najłatwiej powiedzieć ''no, zaćpał się''. czy nie da się delikatniej tego ująć ''przedawkował?'', ktoś był uzależniony od alkoholu zamiast ''zachlać się'' zwyczajnie powiedzieć/napisać ''był uzależniony od alkoholu?''. najłatwiej po kimś ''jeździć'' jak po brudnej skarpecie bo wszyscy znani, jeżeli ktoś z nich nie żyje...
więcejże on nadal żyje? Że wcale nie umarł? Wiem, głupie to, ale też strasznie smutne, zwłaszcza gdy
sobie pomyślimy o tym, że już nigdy go nie zobaczymy. Od jego śmierci minęły prawie 4 miesiące,
ale to wciąż boli.
Oczywiście za chwilę pewnie zjawią się hejterzy, którzy będą twierdzili, że chciał śmierć, to ma......
Ludzie, człowiek umarł i zasługuje na odpoczynek, którego wy mu skąpicie. Mam już dosyć "biedny Cory, biedna Lea, co teraz będzie z Glee, nie wiem, co teraz z moim życiem...oh, oh...". Kurde, sytuacja przykra, ale ile można? Po protu stało się i się nie odstanie, chłopak nie ma żadnych problemów. Wy niestety macie i...
więcejTo okropne że zmarł. Lea jest załamana , nie dziwie się że chce skupić się na pracy.
Nie którzy piszą tu że Cory sam jest sobie winien śmierci . Ja mam tego inne zdanie.
Nikt nie zasługuje na śmierć , wciągnął go po prostu wir , z którego nie mógł się uwolnić .
Lea go wspierała , dzięki jej wsparciu wyszedł by z...
"Glee" mi zbrzydło w połowie III sezonu, aczkolwiek pamiętam dobre występy jego oraz Lei Michelle, tworzyli zgrany duet zarówno na ekranie i jak się później okazało poza nim [biedna dziewczyna...]. Słyszałem, że walczył z uzależnieniem, za co brawa wielkie, ale jednak przegrał...
Szkoda chłopaka, łącze się w bólu z...
Wydawało się, że już jest dobrze, a jednak nie do końca.. Nagła śmierć młodej osoby, mającej
przed sobą całe życie, zawsze szokuje. A jeszcze wczoraj nadrabiałam zaległe odcinki Glee,
zastanawiając się, jak potoczą się jego losy w serialu.
Szkoda, naprawdę szkoda. Przyczyny śmierci wciąż pozostają nieznane, jednak...