Zabawa zabawa

2018 1 godz. 28 min.
6,7 38 193
oceny
6,7 10 38193
9 478
chce zobaczyć
5,1 14
ocen krytyków
{"rate":5.07143,"count":14}
powrót do forum filmu Zabawa zabawa
  • Oburzył mnie jeden wątek. Najmłodsza bohaterka, w kontraście do dwóch pozostałych, nic nie zawiniła. Ani nie prowadziła samochodu po pijaku, ani nikogo nie operowała. Nie krzywdziła też swoich dzieci. Po prostu bawiła się pod wpływem alkoholu. Ile młodych dziewczyn tak robi? Co prawda wiemy, że była ona uzależniona od alkoholu, ale ten wieczór który doprowadził do tych felernych okoliczności, mógł się przytrafić każdej dziewczynie, która kiedykolwiek upiła się na imprezie. Co więcej, mogłoby to się zdarzyć, nawet gdy byłaby trzeźwa. To, co bardzo razi mnie w filmie, to brak krytyki gwałciciela. Magda nie zgłosiła sprawy na policję i nikomu nie powiedziała, wszyscy rozmawiali tylko o jej alkoholizmie. Dla mnie to sugerowanie, że sama jest sobie winna i propagowanie kultury gwałtu. Winny gwałtu jest tylko gwałciciel. Nie widzę żadnego związku z tym zajściem a problemem alkoholowym dziewczyny. Większy problem ze sobą miał ten zwyrodnialec, skoro nie umiał poszanować czyiś granic. Nie podoba mi się, jak reżyserka poniekąd usprawiedliwia sprawcę.

  • Agatonik ocenił(a) ten film na: 7

    Likeness Ja tak tego nie odebrałam. W filmie nie ma żadnego oskarżania. Nie ma też jakiejkolwiek obrony gwałciciela. Tylko zostało pokazane, że tak może się zdarzyć.

  • Bokciu ocenił(a) ten film na: 7

    Agatonik Otóż to.

  • kasiam94 ocenił(a) ten film na: 8

    Agatonik Zgadzam się z Twoją opinią.

  • s111 ocenił(a) ten film na: 9

    Likeness Też nie rozumiem jej zachowania ale może jej było wstyd?
    Poszłaby na policję opowiadając to wszystko że była sama ze była pijana że wcześniej prowokowala tego gościa (bo przecież tańczyła z nim) nie wiadomo jakby to wszystko zostało odebrane. Oczywiście uważam że powinna pójść ale może się bała tego wszystkiego?

  • FNocny ocenił(a) ten film na: 9

    s111 Prowokowała? Serio?

  • _encore_ ocenił(a) ten film na: 6

    FNocny No właśnie, przez takie pie***lenie tzw. "kultura gwałtu" ma się całkiem dobrze.

  • s111 ocenił(a) ten film na: 9

    FNocny Nie do końca miałam to na myśli... oczywiście nic nie tłumaczy takich zachowań.. chodziło mi bardziej o to że np ja bym nie została sama na imprezie pijana jak bela nie mając świadomości nawet co się dzieje dookoła mnie... I obsciskiwala się z tym gościem . Wiadome było że nie zakończy się to happy endem

  • FNocny ocenił(a) ten film na: 9

    s111 No właśnie! Była pijana jak bela. Nie była w stanie trzeźwo ocenić sytuacji, w jakiej się znajduje oraz myśleć o możliwych konsekwencjach.

  • s111 Właśnue została sama! Chłopak czy kolega zostawił samą. Jak tak można?! Niepoważne zachowanie

  • pixi222 Picie na umór to niepoważne zachowanie, racja. Miał łaskawie czekać w kąciku aż skończy pić i obściskiwać się z przypadkowymi kolesiami czy wynieść ją z lokalu siłą?

  • Deansgirl ocenił(a) ten film na: 6

    _krucjata Dobrze, gdyby ją wyniósł z lokalu siłą, owszem. Ale nie mniej to nie była ani jego wina, ani jej. To była tylko i wyłącznie wina tego obrzydliwca.

  • Likeness A mnie się nie podobało, że tak szybko zaakceptowała tę ciążę. Realy? Nie usiłowałaby o tym zapomnieć i usunąć? To byłoby dla mnie bardziej przekonywujące.

