Zwiastun Nr 1 (polskie napisy) Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie(2019): Zwiastun nr 1 (polskie napisy)
Członkowie organizacji Ruchu Oporu ponownie stawiają czoła Najwyższemu Porządkowi.

komentarze 354

Najlepsze wypowiedzi
  • Najlepsze wypowiedzi
  • Od najnowszych
Ishigami
Zwiastun to jedna wielka kupa. Połączenie najgorszych scen które widzieliśmy już w dwóch ostatnich częściach i próba jechania na nostalgii starszych widzów. Rose, Finn na pustyni i jazda na koniach zapowiadają żenujący finał sagi.
56
Indy_6
@Ishigami i właśnie dlatego moim zdaniem nowa trylogia (Mroczne Widmo, Atak Klonów i Zemsta Sithów) naprawdę sporo zyskały i są nieporównywalnie lepsze niż umęczona trylogia Disneya.
7
Dulk9
@Indy_6 Dokładnie. Dalej uważam, że są dalekie od ideału i zrealizowane kiepsko, z wieloma kiepskimi pomyslami, ale jednak mają ducha Gwiezdnych Wojen i tę magię. To od disneya to jest nieporozumienie, nawet nie kryją się, że to ideologiczne pseudo-lewicowe gówno bez pomysłu na całość. Nawet nie było uzgadniania spójności scenariuszy pisanych na kolanie. Za to chwalą się, że zatrudniają więcej kobiet, zamiast zdolnych ludzi, no i mamy taki badziew.
5
FanArtZone
@Indy_6 te gnioty nie musialy powstawac, Phantom, attack i revenge mialy cokolwiek zyskac, one byly genialne, a te wypociny disneya to jakis joke
ColeTurner_2
@Dulk9 Sam jesteś badziew . Gwiezdne wojny wcześniej czy te od Disneya sa równie dobre. widocznie za Stary się zrobiłeś. Pseudo ideologiczne gówno xD żeś dowalił teraz jak łysy o parapet twój tok myślenia jest więc taki że jak w każdym filmie gdzie będzie o jednego Afroamerykanina więcej niż tzw. białego to film będzie poprawienie lewicowy
5
Dulk9
@ColeTurner_2 Widać małą masz wiedzę na temat, o którym piszesz, bo oni nawet się z tym nie kryją, że to ideologiczne gówno, force is female, zatrudniamy kobiety, bo są kobietami, uj tam, że nie potrafią pisać dobrych historii. Dowaliłeś z tym, że są równie dobre. Są dla idiotów, którzy wyłączają myślenie. Gdyby były dobre, to nie miałbyś większości komentarzy krytykujących. Jak nie widzisz debilizmów w tych filmach no to już nie zobaczysz, bo masz klapki na oczach. Ooo Gwiezdne Wojny to musi być dobre, bo Gwiezdne Wojny... pewnie gówno też byś zjadł jakby Ci je Gordon Ramsey przyrządził. P.S. Finn był najciekawszą postacią, był... A Rose to nowy JarJar, tylko taki miliard razy gorszy. Może jeszcze zanegujesz, że Rose była wstawiona, żeby przypodobać się Chińskiemu rynkowi? Mało wiesz o tym co się dzieje w przemyśle filmowym i jak bardzo lewackie Hollywood stara się być, w ogóle się z tym NIE KRYJĄC.
3
Dulk9
@ColeTurner_2 Sorry nie zauważyłem, żeś tylko dzieciak, który gówno jak Avengers ocenia na 10. Kiedyś może Ci się gust zmieni jak dojrzejesz, ale na razie ciesz się tym badziewiem, też lubiłem Spider-mana jak miałem 12 lat. Tylko ja nie wmawiałem innym, że to przegenialny film.
1
GunMeat
@Ishigami Czy muszą tyle psychologicznych bzdetów dodawać?
Igi1997
@Dulk9 Chciałbym się odnieść do twego komentarza. Uważasz ,że Avengers to gówno? Porządna rozrywka. Są fani tych produkcji i co powiesz, żeby nie oglądali tych filmów bo są dla dzieci? Gwiezdne wojny też lubię. Co z tego ,że mam 22 lata. Wiek nie jest żadną przeszkodą, zaś jeśli się wstydzisz takich filmów to proszę. Nie oglądaj. Odnoszę wrażenie, że popierasz Pana Scorssego i Copollę, którzy zatrzymali się chyba na początku 21 wieku i nie są w stanie zrozumieć sukcesu marvela nazywając je głupimi i stwierdzając, że to ,,inwazja" Ja przepraszam bardzo, ale dwa, trzy filmy superbohaterskie w roku to rzeczywiście inwazja. Gadanie starych ludzi. Co o tym powiesz? Zostanę z marvelem do końca, będę bronić honoru ich produkcji i ich twórców przed takimi jak oni.
