Box Office Świat: "Demon Slayer" masakruje kolejne rekordy

autor: /
https://www.filmweb.pl/news/Box+Office+%C5%9Awiat%3A+%22Demon+Slayer%22+masakruje+kolejne+rekordy-139938
Box Office Świat: "Demon Slayer" masakruje kolejne rekordy
Podczas gdy na świecie kina mają się coraz gorzej, a w niektórych krajach zostały już częściowo lub całkowicie zamknięte, na Dalekim Wschodzie widać tłumy. W Japonii szaleństwo na punkcie "Kimetsu no Yaiba: Mugen Ressha-Hen" (Demon Slayer The Movie: Mugen Train) wcale nie zmalało. Animacja w dalszym ciągu przekreśla wszystkie dotychczasowe rekordy wykraczając poza skalę tego, co do tej pory wydawało się w tym kraju możliwe. Jednak to nowość z Chin zajęła w naszym zestawieniu pierwsze miejsce.

Z okazji 70. rocznicy przystąpienia do wojny koreańskiej Chińskich Ochotników Ludowych do kin trafiło wojenne widowisko "Jin Gang Chuan" (The Scarifice). Obraz opowiada o bitwie pod Kumsong, która była ostatnim wielkim starciem w czasie koreańskiego konfliktu. Za widowiskiem stali twórcy takich hitów jak "Ba bai" (The Eight Hundred), "Wędrująca Ziemia" i "Bu Zai Chen Shui" (Brotherhood of Blades). Od samego początku wiadomo było więc, że będzie hit. Obraz zarobił w pierwszy weekend 53,5 mln dolarów, co wystarczyło do zajęcia pierwszego miejsca. Jednak jest to wynik nieco gorszy od oczekiwań. Zobaczymy, jak będzie sobie radził w kolejnych tygodniach.

Tymczasem "Kimetsu no Yaiba: Mugen Ressha-Hen" (Demon Slayer The Movie: Mugen Train) zachowuje się w dalszym ciągu w sposób kompletnie nieprzewidywalny. Od piątku do niedzieli animacja zgarnęła 35,7 mln dolarów, zaś w sam japoński weekend (do którego zalicza się sobotę i niedzielę) 3,04 mld jenów (29,1 mln dolarów). Dla porównania dotychczasowy rekord drugiego weekendu wynosił 1,57 mld jenów (12,2 mln dolarów).

Łączne wpływy przekroczyły już 10 miliardów jenów (w dolarach 102,4 mln). "Kimetsu no Yaiba: Mugen Ressha-Hen" do osiągnięcia tej granicy potrzebowało zaledwie 10 dni. Dotychczas najszybciej do 10 miliardów jenów dotarł "Spirited Away: W krainie bogów", który potrzebował na to aż 25 dni.

Tymczasem spokojnie do granicy 400 milionów łącznych wpływów zbliża się "Wo He Wo De Jia Xiang" (My People, My Homeland). Będzie dopiero drugą premierą tego roku, której uda się poza granicami USA dokonać tej sztuki (pierwszą jest "Ba bai" - obecnie 462,5 mln dolarów). W miniony weekend ta chińska patriotyczna antologia zarobiła kolejne 11,2 mln dolarów. Dzięki temu w sumie na koncie ma 389,6 mln dolarów.

Czwarte miejsce w naszym zestawieniu przypadło "Tenet". Film stracił około 37% wpływów w porównaniu z ubiegłym tygodniem i zarobił ok. 3.3 mln dolarów. W sumie poza granicami USA widowisko zgarnęło do tej pory 289 mln dolarów. Globalnie na koncie ma 341,4 mln dolarów.

W wielu regionach Francji od 21:00 trwa godzina policyjna związana z krytyczną sytuacją pandemiczną. Mimo to Francuzi wcale nie zrezygnowali z kinowej rozrywki. W ostatnim czasie tłumy można było spotkać na trzech lokalnych tytułach. Najlepiej z nich poradziła sobie nowość "Poly". Szacujemy, że ta familijna produkcja w weekend zarobiła 2,9 mln dolarów. Łącznie po pierwszym tygodniu wyświetlania na koncie może mieć nawet 4,8 mln dolarów.

Szóste miejsce w naszym rankingu zajmuje chińska animacja "Jiang Ziya" (Legend Of Deification). Weekendowe wpływy wyniosły 2,8 mln dolarów. To zaś oznacza, że łączne zarobki przekroczyły 233 mln dolarów.

Niewiele gorzej wypadła druga z francuskich nowości, "Żegnajcie głupcy". Sądzimy, że w weekend obraz mógł zarobić nawet 2,6 mln dolarów, zaś łącznie po pierwszym tygodniu jego wpływy wyniosą około 4,3 mln dolarów.

O ósme miejsce walczą zaciekle "Yi Dian Jiu Dao Jia" (Coffee or Tea) i "Xi Bao" (The Story of Xi Bao). Oba zarobiły w weekend po 2,5 mln dolarów.

Z kolei dziesiątą pozycję zajmują ex aequo francuska komedia "30 jours max" i sportowy dramat z Chin "Duo guan" (Leap). Ich weekendowe zarobki szacujemy na 2,3 mln dolarów.
Udostępnij: