Walt Disney Co. przeszło do kolejne fazy licytacji Miramax, mini-wytwórni, którą studio posiadało od połowy lat 90., a którą niedawno zamknięto. W walce w tej chwili liczy się pięć instytucji, których oferty w poprzednim etapie osiągnęły pułap ok. 600 milionów dolarów.
Miramax to marka, za którą kryje się wiele z największych niezależnych i niskobudżetowych przebojów ostatnich 20 lat. Właśnie o tę markę oraz o całą bibliotekę toczy się teraz walka. Do kolejnego etapu przeszli bracia
Weinstein, którzy 30 lat temu założyli Miramax i którzy odeszli z firmy przed kilkoma laty w związku z polityką Disney Co. Ponieważ sami nie mają wystarczających pieniędzy, wspierają ich dwa fundusz hedgingowe.
W walce jest też Lionsgate, ale w związku z własnymi problemami szanse studia na zwycięstwo są raczej niewielkie. Z wyścigu wycofał się właśnie Summit. Natomiast wciąż mogą się do niego włączyć miliarderzy lub jakieś fundusze inwestycyjne. 600 milionów to bowiem mniej, niż spodziewano się wcześniej uzyskać ze sprzedaży Miramax.