Anthony Hopkins otrzymał propozycję zagrania kontrowersyjnego brytyjskiego historyka Davida Irvinga, który twierdzi, że Holocaust nigdy nie miał miejsca - czytamy w portalu Onet.pl.
Reżyserem filmu będzie
Ridley Scott. Irving trafił na pierwsze strony gazet trzy lata temu, kiedy przegrał sprawę w brytyjskim Sądzie Najwyższym jaką wytoczył mu inny historyk, który twierdził, że Irving przeinaczył fakty historyczne tylko po to, by wybielić Adolfa Hitlera. Sędzia nazwał Irvinga "antysemitą i rasistą", który "zniekształca historyczne dane tak, żeby pasowały do jego własnych poglądów politycznych".
Osoba zaangażowana w produkcje filmu mówi: "To będzie historia procesu i roli jaką odegrał w historii Holocaustu. Anthony jest pierwszą osobą, której zaproponowana rolę Irvinga."