Jestem obrzydzona tymi komentarzami o figurze głównej bohaterki 3 sezonu. Serial jest inspirowany książką , a w książce nie jest ona chudziutka i co z tego? Wolelibyście aby każda kobieta na ekranie wyglądała jak lalka barbie? Biała i chuda . Myślicie , że tak wygląda rzeczywistość ? Żenujące są te komentarze i wstyd...
więcejStrasznie mnie zawiedli. Pierwsze cztery odcinki są tak bezbarwne, że szkoda gadać. Nie widać chemii między bohaterami. 5 odcinek dawał nadzieję ale potem znowu wszystko siadło. Co to za pomysł z ujawnieniem personaliów lady Whitledown? Ostatni odcinek miał wydźwięk zakończenia całego serialu. Główna intryga została...
więcejNie ma tej chemii co w poprzednich częściach . Królowa zawiodła . Niby aprobata, a jednak trochę oschle ? Zero emocji . Na plus akcja której nie było w poprzednich częściach . Fajne pojednanie , siostry bardziej ludzkie .
Nadal to scenariuszowa wydmuszka polana obficie lukrem ocierającym się o kicz. Tym razem główny wątek żywcem ściągnięty - jakże oryginalnie - z Kopciuszka w multikulturalnym wydaniu. Można oglądnąć jako tło do innej czynności, kiedy nie trzeba się za bardzo skupiać na treści, do oglądania z pełną uwagą - szkoda czasu....
więcej
Wy ludzie tak na serio? Odnoszę wrażenie, że 3/4 opinii i hejtu pochodzi od osób, które zobaczyły 10 minut pierwszego odcinka, zobaczyły czarną królową i stwierdziły "perdole, nie oglądam, shit"... pomijając, że ten wątek został później wyjaśniony... :)
Dla mnie w tym serialu wszystko się zdradza, uwielbiam ta...
Nie rozumiem co żeście się tak usrali, że ciemnoskórzy są w tym serialu na salonach. To serial - nie historyczny. I jest genialny. Przecudowne stroje, muzyka, historię bohaterów. No ja w każdym razie nie nudziłam się przy żadnym sezonie i czekam co dalej przyniesie.
Po pierwszej serii spodziewałam się czegoś więcej . To nic , że odbiega znacząco od książki, ale chyba ta realizacja na podstawie poszłaby im o niebo lepiej niż scenariusz pisany na nowo . Pokochałam pierwszy sezon tak, że drugi okazał się klapą
Przeczytałem sporo komentarzy pod tym serialem i wydaje mi się że sporo osób chyba ciut przesadziła z tymi jedynkami. Piszecie tu że grają aktorzy o innym kolorze skóry, że to nie te czasy itp. Przecież to tylko serial, nie oparty na faktach czy czyjejś biografii, to luźna adaptacja litracka. Jakie znaczenie ma tu...
To zdecydowanie najsłabszy sezon. Uczucie między Colinem a Pen żenująco zagrane, niezręczne sceny, że aż boli, jak się na to patrzy. Nie ma między nimi żadnej chemii, zwłaszcza gdy się porówna chemię między Anthonym i starszą siostrą Sharma. Tyle szumu robili w okół tego sezonu, a tu góra urodziła mysz. Roześmiałam się...
więcej
W chwili słabości obejrzałam całość. To jest po prostu bardzo słabiutkie, naiwne i miejscami mocno nudne. Może gdyby jeszcze zmieścić to wszystko w 4, a nie 8 odcinkach, byłoby to bardziej do zniesienia.
Miałam nadzieję na dobry kostiumowy serial, a zobaczyłam byle co.
Szkoda czasu, nie polecam.
1. Jak to jest, że serial, którego zobaczy raczej zobaczy widownia płci żeńskiej, w scenach łóżkowych zawiera 90% ujęć na twarz kobiety, a nie mężczyzny? Zawsze w scenach seksu pokazuje się więcej partii ciała kobiecych, mimikę kobiety, stękanie kobiety i inne takie. Czekam na zmianę o 180 stopni.
2. Puszczałam...
Scenografia jest tandetna w cholerę, najgorsze są te plastikowe kwiaty, do tego jest do bólu poprawnie politycznie z czarnoskórą królową angielską na czele, ale po prostu przymykam na to oczy i świetnie się bawię. To poprawiacz humoru dla bab, to oczywisty erotyk, pełno pięknych muskularnych ciał i kiecek na zamek...
Ostatnie minuty serialu bardzo mnie zawiodły. Zapowiadają one to co będziemy mogli zobaczyć na ekranie w kolejnych sezonach i już wiem, że zrezygnuje z seansu. Czytałam książki, zatem wiem co powinno wydażyć się dalej. To co dał nam Netflix jako mała zapowieź, niestety zbyt odbiega od oryginału.
Sezon 3 był ostatnim...