Reżyser
Roman Polański powiedział w niedzielę PAP w Międzyzdrojach, że wciąż nie zakończył pracy nad swoim ostatnim filmem
"Oliver Twist", którego premierę zapowiedziano na jesień.
Zdjęcia do
"Olivera Twista" powstawały w Czechach w praskim studiu Barrandov. Scenariusz obrazu napisał
Ronald Harwood, a w tytułowej roli wystąpił 11-letni
Barney Clark. Kompletując obsadę,
Polański odwiedzał londyńskie szkoły filmowe, ponieważ chciał znaleźć aktorów mówiących z akcentem charakterystycznym dla mieszkańców londyńskiego East Endu.
"
Oliver Twist to wspaniała powieść, idealnie nadająca się na ekranizację. Niesłychanie interesującym tematem dla filmu jest poza tym sama postać Olivera" - powiedział w niedzielę
Polański, którego odlew prawej dłoni zostanie odsłonięty wieczorem na Promenadzie Gwiazd w Międzyzdrojach.
"Oliver Twist" jest pierwszym filmem w karierze
Polańskiego, w którym główne role zagrały dzieci. W rozmowie z PAP reżyser ciepło wypowiedział się o pracy z młodymi artystami. Jak podkreślił, tajemnicą dobrej współpracy z dziećmi-aktorami jest traktowanie ich "poważnie i z szacunkiem".
W Międzyzdrojach Polański zostanie do poniedziałku. Jak zaznaczył, na przyjazd namawiano go od dawna, ale jak dotąd nie mógł znaleźć na to czasu. O festiwalu w Międzyzdrojach
Polański wypowiadał się bardzo ciepło, życząc organizatorom "więcej pieniędzy". Umieszczenie odlewu jego dłoni na promenadzie uznał za wyróżnienie. "Mógłbym żyć bez tego, ale sprawi mi to wielką satysfakcję i przyjemność" - powiedział.