Po przeczytaniu news'ów dotyczących nowego sezonu "True Detective" nie pozostaje mi nic innego jak zakończyć tą przygodę, niestety nie wiem jak w świetle tych informacji ocenić serial. Ponieważ pierwszy sezon jest genialny, a drugi zapowiada się strasznie słabo, więc pozostaje dylemat :(
Skąd detektywi wzięli zdjęcie tego zielonego domu z ostatniego odcinka i jak to sie wiąze z Dora Lange?
A ja mam pytanie. Dlaczego w szpitalu twarz Rust'a jest cała w siniakach a jak leży z rozciętym brzuchem w tych "bunkrach" to jego twarz jest prawie nietknięta? czegoś nie dopatrzyłem czy wpadka?
Najpierw intryga idzie powolutku a potem całe rozwiązanie serwują właściwie w jednym odcinku.
Niektóre wątki są niedokończone np. tych dwóch czarnoskórych policjantów. Fabularnie pozostaje
pewien niedosyt, ale doskonale obsadzony i zagrany serial. Świetne zdjęcia, charakteryzacja i
muzyka.
Jako Rust wgniata w fotel widza, jego kreacja buduje niesamowity klimat
a cały serial i fabuła wreszcie jest ponad schemat innych seriali kryminalnych, szkoda tylko że to już koniec sezonu i historii Rusta i Martina.
SPOILER SPOILER SPOILER SPOILER SPOILER SPOILER SPOILER SPOILER SPOILER
SPOILER SPOILER SPOILER SPOILER SPOILER SPOILER SPOILER
rust jest zabójcą jak podejrzewają ci co to przesłuchują w czasie teraźniejszym, czy jednak nie. na
moje zastrzelą głównego podejrzanego w 95 i zamkną sprawę. potem przeniosą wydarzenia do...
Koniec odcinka 8 to nawiazanie do Jezusa (odbicie w szybie) a koncowa "rozprawa" miedzy
glownymi bohaterami nasuwa tylko jeden cytat z Ew.Sw.Jana rozdzial1 i wers 5: "...a światłość w
ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. "
Taka prawda gdyby nie genialne role dwóch znanych panów to ten przegadany nie miłosiernie
serial został by niezauważony!Tam się nic nie dzieje .Akcja flaki z olejem strasznie meczący!