No po prostu FANTASTYCZNY! nie spodziewałem się że aż tak przypadnie mi do gustu ta historia! myślałem że nie zobaczę prędko ciekawego filmu o moich ulubionych "stworzonkach" czyli ZOMBIaczkach a tu takie miłe zaskoczenie! niby nic się nie dzieje ale ta historia mnie wciągnęła od (prawie początku:) do samego końca....
Miłe zaskoczenie, bo film dobrze zrealizowany, kameralny, z klimatem i w ciekawej konwencji survival horroru. Cieszy mnie to, że reżyser nie poszedł na łatwiznę i nie zastosował klasycznych chwytów typu "wyskakujące straszaki" czy utarte schematy fabularne. Czuje się aspiracje do naturalności i realizmu co jest bardzo...
więcejMoże jak ktoś szuka przesłania w filmach o zombie to nie będzie rozczarowany, ale ja czuje się znudzona. Żadnej właściwie akcji, nic się nie dzieje.
Nazajutrz po hucznej imprezie, bohater filmu - Sam budzi się w pustym mieszkaniu.
Wkrotce musi się pogodzić z szokującą prawdą - jest zupenie sam, a nieumarli opanowali ulice Paryża.
W sytuacji takiego zagrożenia, będzie musiał jakoś się ochronić i zorganizować tak, aby przeżyć żyć.
Ale czy Sam naprawdę jest...
Sam pomysł ciekawy, jednak wykonanie tragiczne. Absurdalne zachowanie głównego bohatera i brak logiki w większości scen. W budynku wybucha panika, wrzaski, krzyki, ale bohater ma tak twardy sen że nie zbudziło go to.. Strasznie ubolewa że nie ma kontaktu z innymi ludźmi, bo przecież nagle czarna dziura pochłonęła...
Paryż powienien spłonąć podczas takiej apokalispy. Tymczasem nic nie płonie, doddatkowo cały czas jest prąd. :-)
Anders Danielsen bardzo fajnie zagrał i można się było do tej dobrej gry przyzwyczaić, więc kiedy pojawiła się Golshifteh Farahani to taki trochą zgrzyt, bo moim zdaniem bardzo drewnianie wypada. Tak się nawet nieprzyjemnie zrobiło ;) Plot twist to uratował, bo można sobie było wytłumaczyć, dlaczego tak wyglądała ta...
więcejParyż jest regularnie opanowywany przez hordy zombie, więc nie bardzo rozumiem, gdzie tu sensacja. Przypomina mi się pewien kulinarny celebryta o znanym skądinąd nazwisku, który swego czasu reklamował coś hasłem: „Wiem, że dobrze jem”. Jeść się odechciewało na sam widok, a potem pożarła go ciężka niewydolność...
Klasyką gatunku ten film na pewno nie zostanie,ale z braku laku można zobaczyć.Na plus na pewno początkowe około pół godzinki,gdzie jest jakiś tam klimacik osaczenia i ciekawość,bohater zdaje się być w sytuacji bez wyjścia,ale póżniej po początkowym zauroczeniu im dalej w las tym gorzej,momentami film najzwyczajniej...
więcej