2
returner
@Ishigami Najgorsze w tym wszystkim to, że "SW VIII - Ostatni Jedi" mimo, że najbardziej oryginalny najgorzej wyszedł i najniżej oceniany, a kalka SW -Nowej Nadziei czyli "SW VII - Przebudzenie mocy" znacznie wyżej i na to samo zanosi się przy "SW IX - Skywalker - odrodzenie", który już widać, że będzie kalką "SW - Powrót Jedi" . J.J. Abrams jest bardzo mało odważnym reżyserem skoro nie sili się na żadną oryginalność tylko robi dwie bezpieczne części kopiując. Pachnie tchórzem.
buterfly
@Dulk9 Zaraz zaraz dla wiadomości współscenarzystką Imperium kontratakuje'' oraz ''Powrót Jedi'' była właśnie kobieta, wiec twierdzenie że to Disney wpycha naglę ideologie force is female, i to że niby kobiety nie potrafią pisać historii jest kompletną bzdura.
ciosina
Wspina sie,skacze a mogla glupia przyciagac sie do obiektow jak Leia dzieki czemu fruwalaby jak ptak.
44
2
Dulk9
@Rozgdz Tak? A mi się wydawało, że kilka scen wcześniej spuszczali bomby w kosmosie. Ten film to było najgorsze dno.
11
Nexov
@Dulk9 To nie był kosmos, to było "enigmatyczne pozaświatowe medium Riana Johnsona". Jesteśmy za głupi by pojąć jego wielką wizję.
9
Dulk9
@Nexov Jesteśmy za głupi i nienawidzimy kobiet xD
7
Rozgdz
@Dulk9 Bo film się nieco zainspirował 2ą Wojną Światową? Głupoty tego że słyszymy dźwięki statków w kosmosie nie przebije absolutnie nic - a komuś to przeszkadza ? ^^
1
Dulk9
@Rozgdz To są ustalone z góry zasady tego świata fantasy, że statki latają w kosmosie jakby były na Ziemi, ale jak masz taki debilizm, że w jednej scenie spadają bomby, a w drugiej kobieta jest w próżni no to już jest spore przegięcie. Co jeszcze głupsze Leia otwiera drzwi statku i nikogo ta próżnia nie wciąga, choć ona sama została przez próżnię wciągnięta. To jest po prostu leniwe pisarstwo dla dosłownych debili, którzy wyłączają mózgi na czas filmu.
18
Dulk9
@Rozgdz Poza tym wyobraź sobie jakie to by było drętwe bez dźwięków? To przynajmniej czemuś służy, a nie jest upośledzonym pomysłem z dupy, który w sumie nie ma nic na celu.
7
Rozgdz
@Dulk9 Nie powiedziałbym. Star Wars - no, zwłaszcza w wydaniu tej Starej Trylogii (bo prequele były dużo bardziej "real") -zawsze były Kosmiczną Bajką. I były takie takie numery jak te dźwięki, Luke w moment od zera do bohatera, albo umiejący pilotować myśliwiec w stopniu bojowym po pracy na farmie, wielka Gwiazda Śmierci którą można było rozwalić jednym strzałem z myśliwca. I Rian Johnson po prostu poszedł tą drogą nie troszcząc się jakoś super o "realizm". Taką po prostu przyjął konwencję. I tyle. Widać tutaj właśnie inspirowanie się 2ą Wojną, to samo w tym ze jeden konwój okrętów ściga drugi i w jeden ma problem z paliwem - to też mi się jakoś bardzo kojarzy z 2ą Wojną :)
4
Dravic
@Rozgdz Nie rozumiem, czemu frajerzy tacy jak ty nadal za swoją misję życiową uznają przekonanie ludzi, którzy dostrzegli jakiś procent z około pięciuset błędów w tym ścierwie pod tytułem "TLJ", że to my się mylimy a Rian "Kulkogłowy" Johnson to geniusz i artysta. Gaslighting już na nas nie działa, możesz sobie dać spokój.
6
Dulk9
@Rozgdz Nie masz racji. Star Wars to jest bajka fantasy to fakt, ale zupełnie jakbyś nie przeczytał co napisałem. Jest ustalone, że Luke jest świetnym pilotem od początku, dowiadujemy się tego z rozmów. Słaby punkt w stacji bojowej nie ma nic wspólnego z tym, że w scenie są łamane zasady, które w scenie wcześniej istniały. W ogóle jakbyś nie rozumował logicznie, przeczytaj jeszcze raz i pomyśl. To są 2 różne aspekty. Luke przynajmniej potrzebował lat treningu, żeby móc przyciągnąć miecz... nie jak nasza Mary Sue. Chyba oglądałeś inne gwiezdne wojny... Z tym paliwem to już w ogóle głupota straszna, jeszcze, żeby to służyło historii... a tak dostaliśmy najnudniejszy pościg ever i najgłupszy możliwy scenariusz tj ten plan fioletowej komunistki i tragiczny wątek kasyna.
