Roman Polański opuścił przed czasem areszt niedaleko Zurychu i został przetransportowany do nieznanego miejsca. Rzecznik ministerstwa sprawiedliwości zapewnił, że działania policji miały zapewnić reżyserowi większe bezpieczeństwo.
Już dziś
Polański powinien jednak (tak jak wcześniej zapowiadano) rozpocząć areszt domowy w narciarskim kurorcie w Gstaad. Tam będzie oczekiwać na decyzję szwajcarskiego sądu w sprawie potencjalnej ekstradycji do USA.
Polański został aresztowany pod koniec września na lotnisku w Zurychu na mocy listu gończego wystawionego w 1978 roku. Reżyser uciekł wówczas ze Stanów Zjednoczonych, obawiając się skazania na więzienie w sprawie o uprawianie seksu z osobą nieletnią.