Wyreżyserowana przez Paula Thomasa Andersona ekranizacja powieści Thomasa Pynchona wiernie oddaje klimat końcówki psychodelicznych lat 60. Otoczony galerią dziwnych postaci - hipisów, surferów, detektywów, uwodzicielek, narkomanów, gangów i tajemniczych grup działających pod przykryciem, prywatny detektyw Doc Sportello balansuje na granicy absurdu i surrealistycznych halucynacji.
cóż, przyznaję- nie obejrzałam do końca, po prostu nie zmogłam... Wytrwałam ok. 1 godz. Średnio co trzy minuty pytałam się- ale o co chodzi???
Phoenix wygląda jak nieudany cosplay Wolverine'a, dialogi to jakiś bezsensowny bełkot (większość z nich jest wymamrotana lub wyszeptana, trudno cokolwiek zrozumieć), irytująca...
lubię filmy Paula Thomasa Andersona, ale ten to nieporozumienie; niby kryminał, a napięcia zero; zachowanie, psychologia bohaterów, główny wątek absurdalne, przypomina to filmy Wesa Andersona; główny bohater nudny, nijaki i nie ma za co z nim sympatyzować; relacje psychologiczne absurdalne i nie wiadomo jaką logiką...
Nie idzie dotrwać na tym czymś do końca, już nawet nie pamiętam kiedy mnie jakiś film aż tak bardzo znudził, 2.5h pier..... o niczym, nawet nie wiem o co w tym filmie chodziło i kompletnie mnie to nie obchodzi, film od jakich chciałbym się trzymać jak najdalej to już wolałbym przesiedzieć cały dzień na rybach ( nie...