9
Rozgdz
@Dulk9 Jeżeli mówimy o czytaniu lub nie, to ja właśnie wytłumaczyłem konwencję TLJ :) "Jest ustalone, że Luke jest świetnym pilotem od początku, dowiadujemy się tego z rozmów." Jest ustalone, ale a gdzie mógł się tak świetnie nauczyć pilotować bojowy myśliwiec młodziutki chłopak z farmy? Był wcześniej w Top Gun ?pościg i kasyno to tylko wątki poboczne - dla rozwoju i rozbudowy pobocznych postaci Poe i Finna. Wątkiem głównym jest wątek Kylo/Rey zbudowany wokół postaci Luke'a Skywalkera - i to jest dopracowane,zresztą jak przystało na główny wątek.
1
Rozgdz
@Dravic A to bardzo proste. Zawsze mnie drażni że ludzie (i krytycy) nie umieją oglądać filmów , potrafią przeoczyć z niego niemal wszystko ma potem tuptać nóżkami krzycząc że to taki zły film. Nie lubię też kiedy zachwycają się syfem i nazywają go dobrym filmem.. bo tez przeoczyli/nie zrozumieli w nim masy rzeczy. Ale w takie dyskusje wdaję się rzadko, częściej się wyładowuję na blogu. TLJ to akurat prosty film i zadziwiające jest podejście do niego i niezrozumienie go. Niezmiennie mnie to bawi ^_^
1
mr_lazybones
@Rozgdz Ja też nie lubię jak ludzie zachwycają się syfem, a jeszcze bardziej nie lubię jak się zachwycają syfem i z pozycji mądrzejszego tłumaczą mądrzejszym.
3
Dulk9
@Rozgdz @Rozgdz No i dalej nic nie zrozumiałeś. W ogóle odjechałeś od tematu w jakieś odległe rubieże galaktyki... i jeszcze myślisz, że przy tym jesteś taki mądry i wszystko rozumiesz xD Nie będę się powtarzał, że to jedno nie ma nic do drugiego. Po prostu Cię z tym zostawię. Ta konwencja jest beznadziejnie zła i nie ma nic wspólnego z OT. A to gdzie Luke się nauczył latać nie jest tematem filmu i nie musi być, reżyser podał nam w dialogu taką informację i tylko to jest istotne. O tym, że Luke chodził na hipisowskie imprezy też nie musimy wiedzieć, bo zostało to wycięte z filmu. I pościg jest głównym wątkiem filmu napędzającym fabułę tej konkretnej części i działania bohaterów, Reylo jest głównym wątkiem trylogii i wcale nie jest dopracowany, jest upłycony i napisany na kolanie. Co ciekawe to jest wiadomy fakt, że scenariusze tej trylogii były pisane przed kręceniem części której scenariusz dotyczył, bez konkretnego pomysłu na całość i spójności i to czuć na lata świetlne, chaotyczny gniot.
Rozgdz
@Dulk9 Coż, prawdę mówiąc to ja mogę Ci wytłumaczyć niemal każdy aspekt filmu o co w nim chodziło reżyserowi -a niestety, nie odwrotnie, więc.. :)Żeby nie przedłużać to na forum filmu TLJ masz trzy moje tematy z likami do bloga w których dość dokładnie jest to wszystko opracowane - "To całe Reylo", "O co chodzi w Star Wars George'a Lucasa" i "Star Wars The Last Jedi - słów kilka" . Większość filmików powinna wciąż działać. Jak coś to po przeczytaniu zapraszam tam do dyskusji bo tutaj już chyba wyczerpaliśmy temat^^
KovVer
@Rozgdz I myślisz, że dzięki temu, że skoro tak świetnie rozumiesz wizje reżysera to świadczy o tym, że TLJ jest takim wspaniałym, przemyślanym filmem? To samo powiesz o ostatnim sezonie gry o tron? Kiedyś Sthur powiedział coś w stylu, że film może być o nalewaniu wody do wanny o ile ktoś to nalewanie do wanny dobrze zrealizuje. Reasumując - realizacja > wizja reżysera.
1
Dulk9
@KovVer Dokładnie! To samo stało się z grą o
Dulk9
z grą o tron. Beznadziejne napisane, naciągane debilne pomysły. Używanie historii do pokazania efektów, a nie efektów do pokazania historii. To 2 największe porażki w imię czego? Politycznej ideologii i sprawdzenia czy ludzie kupią każdy debilizm jaki im się zaserwuje...
Rozgdz
@KovVer Nie widziałem ostatniego sezonu Gry o Tron. A zrozumienie wizji reżysera nie daje dużo jeśli wizja jest do d**y. To jest oczywiste. Problem jednak z TLJ jest taki że krytyka filmu wynika właśnie z niezrozumienia wizji reżysera i tego o co właściwie zrobił. Krytyka nierealistyczności kiedy reżyser wyraźnie stawia na konwencję bajkową i nierealistyczną i mruga do widza - jest jednym z przykładów. TLJ jest takim "Star Wars w pigułce" bo wiąże baardzo dużo wątków z prequeli i Starej Trylogii można nawet powiedzieć że dodatkowo je tłumacząc. Zajmuje się postaciami które TFA zaniedbałą -czyli Poe i Finnem, poświęca bardzo dużo uwagi Lukowi Skywalkerowi i bardzo rozwija ta postać, rozwija główne postacie czyli Kylo i Rey, baaardzo rozbudowuje ich relację i dość mocno ją komplikuje, ciekawie ustawia je wobec siebie prze dokonane wybory i doskonale ustawia całą ta sytuację, wszystkie te postacie - do kolejnego filmu. Acha, jest powiedziane w tym filmie kim są Rycerze Ren. Tak nadmieniam, bo już wkilku miejscach czytałem że Johnson ich olał. Ale o tych wszystkich Naprawdę Istotnych i Ważnych Rzeczach jakoś się w tej całej krytyce nie wspomina, nieprawdaż ? ;)
1
KovVer
@Rozgdz Zapominasz o podstawach. Reżyser ma swoja wizję i nie koniecznie ona musi się podobać przeciętnemu Kowalskiemu, krytykowi czy kotu. To on o tym decyduje czy film mu sie spodobał. A tutaj mam po prostu zawiedzionych ludzi bo właśnie ta wizja im się nie podoba (przykładów masz mnóstwo wyżej). Nie dlatego, że jej nie rozumieją i nie dlatego że wizja była tragiczna tylko dlatego, że oczekiwali czegoś innego. Dopiero gdy film takiemu Kowalskiemu sie spodoba to może się w niego zagłębi i będzie szukał smaczków. Kino pokroju SW to głównie rozrywka a nie poezja Shakespeare by wdawać sie w analizy typu "co autor miał na myśli". Szanuje twoją pasje, ale zapominasz o tym że odbiór to tylko i wyłącznie subiektywna sprawa. Pozdrawiam :)
3
Rozgdz
@KovVer No cóż, to wszystko prawda. Ale uwierz, ja przeczytałem swego czasu naprawdę duuużo tego co ludzie pisali na temat The Last Jedi - na różnych forach, nie tylko tutaj. I w ogromnej większości sprowadza się to do tego "dlaczego tak" albo "o co tutaj chodzi". W tej postaci,czy w tym wątku. Rozrywka rozrywką ale twórcy nie zawsze walą wszystko "jak krowie na rowie" zresztą nie robił tego nawet - a może zwłaszcza - George Lucas. Mało kto np zauważył że Palpatine w prequelach jest w dużej mierze wzorowany na Juliszu Cezarze albo że to Obi Wan tak naprawdę rozpoczął walkę z Anakinem - a nie odwrotnie :) Pozdrawiam również ;)
2
a_kwitek
Słabiutko.Mam nadzieje że ta cała Trylogia niedługo zostanie wymazana i odejdzie do lamusa.
40
dagon1911
@Mike-l Z pamięci ludzi - #zyjemywspoleczenstwie #spisek
1
piotr34
@a_kwitek Ano tak wlasnie.Oryginalna saga miala magie,prequele choc slabsze opowiadaly o upadku demokracji i manipulacji ludzmi(taka nieco slabsza Gra o Tron),Rogue One byl niezlym filmem batalistycznym i nawet Force Awaken budzil pewna nostalgie.Ale od czasu Last Jedi jest slabo,bardzo slabo.No i oczywiscie znowu old good/badi Palpi-nedza po prostu nedza(a pomyslec ze mogli watek Snoka pociagnac i to byloby cos nowego i moze nawet interesujacego-ale gdzie tam oni sie tam nowych pomyslow boja jak ognia).Skacza,biegaja i machaja tymi mieczami ale nic ciekawego tu nie widze-po raz pierwszy nie pojde do kina na nowa czesc-szkoda mi czasu i pieniedzy.
telcontar_2929
Gdzieś już to widziałem, gdzie to mogło być? A tak, w Powrocie Jedi widziałem takie motywy, tylko nie były odgrzewanym kotletem i były znacznie lepiej zrobione. Już teraz zastanawiam się czy iść na to do kina czy nie. Ale strzelam, że Filmweb wyruszy pierwszy, obejrzy ten film i da swój ukochany znaczek jakości. Moja wypowiedź ma charakter sarkastyczny i proszę nie traktować jej poważnie.
35
tolerancja91
@telcontar_2929 albo mi się zdaje, albo zaginiony Snape'a przeszedł na jasną stronę mocy i któregoś złego zabił mieczem świetnym z pomocą tej dziewczyny
1
telcontar_2929
@tolerancja91 Pewnie tak właśnie będzie, ale zobaczymy. Czasy w których zwiastuny nie skracały całego filmu nie odeszły może w niepamięć, ale powoli odchodzą.
1
Nevarius
@telcontar_2929 Pokaż mi jakiekolwiek w sadze równie epickie ujęcie. https://zapodaj.net/40080f9a45 bb7.png.html Czekam
Dravic
@Nevarius technologia poszła do przodu, teraz możemy zrobić jeszcze bardziej bezsensowne na jeszcze większą skalę CGI. To nie ma nic wspólnego z krytyką samego filmu, wizualnie te filmy Disneya w miarę się broniły oprócz choreografii która jest totalną padają w The Last Jedi.
2
Nevarius
@Dravic Co masz na myśli mówić "bezsensowne CGI" w przypadku filmu fantasy?
1
YodaRozpruwacz
@Nevarius Komentarz z tezą. Jak dla mnie nie ma w tym ujęciu nic epickiego. "It's so dense, every single image has so many things going on."
Nevarius
@YodaRozpruwacz W takim razie pokaż co dla ciebie jest epickiego, byśmy mogli porównać gusty, bo najwyraźniej masz inną definicję tego słowa.
1
Nevarius
@YodaRozpruwacz W takim razie powiem co JA widzę tu epickiego. To ujęcie ujęło mnie z kilku powodów: wizualnych i symbolicznych. Wizualnych, ponieważ na jednym ujęciu widzimy skalę, rozmach ogromnej bitwy jaka nas najprawdopodobniej czeka w tej części (a ja uwielbiam wizualne bitwy i malownicze ujęcia (mam nawet w pokoju obraz Bitwy pod Grunwaldem Matejki). Ujęcie dodatkowo współgra z motywem Star Wars lecącym w tle, który został odegrany w tonacji bodajże Es Dur (ale mogę się mylić, jeśli ktoś lepiej ogarnia nazywanie to nacji to niech wyprowadzi mnie z błędu). A na samym końcu jest tu motyw symboliczny. Na plakacie widzimy dominujący błękit, którzy przyćmiewa czerwień. Czyli jasna strona mocy wygrywa z ciemną. I na tym ujęciu heroiczna szarża na koniach współgra z dominującym błękitem sceny, co wzmacnia ten "heroizm". I to mnie ujęło, bo jestem fanem wszelkich motywów heroicznych, bądź bohaterskich, podniosłych.
3
Nevarius
@YodaRozpruwacz Jedyna scena, która symbolicznie tak wzmacnia to co się dzieje na ekranie i którą mogę porównać "epickością" którą tu opisuję, to bodajże scena z 3 części na Mustafar jak Anakin patrzy na zaćmienie słońca, a w tle pozabijani separatyści. Wizualnie scena cudo, bo zaćmienia fajnie pokazuje, że zgasła w nim ostatnia deska światła, a wulkaniczna planeta przypomina mitologiczne "piekło". Anakin stoczył się do samego piekła.
2
YodaRozpruwacz
@Nevarius W związku z tym wg jakich ścisłych kryteriów mamy porównywać które ujęcia są bardziej epickie? W każdym epizodzie mieliśmy pełne rozmachu bitwy, w każdym można dostrzec banalną symbolikę.
1
Nevarius
@YodaRozpruwacz W 3 części było po prostu "bitwa". Rozmach duży, w cholerę statków, ale wizualnie był to chaos. Kamera tylko podążała za statkami, które fabularnie mamy śledzić. Nic bardziej wizualnie tam nie pokazali. A np. Fajnie z dzisiejszej technologii można wizualnie pokazać powiedzmy ciemną mgławicę ( z której wychodzi zło, mrok), a jasna mgławica, która symbolizuje światło, jasną stronę mocy. Dlatego podoba mi się, że zwracają w tej części na to uwagę.
Nevarius
@YodaRozpruwacz Np. Pokaż swoje jakieś które cię ujęło i które TY uważasz za epickie i rozwiń dlaczego ci się podoba.
YodaRozpruwacz
@Nevarius Np te https://filmschoolrejects.com/ wp-content/uploads/2017/04/1CX V0QNiePGTllLvgt2Lzlw.jpeg - kadr skąpany w czerni, kontrastujący z jaskrawą czerwienią silników nadlatujących myśliwców w stronę gigantycznego, abstrakcyjnego obiektu symbolizującego potęgę. Minimalistyczny przekaz, brak przesadyzmu wizualnego. https://filmschoolrejects.com/ wp-content/uploads/2017/04/1Ij 6l2BF1HN6TNAAfAALOFA.jpeg - pejzażowe ujęcie, którego nie powstydziłby się sam David Lean. Scena ulokowana w czasie późnego zachodu słońca (motyw zstąpienia w ciemność), ukazująca jedynie czarne sylwetki postaci, kontrast z surowym, zimnym, sztucznym światłem pochodzącym z wnętrza sandcrawlerów - zwiastun istotnego momentu w przemianie bohatera.
