dramat przez duze D

Quo vadis to moja ulubiona powieść Henryka Sienkiewicza, zaczytana wręcz przeze mnie... i nie moge wprost darowac Kawalerowiczowi, ze wyreżyserował coś takiego... to mnie osobiście obraża a Sienkiewcz w grobie się przewraca..... gdzie tu jest jakiekolwiek aktorstwo??? może Pieczka trzyma minimalnie jakiś poziom..... jak można było zatrudnic Linde Deląga i Mielcarz do takiej produkcji?..... kwestie wyrecytowane, zero w tym duszy, życia, jakiegoś dramatyzmu.... drewno ma więcej siły wyrazu niż ci aktorzy..... zero napiecia, wszystko sztuczne plastikowe, nie, nie, nie!!!!!!!

1

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: