Polecam ogromnie! Film jest niezwykle realistyczny - fantastycznie wyważony. Wszystko w nim wydaje się takie rzeczywiste. Ta młodziutka wampirzyczka nie jest jakaś uładzona, czyściutka itd. Ta krew faktycznie brudzi. Ciemność jest męcząca, a głód nie do wytrzymania w taki normalny zwierzęcy sposób. Jednocześnie wszystkie te elementy z legend - niemożność wytrzymania słońca, potrzeba zaproszenia, by wejść. Wszystko jest tak ładnie zgrane, że wydaje się czymś zupełnie normalnym - w takim sensie, że jak najbardziej możliwym w świecie "za oknem". I ta senna, melancholijna atmosfera. I ten ojciec dziewczynki, i ci ludzie pijący, siedzący przy stole. Maksimum realizmu. Świetna odtrutka na fatalnie nudny i sztuczny "Zmierzch" ;P
Hominus one to robią na ulicy... mozna by pomyśleć, że tam właśnie próbujesz zasnąć ;PPPP
Co to, to nie. W ogródku też TO robią, a przy okazji drą się w niebogłosy, toteż cały blok rzuca w nie 'bele czym', żeby tylko się wyniosły, chędożone sierściuchy.
Czyli w ogródku zasypiasz... a jak ludzie wala w nie to pewnie i pożywieniem, może puskami z mięsiwem - a to je jeszcze podjudza!
Regis, tylko nie kot po chińsku! Błagam!
Eleonoro, czytam, że przeczytałaś "Martwego aż do zmroku". Podobno wyd. Mag przygotowuje cd. ;)
O tak! czytałam. W ogóle mikka jakoś tu się późno w tym naszym szalejącym wątku uaktywniasz, a każda miła dusza mile widziana.
Co do "Martwego..." to w ogóle wyhaczyłam go na allegro zanim ten serial jeszcze powstał i po prostu szukałam książek o wampirach, a ta była intrygująca z opisu, całkiem gruba i kosztowała chyba 7 zł :) Jakoś wiesz tak śmiesznie tanio. Więc od razu ją nabyłam i nareszcie dorwałam wampirzy sex. Ja wiem jak to może wyglądać - że ja tak o tym sexie ;P No, ale wiesz - no chciałam, żeby te wampiry gdzieś były tak na serio sexowne i żeby wszystko to było takie pozytywne i fajne, a nie tylko przygnębiająco mroczne. Teraz te książki, o ile w ogóle są, to już dużo drożej no bo zrobiono ten serial. Ale uważam, że ma to właśnie tą dobrą stronę, że trochę osób sięgnie po książkę, a tak przeszłaby raczej niezauważona i byłaby wielka szkoda.
Widziałam, że jakieś wydawnictwo ma wydać następne - wcześniej w ogóle nie wiedziałam, że będzie więcej tomów. Z tymże to inne wydawnictwo i oni jeszcze nie wydali nawet tego pierwszego. To, co ja kupiłam to było z jakiegoś innego. No chyba, że źle popatrzyłam po tych stronach z datami planowanych wydań kolejnych tytułów. Mi się w ogóle podoba ten obrazek na tym wydaniu, które mam - na okładce. Nie pasuje do treści, ale jest taki fajny minimalistyczny, prosty. Jako obraz bardzo mi się podoba.
Regis mnie do was przyciągnął (dzięki Reg) dopiero teraz, choć Let me in widziałam już jakiś czas temu :)
"Martwego" też czytałam, fakt kto inny wydał pierwszy tom, potem się na to Fabryka Słów rzuciła, ale zrezygnowali, teraz znowu Mag się przyznaje - zobaczymy :)
Okładka świetna, wampirze historie zazwyczaj ociekają na okładkach krwią i straszą zębami, a tu prostota i zabawa kolorem w prostych kreskach.
No i wampiry szczęśliwie wreszcie są sexowne. :)
No i super, że się tak ze mną we wszystkim zgadzasz :))))))
A "Gobelin z wampirem" czytałaś? Takie odmienne ujęcie wampiryzmu, też ma swój urok.
