plakat - Midsommar. W biały dzień (2019)

recenzje Redakcji

(1)
  • Choć "W biały dzień" nie ma paskudnej intensywności "Hereditary", wciąż jest to kino cokolwiek totalne i totalnie wciągające. Aster celowo zderza skrajności: zimne/ciepłe, noc/dzień, wyparcie/akceptacja, śmiech/strach. Celowo atakuje nasze zmysły pastelowym syropem obrazów i dźwięków. Celowo sprowadza aktorów do nagiej fizyczności: dyszenia, tańczenia, jęczenia. Celowo rozwleka metraż do dwóch i pół godziny. "Midsommar" to film, który trzeba odczuć ciałem, w gorączce i hipnozie, jako oddychający, patrzący i słuchający (ale niekoniecznie myślący) człowiek-odbiornik.   czytaj dalej

    zdaniem społeczności pomocna w: 72%

recenzje Użytkowników

(1)
  • Pocztówka z wakacji

    autor: Mahone93 zaufany recenzent

    Zarówno u Peele'a, jak u Astera, rdzeń stanowi hermetyczna społeczność, której zamiary ostatecznie okazują się być dalekie od przyjaznych. O ile jednak "Uciekaj!" utrzymane było w tempie przystępnym kinu komercyjnemu, o tyle "Midsommar" - by posłużyć się ambitnym porównaniem - jest raczej "Szatańskim tangiem" w świecie arthousowego horroru.  czytaj dalej

    zdaniem społeczności pomocna w: 63%
opinie i nagrody
multimedia
pozostałe
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię