Dave Grusin

Robert David Grusin

[{"id":4,"name":"music","above5p":true,"career":{"name":"kompozytor"},"ranking":{"name":"Muzyki","link":"/person/ajax/roles/10966/4","url":"/ranking/person/music"},"rating":{"count":674,"rate":7.5905044510385755,"desc":"oceny","profession":"muzyki"}}]
7,6
674 oceny muzyki
powrót do forum osoby Dave Grusin
  • ok ok dostał za to oscara, spora grupa ludzi uważa muzykę do tego filmu za arcydzieło, ja jednak uważam ją za zbyt nachalną, ckliwą i czasem nie pasującą do tego co widzimy na ekranie.

    Moim zdaniem muzyka powinna stanowić dopełnienie, a nie wybijać się na pierwszy plan.

    Zobaczcie scenę gdy Mitch rozmawia pierwszy raz ze swoim bratem, poważna scena (w książce przedstawiona równie poważnie) a w tle 'barowe pinkanie' na pianinie.

    To chyba jedyny film w którego odbiorze przeszkadzała mi muzyka.
    Jasne że to sprawia że film jest inny, ale czy lepszy? Romantyczny moment na ekranie i od razu melodia na pianinie jak w serialu z lat 80tych.

    Dramat

  • sol82 Czyś ty człowieku rozum postradał ?

    Utwory takie jak Memphis Stomp, Plan to dziś klasyka, sama muzyka jest ciekawa, nowatorstwem wybija się ponad film, wykonana przy użyciu głównie fortepianów nawiązuje do początków kina, gdy nie było dźwięku i grał człowiek na żywo. Od początku buduje klimat - już pierwszy utwór - Napisy tytułowe - Main Title - grane to na dwa fortepiany.

    Jakie pinkanie ? Utwór Ray Blues - gdzie jest pewien ciężar. Mamy tu inne instrumentarium i inne inspiracje muzyczne, więc nie jest to typowa muzyka filmowa w stylu Williamsa, Zimmera z użyciem całej orkiestry symfonicznej.

  • hagen_filmweb wiesz dla mnie to on mógłby grać i na grzebieniu. Williams i Zimmer to zły argument bo nie wymagam żeby w każdym filmie grano mi symfonie, po prostu MOIM ZDANIEM ta muzyka nie pasuje do tego filmu wcale.

    Btw dla Twojej informacji to prawie wylądowałem w szkole muzycznej więc nei jest tak, że swoją 'wiedzę' muzyczną opieram na MTV. Nie oceniam tej muzyki jako takiej, tylko jej dopasowanie do filmu, a te jest moim zdaniem kompletnie z dupy.

    Serio, dałem przykład sceny spotkania Mitcha z bratem, poważna scena i barowe pinkanie w tle. Ja nie wiem czyj to jest utwór i jaki ciężar niesie i nie muszę wiedzieć, on po prostu tu nie pasuje.

  • sol82 Prawie czyni różnicę - jest to przykład jednej z bardziej oryginalnych ścieżek dźwiękowych w filmie komercyjnym, więc śmieszy mnie ocena 1 - nie 4-5-6 a jeden - czyli co nie potrafimy stopniować krytyki jak dzieci ? 1 - za ścieżkę nominowaną do Oscara z której są znane utwory z klubów jazzowych ?

    Nie pasuje i nie pasuje - reżyserowi pasował, dla mnie jest to od razu komentarz do akcji i z wszystkich elementów filmu to jego najmocniejsza część, która wychodzi ponad tą produkcję i argument, że nie pasuje jest śmieszny.

    Starczy puścić sobie początek filmu i utwór tytułowy, by widzieć jak on jest dopasowany do rytmu montażu - czyli co perełka u ciebie jest do dupy ? Może masz po prostu beznadziejny gust - jaki soundtrack oceniłeś na 10 ?