Nevarius
@YodaRozpruwacz Drugie ujęcie o wiele bardziej do mnie przemawia z opisem niż to pierwsze, choć rozumiem twój opis i przekaz. Ale wizualnie właśnie uważam, że to pierwsze można pokazać "lepiej". Nie wiem "jak" bo filmowcem nie jestem, ale skoro drugie ujęcie wywołuje u mnie więcej wizualnych emocji. Widocznie moje oczy bardziej "lubią" przekaz kolorystyczny. Nie mniej - jeśli miałbym jakieś ujęcie oprawić w ramkę, to bardziej to drugie niż pierwsze.
Nevarius
@YodaRozpruwacz Z tego też wychodzi, że cenisz sobie minimalny przekaz, który wizualnie ma pokazywać "co i jak", ale nie koniecznie wpadać w fajerwerkowe szaleństwo. Też dobrze, i cenię taki gust, choć ja jako nerd fantastyki kolorki lubię. A taki zimny kosmos aż prosi się o dodanie jakieś mgławicy, albo konstelacji gwiazd. Z tego też powodu bardzo polubiłem Star Trek Into Darkness, bo tam ujęcia w kosmosie - jak na rasowy space-fantasy przystało, też pokazywały kunszt wizualny scenografów. https://weminoredinfilm.files. wordpress.com/2013/04/star-tre k-into-darkness-huge-reveal.jp g
Nevarius
@Rinzler Dziwne, niby nazywasz naiwnością fakt, żeby zostawili coś co ma pokazywać, że to są Gwiezdne Wojny, a potem stwierdzasz, że "Może gdyby zagrali bardziej Imperatorem to wywołało by jakiś efekt u mnie." - czyżbyś sam wpadał w pułapkę naiwności, którą definiujesz? Fabularnie nigdy Gwiezdne Wojny nie pokazywały czegoś, co nie zostałoby z 100 razy przemielone przez popkulturę albo literacki kunszt. W końcu to przetransformowana opowiastka o dobrych rycerzach ratujących księżniczki ze złego zamku, którego pilnuje czarny zły pan. Ileż to takich opowieści czyta się dzieciom na dobranoc? Dlatego ja nie oczekuję od GW nigdy czegoś mocno fabularnie pokręconego. Liczę po prostu na lekki, spójny scenariusz. Boję się tylko, że po tym jak TLJ dostał w dupę od niektórych ludzi, to mogą całkowicie odciąć się od rozwiązań , które tam podano ( a tego bym nie chciał, bo lubię spójność fabularną). Jeśli np. okaże się, że "Pani Nikt -a'la Rey" będzie Skywalkerem z nazwiska, albo córką Luke'a to przewrócę oczami, bo zabierze to cały wydźwięk emocjonalny sceny z sali tronowej Snoke'a. O co tobie chodzi z tą heroiczną szarżą? Jak to się ma to nierozumienia Gwiezdnych Wojen? Moim zdaniem nie sięgają absurdu. Według tych scen ilość statków jest mniej więcej taka sama jak w Powrocie Jedi, a nawet mniej niż w Zemście Sithów. Twoje pojęcie absurdu paradoksalnie robi za komplement, bo to pokazuje, że mam rację - wizualnie podkreślają rozmach scen, nawet jeśli ilościowo jest tego stosunkowo mało. "Do kina się nie wybieram" <--- bardzo dobra decyzja. Sam również szanuję czas i pieniądze i dlatego nie wybieram filmów, które z poziomu zapowiedzi mi się nie podobają! "czym innego jest bitwa jeśli nie chaosem właśnie ?" . Chaos można wizualnie też przedstawić, aby to widz się nie pogubił. Jeśli nie służy to narracyjnie, to lepiej ten chaos ogarnąć tak, by jednak mieć pojęcie co się dzieje na ekranie. Z tego powodu za każdym razem jak oglądam sekwencję otwierającą Zemstę Sithów to żal mi tych wszystkich animatorów i speców od efektów, że stworzyli taką fajną bitwę, ale w filmie wizualnie ani razu jej nie śledzimy. A szkoda, bo tego rozmachu wtedy w ogóle nie czuć.
Nexov
@Rinzler Nevarius to troll, odpuść. Zobacz co pisze tu w innych miejscach.
