W 1966 r. Francois Truffaut przeniósł na duży ekran jedną z najwybitniejszych powieści fantastycznych w historii literatury -
"Fahrenheit 451" autorstwa Raya Bradbury'ego. Film ten obecnie zaliczany jest do najważniejszych osiągnieć światowej kinematografii. Kilka lat temu pojawiły się jednak plany realizacji remake'u obrazu. Za kamerą miał stanąć
Mel Gibson, który zagrałby również główną rolę w filmie. Projekt pozostał jednak w sferze planów i przez długi czas nic nie wskazywało na to, że w ogóle powstanie. Teraz sytuacja się zmieniła. Reżyserii obrazu pragnie podjąć się bowiem wybitny filmowiec Frank Darabont, który na swoim koncie ma m.in.
"Skazanych na Shawshank". Artysta chce również zmienić nieco istniejący scenariusz. Jeżeli negocjacje zakończą się pomyślnie to zdjęcia do filmu mogłyby rozpocząć się jeszcze pod koniec tego roku. Współproducentem obrazu będzie
Mel Gibson, ale nie wiadomo, czy zagra on w filmie.