Odszedł "ostatni z wielkich" - Gregory Peck nie żyje

autor: /
https://www.filmweb.pl/news/Odszed%C5%82+%22ostatni+z+wielkich%22+-+Gregory+Peck+nie+%C5%BCyje-11389
Smutna wiadomość dla wielbicieli kina. Kolejny z wielkich amantów złotej ery Hollywood, Gregory Peck nie żyje.
Jak podały światowe agencje prasowe, wybitny amerykański aktor zmarł w wieku 87 lat, dzisiaj wieczorem w swoim domu w Los Angeles.

Gregory Peck uczęszczał na studia w San Diego, do Akademii Wojskowej w Los Angeles, na studia medyczne w Berkeley, a w 1939 zaczął uczyć się aktorstwa w Nowym Jorku.
Karierę rozpoczął w okresie II wojny światowej. Już od swojego pierwszego filmu ["Klucze do królestwa" [1943]] zyskał sobie sympatię widowni, która nie opuszczała go do końca życia. Specjalizował się w rolach pozytywnych bohaterów, którzy bezkompromisowo walczyli z wszelkimi przejawami zła na świecie. W pamięci widzów mocno się zaznaczył rolami w takich filmach jak: "Urzeczona" i "Akt oskarżenia" Alfreda Hitchcocka, "Dżentelmeńska umowa" [1948] Elii Kazana, "Rzymskie wakacje" [1953] i "Wielki kanion" [1958] Williama Wylera, "Moby Dick" [1956] Johna Hustona, "Żona modna" [1957] Vincente Minelliego, "Działa Nawarony" [1961] i "Złoto McKenny" [1968] Jacka Lee-Thompsona czy "Omen" [1976] Richarda Donnera.

Był laureatem wielu prestiżowych nagród, m.in. otrzymał pięć nominacji do Oskara i specjalnego "Złotego Niedźwiedzia" na MFF w Berlinie. Złota statuetkę Amerykańskiej Akademii wyróżniony został za przejmującą kreację Atticusa Fincha, stworzoną w adaptacji anty-rasistowskiej powieści Harpera Lee "Zabić drozda" [1962]. W tym roku za całokształt twórczości uhonorowano go we Włoszech prestiżową nagrodą Davida di Donatello. Udzielał się w wielu organizacjach artystycznych; był przewodniczącym Amerykańskiej Akademii Filmowej [w latach 1967-1970]; z jego inicjatywy powstał w 1967 r. Amerykański Instytut Filmowy. Po samobójczej śmierci syna w 1975 r. bardzo mocno zaangażował się również w szeroko zakrojoną działalność społeczno-charytatywną.

Był już ostatnim z żyjących legend kina. Wraz z jego śmiercią kończy się definitywnie epoka w filmie amerykańskim, która charakteryzowała się propagowaniem najszlachetniejszych wartości, takich jak rodzina, ojczyzna czy wierność i zaufanie...