  • Likeness Jej zachowanie wzgledem faceta z którym przyszła, agresywne reakcje na jego próby wspólnego wyjścia z imprezy, brak granicy w swoim zachowaniu i brak umiaru w piciu a w końcu wulgarne "pożegnanie" z nim w imiendalszego picia wydaje się jej przewinieniem. Dodam, że nieporównywalnie mniej na pozór niebezpieczne dla otoczenia niż to co zrobiły pozostałe bohaterki, Ale dramatyczne w skutkach dla niej samej...

  • Likeness Mam dokladnie te same odczucia, powielanie stereotypu dot. gwałtu, ze to alkohol jest jego przyczyna. Tez rozmowa z psycholozka/psychiatrka byla skandaliczna, choc nie jest jednoznaczne czy bohaterka w ogole jej powiedziala ze to byla przemoc. Ale cala sytuacja jest pokazana tak, ze to ona byla winna skoro sie upila, a potem nic z tym nie zrobila, bo - jak ktos tu napisal - byc moze sie wstydzila???? Jak cholernie szkodliwe jest takie pokazywanie gwaltu, potem dziewczynom sie wydaje ze to jest wlasciwe postepowanie ofiary po zdarzeniu...:( Jasne, super ze ostatecznie byc moze wyniknie dla bohaterki z tej sytuacji cos dobrego - motywacja do terapii itp. ale to przypadek jeden na milion...czesc zgwalconych kobiet zyje w traumie i popada w depresje czy wlasnie uzaleznienia przez to jak w Polsce sie traktuje ofiary przemocy seksualnej...

  • nataliajainta Właśnie o to mi chodziło. Dodatkowo pokazywanie happy endu po tak tragicznej sytuacji. Jasne, może się tak zdarzyć, ale dla mnie to mówienie: ,, daj spokój, to tylko gwałt, uśmiechnij się, zaakceptuj, będzie dobrze. A przede wszystkim przestań pić.,, No nie takie powinny być priorytety.

  • Likeness Dokładnie, miałam takie samo odczucie po obejrzeniu tej sceny. Noi oczywiscie poprawność polityczna, czyli zero aborcji, bo taki katolicki kraj, nawet jak mnie zgwałcą, to co tam trzeba urodzić, bo dziecko nie jest winne itp. itd.
    Ogólnie spodziewałam się czegoś więcej, kiedy oglądałam "Pod Mocnym Aniołem" czułam ten olkoholizm pokazany w filmie o wiele bardziej, a wiem coś o tym, bo mój ojciec pił. A ten film tak bardzo mnie nie poruszył ,nie obrzydził, nie wstrząsnął mną niestety. Ale i tak polecam obejrzenie tego filmu, choćby dla wspaniałej obsady.

  • ruda2506 ocenił(a) ten film na: 7

    nataliajainta Właściwe postępowanie ofiary gwałtu... A kto określa takie normy?

  • Likeness tak sie zastanawiałem dlaczego ta dziewczyna nie powiedzała tego bliskim,znajomym rodzinie. co do pani psycholog pewnie nie powiedziała całej prawdy,dlatego jej rozmowa wyglądała inaczej.

  • Ewiatko ocenił(a) ten film na: 7

    Wojtek107712 A co miała powiedzieć? Jeśli ukrywała swój alkoholizm, to miała powiedzieć, że zostala zgwałcona jak była nachlana w jakimś hangarze. Poza tym u psycholog stwierdziła, że nic nie pamięta, a więc podejrzewam, że nie pamiętała nawet sprawcy.

  • Likeness Bo w życiu też tak jest. Ofiary przemocy seksualnej,zamykają się w sobie. Czują się winne,a sprawca gwałtu bezkarny.

  • Likeness Kultura gwałtu to mit, ale cieszę się, że kolejny frazes progresywizmu trafił w końcu do Polski. Będzie się z czego śmiać.

  • Ewiatko ocenił(a) ten film na: 7

    mac1991seth No wlasnie, co to za nazewnictwo "kultura gwałtu"!? Jedno do drugiego pasuje j a k kwiatek do kożucha :-)

  • Onata ocenił(a) ten film na: 7

    Likeness Jej problemem było to, że już będąc w ciąży i wiedząc o tym, nadal piła.

  • Likeness Bo to nie jest film o gwałcie i gwałcicielu, tylko o upadku spowodowanym alkoholem.

  • jan_niezbedny0 Czy bycie zgwałconą nazywasz upadkiem? Ona została ofiarą. Tak jak już mówiłam alkohol nie ma tu znaczenia, mogła zostać zgwałcona też na trzeźwo.