Czytałam, niezłe ale bez entuzjazmu. Podoba mi się wampiryzm w serii Patroli Łukjanienki ("Nocny patrol", "Dzienny patrol", "Patrol zmroku", "Ostatni patrol") i wampiry w ABW u Kozak ("Nocarz", "Renegat", "Nikt"). A co do Sookie, w antologii "Krwawe powroty" jest niezłe lekko ironiczne opowiadanie "Noc Drakuli" Harris. Reszta jak na zbiór opowiadań wampirycznych taka sobie, na plus wyróżnia się Caine "Pierwszy dzień reszty mojego życia" - jako że to fragment powieści, zamówiłam książkę i ciekawa jestem co dalej :)
No proszę - jesteś jak skarbnica pomysłów na co można jeszcze wydać pieniądze w księgarni :) Ja z tych patroli to tylko pierwszy film oglądałam, ale choć pewne rzeczy były super, to inne takie no średniawe, jakby trochę za duży śmietnik w filmie, ale w książkach pewnie jest bradzo ciekawie ;>
Książkowe Patrole a filmowe Straże znacznie się różnią. Właściwie oba filmy oparte są zaledwie o książki. A co do wydawania pieniędzy w księgarniach, to jestem nałogowym czytaczem :)
No już zauważyłam, że jesteś ;) no i też znam ten ból, bo kurcze książki jednak tanie nie są.
"Patrole" Łukjanienki są super, wszystkie cztery, ale wampiryzm to tam akurat w jest w niezbyt dużym poważaniu
(moją ulubioną bohaterką, póki - spoiler - nie zginęła w akcji, była oczywiście zmiennokształtna - Tygrysek, w czwartym tomie jest fajna młoda wilkołaczka, ale też hm ... te spoilery...)
Natomiast drugą "Straż" właśnie sobie pożyczyłem, leży i czeka na obejrzenie, podobno jest lepsza niż pierwsza?
Logiczniejsza i mniej chaotyczna. Ad wampiryzmu: nie jest to cykl o wampirach, ale podoba mi się realizacja tych motywów, które się tam stadnie pojawiają (Sauszkinowie, wampirzy zew itd. itp.).
Tak, no ja wiem, że tylko marginalnie tam o wampirach. Ale mi np. bardzo podobał się "Taltos" Anne Rice i choć to tak wyrwane spośród cyklu, to świetnie mi się czytało i nie było problemu z tym, że to tom jeden z ilus tam. No i też własnie nie ma tam wampirów, a książkę tą uwielbiam. Co zabawne to też kupiłam ją kierując się bajecznie niską ceną ;P Trafiłam w ten sposób na pare perełek.
A jeszcze odnośnie Wielkiej Stopy to ja chciałam popolemizować odnośnie jej zmiennokształtności ;P Bo oglądałam odcinek "Is It Real?" poświecony temu stworzeniu i tam pokazywali takiego pana, który wcielił się w latach - nie pamiętam, ale chyba 60tych - w Wielką Stopę i dwóch poszukiwaczy nakręciło z jego udziałem bardzo króciutką scenkę, którą entuzjaści zjawiska, a nawet szereg "naukowców" uznało za niezbity dowód istnienia Wielkiej Stopy. Jakiś pan specjalista wypowiadał się na temat tego filmu, że nie może to być podróbka, bo widać i kły i jak sie mięśnie i łopatki poruszają pod skórą tego niesamowitego stworzenia... I nawet chyba zrobili z niego samicę dopatrując się piersi.. W każdym razie "nasz bohater" po nakręceniu filmu zdjął z siebie ten kostium, więc śmiem twierdzić, że zmienił kształt! i jako taki może być zaliczony do zmiennokształtnych... Najlepsze było to, że facet mówił, że najbardziej się bał, że zaraz ktoś do niego strzeli, bo robili to w lesie w górach i akurat był sezon polowań.
Nie przepadam za Rice akurat. Za to właśnie kończę najnowszego Prattcheta ("Łups!") i po prostu uwielbiam jego Ligę Wstrzemięźliwości Zreformowanych Wampirów.
Ad Wielkiej Stopy i zmiennokształtności: niezłe :D
Wielka Stopa rządzi ;P
Słuchaj Ty masz dwa konta cwaniaro i tutaj wymiennie się wpisujesz. Coś kręcisz, kręcisz ;P Patrzę tak dlaczego raz masz avik, raz nie, a Ty to wszystko zaplanowałaś!
Przepraszam za zmyłkę, ale będę korzystała tylko z tego z avem od teraz. Wczoraj nie mogłam z przyczyn różnych - nie chciałam się świecić gdzie indziej.
No wyczuł Cię, że coś kręcisz :> A słuchaj, a "Nadję" i "Draculę" Badhama widziałaś? Jak nie to weź oglądnij.
