W amerykańskim więzieniu siedzi dwóch młodych mężczyzn. Obaj się zaprzyjaźniają. Obaj mają wyjść z więzienia tego samego dnia. Jeden z nich ma "korespondencyjną" narzeczoną, z która jest umówiony na spotkanie już na wolności. Niestety, na dzień przed wyjściem zostaje zamordowany. Jego przyjaciel z celi postanawia iść na spotkanie z dziewczyną. Na randce przedstawia się jednak nazwiskiem zmarłego przyjaciela.
Maksymalnie nierealny film. Wszystko przesadzone, przerysowane. Zakończenie to jak jedna wielka szopka sztucznie zamotana gdzie widz miał zrobić wielkie gały i powiedzieć "o jaaaaaaaaaaaa". Ci "źli" to takie łamagi i ciamajdy, że tylko takie głąby jak oni mogli wymyśleć plan na zdobycie gotówki podwójnie jeśli nie...