  • Likeness Alkoholizm to JEST upadek. Gdy ktoś z powodu nadmiaru wypitego alkoholu przewraca się w publicznym miejscu i nie ma siły sprzeciwić się zawleczeniu przez nie wiadomo kogo w ustronne miejsce, by tam paść ofiarą gwałtu - to to jak najbardziej JEST upadek.
    Przestępstwo gwałtu tego nie zmienia.

  • Jaho63 ocenił(a) ten film na: 8

    jan_niezbedny0 Dokładnie tak. To, że sam akt gwałtu jest okropny i w sposób oczywisty życzyłbym gwałcicielowi żeby trafił do więzienia nie "uniewinnia" dziewczyny. Tutaj TO próbują "wojowniczki" przepchnąć. Że upodlona kobieta, nie będąca w stanie utrzymać się na nogach, absolutnie nie jest w niczym winna tej sytuacji. Niestety, ale jest współwinna. W niczym nie umniejsza ten fakt winy gwałciciela.

  • Jaho63 No niestety, przesada nawet w głaskaniu nie jest dobra, w feminizmie też. A jest taki coraz głośniejszy odłam feministek, które nawet zwykły komplement (bez żadnych seksualnych aluzji) muszą koniecznie podciągać pod seksizm.

    To jest droga donikąd - bo jeśli ludzkość nią pójdzie, to stanie się społeczeństwem humanoidów, zdolnych mówić sobie tylko "dzień dobry", "do widzenia" itp.
    A wtedy się zacznie lament nad oziębłością i bezpłciowością w stosunkach międzyludzkich.

  • Jaho63 ocenił(a) ten film na: 8

    jan_niezbedny0 Boję się, że to może pójść jeszcze dalej. Odczłowieczone społeczeństwo pod przykrywką "równości" i "tolerancji" będzie niszczyć wszelką wolną myśl. Co gorsze to już było. Niekończąca się sinusoida cywilizacyjna. :)

  • Jaho63 Tu się akurat nie zgodzę - bo bez równości i tolerancji robi się taki ściek, jaki dziś mamy w Polsce, a z pojęcia "wolnej myśli", bądź też "niezależności" rozmaici pieniacze i nikczemnicy zrobili sobie wytrych do obrażania i piętnowania ludzi.

  • Jaho63 ocenił(a) ten film na: 8

    jan_niezbedny0 Nie, nie. Źle zrozumiałeś. Jestem zwolennikiem tolerancji i poszanowania wolnej woli innych ludzi, zarówno lewicowców jak i prawicowców. Niszczenie ludzi "na wszelki wypadek" to metody ogłupiania społeczeństwa znane od wieków. Dzisiaj mamy je pod płaszczykiem "tolerancji". Dla mnie człowiek atakujący, poniżający innych bo: i tu sobie włóż co chcesz, bo lewak, bo katol, bo LGBT, bo narodowiec, bo policjant, bo górnik, bo Pisior, bo Wisła Kraków, bo Elektron Pcim Dolny to "nowy", zidiociały człowiek, nie rozumiejący że już jest po stronie zła, choć hasła głosi piękne. Przykładów na moją tezę można mnożyć. Każdy społeczny temat jaki poruszysz jest podzielony na skrajne, najcześciej pozbawione logiki, strony. To już było, i widocznie bedzie zawsze. Od wojny do wojny.

  • szela81 ocenił(a) ten film na: 6

    Likeness Ja wszystko rozumiem. Ale jakby na jej miejscu był facet który dostał solidny wpierdziel i np. skończył z porażeniem jednostronnym to jakie by były komentarze? Nachlał się to sam sobie winien.
    Takie mamy czasy i choć trochę trzeba ten alkohol obrzydzić bo większość filmów chlanie conajmniej toleruje jak nie pochwala. A z młoda dziewczyna będą się identyfikować inne młode dziewczyny a jej krzywda może uruchomić lampkę ostrzegawczą.

  • Ewiatko ocenił(a) ten film na: 7

    Likeness Nie odbieram tego tak jakby reżyserka usprawiedliwiala gwałciciela, pokazala tylko brak jakichkolwiek hamulców u tej dziewczyny. Nie działało na nią, to że jej chłopak kilka razy ją nakłaniał aby stamtąd wyszli, a ona chciala dalej pić i balować i wreszcie go pogoniła, no i pech chcial, że trafiła na jakiegoś zwyrodnialca bez skrupułów.

