Czegoś tak hiperamerykańskiego nie widziałem już dawno. Żeby przegranie wyścigu o to, kto pierwszy postawi stopę na bezużytecznym kawałku piachu przerodziło się w traumę narodową, to trzeba naprawdę być przekonanymi o swojej wyższości i nieomylności Amerykanami. Pierwszy odcinek mnie nie przekonał, jest po prostu...
Podejrzewam, że w następnym sezonie, tęczowy spejsszyp w kształcie pen… pod przywództwem czarnex, niebinarnex i gender-fluid, poleci sobie na Plutona. Serial będzie „odważny” i będzie wyprzedzał swoje czasy. Nie mogę się doczekać!
Ten "Siwy" to dzieło tłumaczki? Czy tytuły odcinków są sprawką platformy? Przecież "The Grey" to nawiązanie do rozmowy Eda i Karen z poprzedniego odcinka. Jeśli tłumaczki, to kiepsko o niej świadczy, sprawdzałam i oba odcinki tłumaczyła jedna osoba. Skąd wziął się jej jakiś siwy??
Adamczyk jest w najnowszym odcinku drugiego sezonu. Czy ktoś zna jakieś filmy USA gdzie ruski gra polaka? Tak z ciekawości pytam
Słaby sezon. Przed wszystkim brakowało w nim jakiegoś motywu przewodniego jak we wcześniejszych sezonach. Brakowało emocji. Wcześniej był wyścig na Księżyc, wyścig na Marsa itd. Perypetie facetów walczących o kobiety, facetów walczących ze swoimi słabościami. Kobiet walczących z uprzedzeniami płciowymi, kobiet...
...po nieznośnie koszmarnym sezonie 3. serial wrócił do formy z pierwszych 1,5 sezonu. Opamiętali się i dobrze. A jeszcze zakończył się rozwojowo. Czemu nie...
W "Interstellar" polecieli umownie na drugi koniec wszechświata; w "Ad Astra" Brad Pitt wybrał się w okolice Neptuna; w "Marsjaninie" jak łatwo wywnioskować po tytule; a tutaj "tylko" na Księżyc.
I z jednej strony "tylko", a z drugiej "For All Mankind" poza warstwą pięknych i bardzo realistycznych widoków powierzchni...
Pierwsze dwa sezony są bardziej takie "przyziemne", tzn. nie aż takie science-fiction - wydarzenia, które mogłyby się wydarzyć. Jednak kolejne dwa sezony to już bardziej odjechane science-fiction, ale i tak dobrze się to ogląda. Ciekawa obsada, dobra gra aktorska, wciągające wątki. W każdym odcinku praktycznie coś się...
więcejO ile pierwszy sezon był bardzo dobry, świetnie zrealizowany i oglądanie sprawiało czystą przyjemność, tak gdzieś mniej-więcej od połowy sezonu drugiego widać wyraźny spadek formy, jeżeli chodzi o inwencję fabularną i rozwój historii. Coraz bardziej zaczęła wkradać się tutaj też "poprawność polityczna", która również...
więcejSmutne, że z wybitny serial (sezon 1) zamienił się w mieszankę najgłupszych fabularnych schematów rodem ze Star Treka i Dynastii (sezon 3). Wielka szkoda.
Tak jak w Man From The High Castle na podstawie powieści Dicka tutaj mamy podobną sytuację - co by było, gdyby kosmiczny wyścig między ZSRR a USA w latach 50/60 potoczył się inaczej. Pierwsze trzy odcinki bardzo dobre. Obawiam się jednak, że cały klimat zepsuje kolejny odcinek Nixon's Women, który już mi śmierdzi...
W trakcie odcinka pojawiają się konferencje z rodzinami. Zero opóźnienia sygnału... "Zlew przecieka..."
Gdy komunikują się z Nasa opóźnienie dziwnym trafem jest...
Z pewnością wielu osobom ta produkcja do gustu nie przypadnie, co mogą potwierdzać gdzie nie gdzie pojawiące się opinie, o tym, czy w serialu jest ufo lub że jest zbyt mało wątków sf.
SF to nie tylko przedstawianie konceptów czy teorii na ekranie, typu czarne dziury, kosmici nowe technologie itp.
Tutaj chodzi o...