Brytyjski reżyser
Ken Russell na konferencji podczas belgradzkiego festiwalu filmowego Fest, który zakończył się w niedzielę, poinformował, że zamierza nakręcić film o serbskim naukowcu geniuszu Nikoli Tesli (1856-1943), który większą część życia spędził w Ameryce - czytamy w
"Gazecie Wyborczej".
Tesla był synem serbskiego popa, urodził się w Gospiciu (Chorwacja, a dokładniej - zachodnia Bośnia), przez całe życie uchodził za ekscentryka. Wynalazł transformator elektryczny o wielkiej częstotliwości, był konstruktorem maszyn i układów elektrycznych. To on jako pierwszy przesłał głos człowieka dookoła kuli ziemskiej bez pośrednictwa drutu. Wedle jego koncepcji zbudowano m.in. elektrownię na Niagarze, z której prąd oświetla Nowy Jork.
Russell ma już gotowy scenariusz, który napisał po wielu miesiącach dokumentacji, i najwyraźniej jest zafascynowany postacią bohatera. Film ma być gotowy na Boże Narodzenie br. Reżyser zdementował jednak informację, jakoby Teslę miał zagrać
Jack Nicholson, ponieważ jest na to "za stary".