Sacha Baron Cohen robi świetne filmy. Wcześniej uważałem je za tępe komedyjki, ale po Dyktatorze do mnie dotarło, że to wiele więcej. Borat skupił się na uwydatnianiu poglądu, że Żydzi są przyczyną wszelkiego zła na świecie. Bruno pokazał jak z odległości wygląda nienawiść do gejów, ja jako konserwatywny katolik...
Kto oglądał "Człowiek z księżyca" lub zna postać Andy'ego Kaufmana wie, że ów komik robił
żarty z telewidzów i ludzi, z którymi się zawodowo stykał, przy czym nie sposób było odróżnić,
co jest żartem, co jest ustawione, co reżyserowane.
Czy z Baronem-Cohenem jest tak samo? Jak kręcono "Borata" i "Bruno"? Nie...
Nie mogę na niego patrzeć,bo zbiera mi się na wymioty i nie chodzi tu o np.Bruno w którym
ma taką rolę,ale o każdy film z nim.Nie jest znowu takim słabym aktorem,więc nie
wstawiam żadnej oceny,ale działa na mnie zaskakująco źle.
Gdyby liczyła się wywołana sympatia,a nie aktorstwo to na pewno wstawiłabym 1