Są takie role aktorskie które są nazywane rolami życia i taką rolą życia dla Kevina jest zdecydowanie Herkules, był znakomity w tej roli, do tego diabelnie przystojny. Genialnie zagrał Herkulesa, idealny był do tej roli. Uwielbiałam jego sceny z Xeną i Aresem Herkules i Xena razem na ekranie to było coś pięknego....
W drugi dzień świąt Bożego Narodzenia obejrzałem "Józefa i Maryję" z Kevinem w roli głównej, i stwierdzam, że czas się dla niego zatrzymał. Praktycznie w ogóle się nie zmienił/nie postarzał od czasów Herkulesa. Poza tym mam jakieś dziwne wrażenie, że porządny z niego człowiek.
Dobrze mu z oczu patrzy. Sto lat panie...
Kevin ostatnio swoimi wypowiedziami się kompromituje,a chodzi o wojnę na Ukrainie.Głosi na forach publicznych żeby więcej nie wspierać finansowo napadniętej Ukrainy przez ruskich,co daje rosjanom argument,że toczą wojnę z faszystami.W interesie zachodniego świata jest,żeby to Ukraina wygrała,a nie Rosja.A filmy z...
pewną ciekawostkę w wywiadach? Żona Sorbo pokazuje się ubrana jak włoska wdowa, z krzyżykiem na szyi, ale - kto rządzi i rozdaje karty? Stawiałabym, że nie Herkules. Jak jest sam, to i powie kilka zdań, ale jak jest przy nim żona, to szuka ułamków sekundy, żeby wtrącić swoje trzy słowa. Wszechświat kręci się dookoła...
więcej