  • Chile ocenił(a) ten film na: 7

    Likeness Ja to odbieram inaczej, jako przestrogę dla każdego niezależnie od płci, przez picie na umór może nas spotkać coś, na co nie zasłużyliśmy.

  • vahu_waw ocenił(a) ten film na: 7

    Likeness Jak to zwykle bywa w takich sytuacjach ocena zależy od punktu siedzenia.
    1. Dziewczyna została zgwałcona, nie ma co do tego dyskusji i nie ma na to usprawiedliwienia.
    2. Była totalnie pijana i nie wiedziała tak na prawdę co się dzieje, sama poszła z tym typem nie wiadomo gdzie. Nie jest to usprawiedliwienie gwałtu, ale też trzeba na to patrzeć w sposób obiektywny, sama doprowadziła do sytuacji zagrożenia i za to można ją w jakiś sposób ganić (powtórzę jeszcze raz, żeby nie było wątpliwości, nie za gwałt, lecz za to, że się sama naraziła).
    3. Nikt tu na forum nawet przez chwilę nie zwrócił uwagi, że ten typ też był bardzo pijany. Ponownie nie jest to żadne usprawiedliwienie gwałtu, bo dziewczyna powiedziała "nie" i to zamyka sprawę. Jakby jednak była odbierana cała sprawa gdyby to "nie" nie padło? Jakby cała sprawa była odbierana, gdyby ten koleś był super przystojnym mężczyzną i zamiast do garażu zabrałby ją do swojego ekskluzywnego penthouse'u?

    Nie zgodzę się nawet w 1% z tym, że w filmie usprawiedliwia się gwałciciela. Po prostu jest on zupełnie nieważny dla fabuły i tematu poruszanego w filmie, czyli alkoholizmu i całkowitej utraty kontroli po jego nadmiernym spożyciu. Także jak dla mnie ten tekst z promowaniem czegoś co określasz "kulturą gwałtu" mocno chybiony.

  • Likeness Zgadzam się bardzo z Twoją opinią, bo ja mam takie samo wrażenie. Myślałam, że może scenariusz pójdzie w kierunku takiego typowego stereotypu gwałtu, że ona komuś się gdzieś przyzna, że ktoś ją wyśmieje, a ona popełni samobójstwo - taki przykład. Albo że w jakiś sposób zostanie pokazane, jak wygląda brak pomocy dla ofiary, że zderzy się ze ścianą na policji, cokolwiek. Bardzo duży niedosyt mi pozostał. O ile kwestii ciąży lub aborcji w ogóle nie oceniam, to akurat ten wątek gwałtu można było inaczej rozbudować.
    A najbardziej mnie martwią komentarze tutaj dodane, gdzie wydźwięk jest jeden - tak, to był gwałt, ok, ale ona była pijana, więc sama jest sobie winna itp. Gorszego podejścia już nie można spotkać, bo to samo w sobie już pokazuje, że według zasady "dziewczyna pijana, dupa sprzedana" pijanemu wolno zrobić wszystko. Nie chciałabym, żeby ktoś powiedział o mojej córce, że ok, została zgwałcona, ale przecież była pijana, więc jakby musi się teraz liczyć z konsekwencjami, jakby to był jakiś czynnik łagodzący. Nie wiem, czy akurat o to chodziło autorce filmu, gdyż w ten sposób wciąż powiela się ten straszny stereotyp o winie ofiary, zamiast o piętnowaniu sprawcy. Owszem, zgodzę się, że założeniem filmu było mówić o piciu, o jego konsekwencjach, lecz przykre, że dziewczyna została ukarana w taki sposób, tylko dlatego, że była pijana. I tak, też sądzę, że terapia w tym filmie została pokazana beznadziejnie, jako wręcz satyra, a nie konkretna pomoc. Tymczasem rzeczywiście tak jest, że alkoholik nie pije, bo mu wódka smakuje, tylko dlatego, że od czegoś ucieka i to jest celem terapii uzależnień.

  • koraarok ocenił(a) ten film na: 7

    Likeness A czemu według Was do happy end? Ok, dla mnie też w pierwszej kolejności jej historia jest najbardziej pokrzepiająca: gwałt, ciąża i pomocna szefowa sprawiły że dziewczyna stanęła na nogi. Bo i czemu nie? U niej to było to co zawróciło ją znad krawędzi...ale kto powiedział że nigdy ten zatajony gwałt do niej nie wróci? Koniec filmu to nie koniec historii bohaterki. Niestety.

