Genialny film biograficzny. Nie przepadam za Tiną, ale po zobaczeniu tego filmu urosła w moich oczach i mam do niej ogromny szacunek. Niesamowita kobieta. W życiu nie pomyślałabym, ze miała tak ciężkie życie. I potrafiła się tak podnieść, zdobyć sławę, a przy tym być niezależną, pewną siebie kobietą, znającą swoją...
Nie boję się użyć tego określenia. Dopiero pozbycie się strupa w postaci tyrańskiego męża, pozwoliło jej uwolnić wielki talent i indywidualizm. Życie Tiny było usłane kolcami a nie różami, a jednak poradziła sobie i wygrała.
Jej piosenki wyzwalają niebywałe emocje.
Kreacje aktorskie na najwyższym poziomie. Film...
Jak widzę Angelę Basset, to naprawdę przypomina Tinę! Zwłaszcza w scenach z koncertów! Te jej ruchy... cudownie! Naprawdę szkoda, że nie dostała Oscara za tę rolę, choć sama nominacja daje wiele do myślenia, zwłaszcza tym, którzy jeszcze tego filmu nie widzieli ;)
Gorąco wszystkim polecam!
Szkoda, że nie puścili...
Mnie zawsze w tym filmie najbardziej poruszały sceny, w których były małe dzieci. Chociaż tutaj Tina jest na pierwszym miejscu, należy pamiętać, przez jakie te maleństwa przeszły piekło. Szczególnie smutna jest scena jak kochanka Ike'a się postrzela, a jej dziecko biegnie zobaczyć, co się stało z mamą, a ta potem je...
więcejNiestety trochę mija się z faktami. Chyba nie bez znaczenia dla biografii artystki było to że przed związkiem z Turnerem urodziła dziecko, które wychowywała samotnie. Dorabiała też jako pielęgniarka.
Fishburne mimo że dobrze zagrał psychopatę to jednak do Turnera nie był fizycznie zbyt podobny fizycznie. Lepiej do...