Nevarius
@Rinzler Czyli potwierdzasz. Gadasz o naiwności, bo Disney rzuca chwytami Gwiezdnowojennymi i sam się na nie nabierasz, bo mówisz, że z Imperatorem byłoby lepsze. Więc sam masz przełącznik, którego jesteś świadom. "Nawet stara się zmienić to jaka historią są Gwiezdne Wojny bo np. w Łotrze 1 rebelianci nie są krystalicznie dobrymi postaciami." - dlatego ja łotr 1 lubię najmniej z obecnych produkcji Disneya. Niekoniecznie zamykał "Powrót Jedi". Lucas mówił, że miał pomysł na kolejną trylogię. A wariacja motywów znanych z poprzednich części fajnie pokazuje symbolikę Star Wars i ich cykliczny motyw Ying i Yang. "Ja oczekuje żeby Gwiezdne Wojny były po prostu Gwiezdnymi Wojnami. Nie sztuką jest wydać 2 biliardów dolarów na ich zakup, sztuką jest je rozumieć i czuć" - w takim razie wytłumacz co oznacza u Ciebie pojęcie "Gwiezdne Wojny"? I w jaki sposób Disney się od tego odcina, jednocześnie wrzucając do filmu Imperatora, którego lubisz? "Wiesz obserwuje uważnie to co się dzieje i widzę że hype jest dużo mniejszy niż 2 lata temu gdy zbliżała się premiera filmu. Ludzie zdali sobie sprawę że Star Wars to marka wymierająca czy może raczej podupadła." - oczywiście. Bo w dobie co rusz wychodzących filmów fantasy, sci fi, Star treków, seriali Expanse itp. Star Wars niczym się specjalnie nie wyróżnia. W latach 70 się wyróżnił i wbił w popkulturę jak gwóźdź w ścianę. Fani oczekiwali, że GW znowu zakręci popkulturalnym kołem i okazuje się SZOK - GW to zwykła popkulturalna maź mieszająca wszystkie znane motywy sci-fi, fantasy. Fani nie tyle co się rozczarowali filmem. Rozczarowali się faktem, że GW okazały się być zwykłem filmem dla dzieci z motywem przygody. Bo zawsze czymś takim były. Ja na Mandalorian nie czekam. Nie podoba mi się ten na siłę umroczniony i poważny klimat. Nie po to oglądam Star Wars i odcinam się od brudu rzeczywistego świata, by oglądając serial nadal tego doświadczać. Nowa na pewno odetnie się od starej, bo saga Skywalkerów dobiega końca, więc kolejne trylogie będą eksplorowały nowe motywy i kanwy. Jeżeli tylko zachowają ten lekki klimat space opery - to jestem za. A ja uwielbiam wszystkie sceny batalistyczne Gwiezdnych Wojnach, każdą za co innego. Filmy Disneya genialnie korzystają z dorobku artystycznego i podkręcają wizualia do granic możliwości - co uwielbiam. Dlatego właśnie ta sama ilość statków może się wydać potężniejsza, tylko dzięki poprawce wizualnej. :D
1
Nevarius
@Nexov Ale może nie rób z Riznlera ułomka, który nie potrafi ocenić czy mi odpisze czy nie? Czym sobie zasłużył na takie traktowanie?
Nevarius
@Rinzler Ale tylko w twojej opinii. Oczywiście, że nie zajadą daleko. Dlatego teraz jest ostatnia stacja i pora na coś nowego. "Z Imperatorem byłoby lepiej to byłby efekt - wow!" - widzisz jakie to proste? Wystarczy rzucić Imperatorem i Rinzler już robi wow :D W której książce był z nim wywiad, że jego oryginalna historia Anakina Skywalkera miała chyba 7-8 scenariuszy, więc teoretycznie miał pomysł na 3 trylogie.
Dravic
@Nexov Dokładnie, Nevarius to troll i nie ma sensu dyskutować. Albo ma nierówno pod sufitem. W zasadzie żeby być aż takim trollem TRZEBA mieć nierówno pod sufitem więc pewnie i jedno, i drugie.
