu Dla mnie to właśnie film o niemożności porozumienia. Przede wszystkim o niemożności porozumienia najbliższych sobie ludzi. Każda z tych czterech postaci jest głęboko samotna. Ojciec, który pragnie kochać ale nie potrafi. Kobieta pogrążająca się w dwóch światach. Syn, który przez wszystkich traktowany jest pobłażliwie i niepoważnie. i Lekarz, który staje się więźniem własnej miłości.W ich życiu obecna jest pustka. W tym kontekście ostatnie słowa pokazują jak wielka jest potrzeba głębokiego, prawdziwego kontaktu z drugim człowiekiem. Ojciec po raz pierwszy rozmawiał z synem naprawdę o rzeczach ważnych. Bardzo ważny jest tutaj problem niemożności porozumienia się z Bogiem. Każdy z bohaterów próbuje go na swój sposób zdefiniować. Nie wiem jaka jest prawidłowa interpretacja tytułu, ale ja bym go odniósł do słów św. Pawła 'na razie widzimy jak w zwierciadle niejasno". Bohaterowie Bergmana próbują zdefiniować Boga, stworzyć sobie jego własne wyobrażenie, którym będą mogli zapełnić potrzebę wiary.

  • areczek123 ocenił(a) ten film na: 9

    Miiziu Myślę, że sztuka mogła mu się podobać, ale zbyt dotknęła go osobiście, bo opowiadała tak na prawdę o nim. Rycerz-artysta to poetyckie uosobienie ojca-pisarza. Pięknymi słowami wyznaję miłość do ducha księżniczki (która uosabia dzieci pisarza), lecz kiedy przychodzi czas udowodnienia tego uczucia, zwyczajnie rezygnuje. Zastanawia się dla czego miałby się poświęcić skoro nikt nie zobaczy czego dokonał. Podobnie jest z pisarzem. Boi się pokochać swoje dzieci, bo to oznaczałoby porzucenie kariery i w efekcie jego własne ego i duma zostałyby zranione. Mina rzednie mu najbardziej przy słowach kończących sztukę "Takie jest życie [...] Posiądzie mnie zapomnienie. I tylko śmierć mnie pokocha". Dociera do niego powoli, że to co robi, wszystko co pozornie osiągnął jest w obliczu śmierci zupełnie niczym, bo tak na prawdę liczy się tylko miłość.
    To tak w skrócie, wydaje mi się, że chyba dość sensownie :)

  • areczek123 Tez tak wlasnie to zrozumialam. Tylko nie sadze, ze o sama milosc chodzi, raczej o sens zycia (ale nim moze byc tez milosc, to sie nie wyklucza). Sam ojciec jest przeciez tez swiadkiem czegos zupelnie odwotnego: zatracenia sie w milosci do kobiety (przyklad partnera corki, ktory, jak sugeruje Karin, nie jest szczesliwy).

  • Zoe83 ocenił(a) ten film na: 8

    Budziol Jeśli dobrze kojarzę w sprawie tytułu chodzi o to że na razie widzimy Boga jak w zwierciadle a później staniemy z Nim twarzą w twarz. Dla mnie postacie Ojca i Męża nie stanowiły już zagadki pod koniec filmu ale relacja brata z siostrą jak najbardziej do tej pory zastanawia mnie co Ona miała na myśli mówiąc do Ojca że wykorzystała Minusa i jest jej go żal. W filmach Bergmana poza oczywiście tym co genialne w jego filmach cenie dialogi. Rozmowy których w wielu domach myślę brak z jednej strony zwyczajnych a z drugiej właśnie niezwykłych. Do tej pory moimi faworytami twórczości Bergmana są Siódma Pieczęć i Persona POLECAM

  • rpm100 ocenił(a) ten film na: 7

    Zoe83 Wykorzystała go seksualnie, w tym wraku łodzi. W wywiadzie z aktorką wprost pada słowo "rape".

  • Budziol Co do sztuki, Minus grał tam poetę (vide ojciec), który zastanawia się, czy poświęcić życie dla miłości i kobiety, czy zająć się sztuką i to jej poświęcić życie. Podejrzewam, że ojciec po prostu zobaczył prostotę wyborów, jakie dokonywał i brak własnego zaangażowania się z związki rodzinne.
    Mnie bardziej zastanawia pytanie: o czym był ten film? Byłem dzisiaj na przeglądzie filmów I. Bergmana i przed filmem w zapowiedzi pana z Domu Kultury "Świt" w Warszawie, padło zdanie, że film, to rozliczenie Bergmana (ojciec - artysta) z Bogiem (Bóg a miłość - 2 lata po małżeństwie), ale co ma do tego schizofrenia?

  • kyrie_elejson ocenił(a) ten film na: 7

    benek_4 jeżeli mowa o osobistym rozliczeniu, to trzeba wziąć pod uwagę relacje bergmana ze swoim ojcem, który jak wiadomo był pastorem <może symbolizować w tej relacji Boga>
    co połączyło Karin ze swoim bratem?
    Bergman w symboliczny sposób pokazał, a może właściwie nie pokazał największą jedność, jaka może zajść między dwojgiem ludzi. Minus leży nisko pochylony nad siostrą/ cięcie/ulewa/cięcie/ siedzą wtuleni w siebie w pustym wraku - można powiedzieć wprost - KOCHALI SIĘ, ale to, co niedopowiedziane daje więcej do myślenia.