Czekam, aż Regis zachomikuje "Nadję" i od niego wysępię. "Draculę" widziałam. A znasz "Uzależnienie"? Stary dość film, ale fascynujący.
http://www.filmweb.pl/f10134/Uzale%C5%BCnienie,1995
O widzisz jak się przydajesz. Widziałam ten film i właśnie nie pamiętałam tytułu. Ciężko powiedzieć na ile mi się podobał, bo to było bardzo dawno i już nie pamiętam. "Nadję" widziałam dwa razy w kinie i ze dwa razy w telewizji. Lgnęłam do niej jak mogłam ;P
Jest jeszcze taki specyficzny film "Mądrość krokodyli", jeśli Cię interesuje. No np. "Zgadkę nieśmiertelności" to myślę, że na pewno znasz. Ja bym poleciła jeszcze "Innocent Blood".
A masz jakieś namiary na to Uzależnienie?
Właśnie nie mam :( Też to widziałam wieki temu i szukam. "Zagadkę" i "Krwawą Marię" widziałam, na "Mądrość krokodyli" muszę się zaczaić, bo nie znam :)
Na "Mądrość.." mam namiary...jak się uśmiechniesz... ;)
Tylko nie wiem czy dzisiaj, bo jakoś nie mam na nic siły, a muszę tego poszukać trochę, ale chętnie Ci służę, więc przypomnij jak zapomnę.
Ach.. zresztą czego się nie robi dla miłej koleżanki ;) http://www.katzforums.com/showthread.php?t=170263 masz tu słońce gorące...
A co jest w tym trudnego? Może coś Ci wytłumaczyć, czy po prostu ogranicza Cię technika (transfer czy coś)?
W twoim przypadku powinno być na odwrót, ale mniejsza z tym. Chomik Box czasami bywa humorzasty.
Dać mogę na privie link do The Addiction (1995) - only torrent!
P.S.
!!! WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA WSZYSTKICH MAM NA/W ŚWIECIE
(*realnym i wirtualnym)!!!
Ad linka: jasne że chcę!
Ad zasysania: długo by opowiadać.
DZIĘKI ELEONORO, bardzo mi na "Uzależnieniu" zależało. :D
No, ale ja nie dałam do uzależnienia tylko do mądrości. Do uzależnienia jeszcze nie szukałam, ale poszukam.
Ja jeszcze taki stary film kiedyś znalazłam "Vampyr" z 1932 :) Taki mniej więcej niemy, ale pare słów o dziwo mówią - wiesz taki ze schyłku kina niemego. Ale jakość taka no - mały taki rozmiar obrazu - i ogólnie film mnie nie zachwycił mimo, że Nosferatu kocham i liczyłam na coś podobnego. Może miałam zły nastrój...
Nie będzie żadnego kota po chińsku - po akcji z Lucjanem obawiam się o swe życie/nieżycie;D, nie zamierzam więc popełnić katastrofalnego błędu.
Właśnie poleciłem Haruce 'Let Me In'.
Boże.. nic nie rozumiem .. nie wiem o co chodzi z kotem po chińsku (no chyba, że po prostu do celów spożywczych?)... i kto to jest Haruca?
Już wyjaśniam (wybacz, Mikko)
Przepis na KOTA po CHIŃSKU:
Łapiemy kota, zakopujemy go żywcem głową w dół /ważne!!!! ogon ma wystawać ponad powierzchnię podłoża/. Następnie czekamy /czas jest najważniejszy/ tydzień, miesiąc, kwartał, rok........ Wskaźnikiem jest ów wspomniany wyżej ogon sierściucha - kiedy po szturchnięciu odpadnie, wkładamy w jego miejsce słomkę do napojów i sączymy kota po chińsku. Smacznego.
Ad Haruki:
rezyduje na Moonlighcie,
http://www.filmweb.pl/user/haruka13
Psychotycznie. Dobrego - niech ci się nie śnią meta-coś-tam-coś-tam-cosie, jak tu:
http://gikkiri.wrzuta.pl/audio/79ct5wwaQZ5/taniec_wampirow_ost_-_umarl_bog.
Meta-coś-tam-coś tam-cosie się ode mnie odczepiły raz na zawsze i boją się nawet pomyśleć o powrocie.
Żegnam wszystkich ziewająco.
Puk, puk... można?
@ Tanz der Vampire - strasznie tanim pop-em od tego leci.
Jeśli mogę coś zasugerować, jeśli (być może) nie znacie, to polecam: http://www.youtube.com/watch?v=dc9Dnvo3xLc