  • Zuza115 ocenił(a) ten film na: 4

    Likeness Mi wydźwięk wątku najmłoszej bohaterki mocno zgrzyta. Nie wiem, czy podciągałabym to aż pod usprawiedliwianie gwałtu (choć ok, rozumiem, dlaczego można tak to widzieć), ale wydało mi się to strasznie stereotypowe: żadnego głębszego spojrzenia na postać, tylko wiadomo, dziewczyna upija się sama na imprezie to od razu prowadzi to do gwałtu. Pewnie, że takie sytuacje się zdarzają i jest to jakieś zagrożenie, ale że film wskakuje prosto w coś takiego praktycznie na samym początku to trochę banał.
    No a dalszy ciąg jej historii... Że nie usunęła (chociaż to rozpatrywała), że jeszcze skłoniło ją to walki z nałogiem - to naprawdę wychodzi na to, że ten gwałt to najlepsze, co ją spotkało. Jeszcze ta ostatnia scena, w którym rodzice cali szczęśliwi pytają o ślub, no pomocy. Samo się nasuwa pytanie, jak ta historia może się potoczyć dalej, jak ta dziewczyna musiałaby dalej ukrywać prawdę o swoim dziecku przed rodziną przez cały czas - serio, to jest taki happy end? Mało realistyczne mi się to wydaje i trochę wątpliwe w tym, co przekazuje.

  • langowa ocenił(a) ten film na: 7

    Zuza115 Chyba żadna z tych historii nie skończyła się happy endem. Ta ostatnia scena była dla mnie bardzo wzruszająca, bo jako jedyna pokazywała jakieś światełko w tunelu.
    Przez cały film bohaterka jest nieszczęśliwa, nie chce tej ciąży, a w końcu z trudem ją akceptuje. I tu oczywiście można prowadzić spór, dlaczego nie usunęła itd., ale tak serio to jest czczy spór. Bo ja osobiście nie mam pojęcia jak bym się zachowała. Możemy podejrzewać, co zrobimy, a w prawdziwym życiu okazałoby się inaczej. Reżyserka na koniec chciała pewnie pokazać, że przynajmniej dziewczyna nie zostanie sama, bo rodzice jej pomogą i że to dziecko może też nadać sens jej życiu, w którym tak naprawdę nie do końca była szczęśliwa.
    Oczywiście, powinna całą sprawę zgłosić, ale, tak jak ktoś napisał wyżej, może ona naprawdę nie pamiętała, kim w ogóle był ten facet.

  • Likeness Film pokazuje, co może spotkać człowieka, gdy zdrowy rozsądek zostanie przytępiony przez alkohol i to było jego głównym założeniem. Gdyby bohaterka nie była pijana, to nie dopuściłaby do sytuacji zagrażające jej życiu i zdrowiu (nie istotne czy przy użyciu samochodu, czy zwyrodnialca korzystającego z nadarzającej się okazji). Oczywiście, że nic nie usprawiedliwia gwałtu, ale trzeba być bardzo naiwnym wierząc, że nic nie ma prawa nam się stać w podobnej sytuacji.

  • rzepo ocenił(a) ten film na: 7

    Likeness No ale w tym filmie właśnie o to chodzi - widz wie, że to był gwałt, ale ona nawet tego nie pamiętała. Ona nie pamietala nic z tego wieczoru. Sama zresztą to powiedziała. I nie gwałt jest tutaj problemem poruszanym w filmie. Chodzi o to, że film namacalnie pokazuje do czego może prowadzić PROBLEM z alkoholem.

  • Rudzielec_4 ocenił(a) ten film na: 1

    rzepo Do gwałtu nie doprowadził problem z alkoholem, ale gwałciciel. Koniec dyskusji!

  • rzepo ocenił(a) ten film na: 7

    Rudzielec_4 Ja nie pisałem czyja to jest wina, ale o tym co było problemem tej dziewczyny, na którym skupiał się film. To NIE był film o gwałcie, a o alkoholizmie. PROBLEM z alkoholem sprawił, że ona nawet tego gwałtu nie pamiętała (sama to powiedziała). Słabe co? Ale taka jest prawda...