Nevarius
@Dravic Oho, kolejny piesek płaczący, że ktoś ma odmienne zdanie od niego, nie umie dyskutować więc nazywa trollem xD
Nevarius
@Rinzler "moje pojęcie "Gwiezdne Wojny" oznacza trzymanie się pewnych schematów ale nie żerowanie na nostalgii i portfelu fanów." - To zdanie jest zbyt protekcjonalne, bo nie wyjaśnia nic o co ci chodzi, a granica pomiędzy "trzymaniem się schematów" a "żerowaniem na nostalgii" jest subiektywna. Dobrze to obrazuje twój przykład, że jakby dali Imperatora, to miałbyś prawdopodobnie efekt WOW. O Kotorze się nie wypowiadam, bo nigdy tej gry nie ukończyłem. Tylko, że sam widzisz, że to ostatni taki element, następne produkcje mają być już zupełnie niezależne od Skywalkerów. Dlaczego więc Disney zrobił powtórkę z Nowej Nadzieii? Bo to idealny strzał w dziesiątkę. Film łączący stare z nowymi. Film czysto rozrywkowy zarówno dla starych wyjadaczy, a także nowych i świeżych. Moim zdaniem gdyby rozpoczęli od razu od nowego kompletnie projektu, to dostali by w dupę od fanów i ludzi. Właśnie poprzez to, co się stało z prequelami. Widocznie ludzie wolą ten post-apokaliptyczny design statków czy świata. A w ten sposób to pokazali, że wiedzą co w trawie piszczy. Że rozumieją na czym ten świat stał i stoii. Dlatego dzięki temu na nowo zakorzenili się w popkulturze i mogą teraz lecieć eksperymentami schematowymi. Zapowiedź nowej trylogii już o tym świadczy. Nie powstałby na nią pomysł, gdyby VII epizod gówno na siebie zarobił. Problem z nowymi pomysłami jest też taki, że właśnie obecnie Star Wars może mieć pod górkę jeśli chodzi o wymyślanie coś nowego, bo całe uniwersum zostało na prawo i lewo wyeksplorowane przez książki i komiksy, gry. Więc każda taka nowa próba eksplorowania jakichś kanw może być krytycznie odebrana jako "ooo skasowali EU a teraz biorą ich pomysły". Chyba nawet przy Mandalorianie się takie wypowiedzi pojawiły. Jest też kwestia tego, że obecnie starsi fani oczekują, że Star Wars dostosuje się do nich, czyli stanie się doroślejsze, powazniejsze, albo opowie skomplikowaną scenariuszową, nieszablonową historię. A tymczaem 30 lat mija, starsi fani dorośli, a GW nadal są niewinną bajeczką dla dzieci. Może i złe prowadzenie, ale pytanie czy jakby nie zaczęli od razu z innej rury, to czy nie byłoby dalej takiego samego efektu (patrze prequele i hejt wśród fandomu na nie).
3
Barry_Ultimate
@Nevarius "Wizualnych, ponieważ na jednym ujęciu widzimy skalę, rozmach ogromnej bitwy jaka nas najprawdopodobniej czeka w tej części " Jeden podrzędny statek bojowy z uniwersum Warhammera 40K by rozwalił całą tą armadę, więc nie widzę powodu do podniety. Ten film będzie słaby i nic tego nie zmieni.
Nevarius
@Barry_Ultimate Jakby to odpowiednio pokaząc wizualnie to owszem. Ostattnie zdanie niezwiązane z poprzednim
Alex_Tyler
@Nevarius Daj spokój z tym bronieniem filmu. Nowa saga jest kiepska. Odgrzewane kotlety. Nawet prequelowa trylogia Lucasa była o wiele lepsza. W każdej cześci było coś nowego - światy, postaci, zupełnie inny wygląd. W tej nowej trylogii nie ma nic oryginalnego. Wszystko to marna kopia środkowej trylogii z wyolbrzymieniem w CGI. Nie ma nowych rase, jakichś oryginalnych światów. Uśmiercili większośc starej ekipy, a Rey i Flinn są kompletnie bez wyrazu - ciągle te same miny jakby popuścili w majty. Żadnej emocji w ich grze nie widzę oprócz przygnębionej miny. Ich charaktery są tak bezpłciowe, że cięzko mi się tę sagę ogląda. Sam zobaczysz, ze za 10 lat ta saga będzie prawie zapomniana na tle wcześniejszych SW. Liczyłem, że w tym trailerze czymś mnie zaskoczą, a tu lipa. Symbolika o której piszesz jest dla przedszkolaków.
3
Nevarius
@Alex_Tyler Nie wiem, czy zauważyłeś, ale uważam coś kompletnie przeciwnego co do nowej trylogii. A twoje "Daj spokój" brzmi jakbyś błagał o litość. Chyba skoro komentuję i bronię swojego zdania to mam swoje powody, czyż nie? Z tą symboliką to brawo - w końcu do kogoś dotarło, że SW są dla dzieci, a więc i symbolika będzie banalna.
Nevarius
@Rinzler @Rinzler A admirał Akbar w The Force awakens? Poza tym dlaczego uważasz to za złe? Jak dla mnie, to wprowadzenie nowych ras, lub pokazanie różnorodności jest zaletą filmu, bo pokazuje, że twórcy nie do końca "żerują na nostalgii", a inspirują się nią. "...ale bez przesady" - to dziwne, bo dotychczas słyszałem te same śpiewki, że właśnie Disney jest zbyt odtwórczy. To mają wprowadzać coś nowego, czy jednak "żerować na nostalgii". Bo wydaje mi się, że chce jednego i drugiego jednocześnie. No to skoro jest to subiektywne, no to nie każdy jednak to "widzi", co nie? Po prostu zastanawiam się, gdzie ty postawiłeś sobie tą granicę. Co według ciebie oddziela ten podział "trzymania się schematów" od "żerowania". Pisałeś - rasy. Czyli jeśli zamiast nowych byłyby stare to już nie byłoby to żerowanie? Tak to u ciebie działa? "już obecne produkcje powinny takie być" - nie, nie powinny. Po tym jak w dupe dostały prequele pragnące pokazać coś więcej niż post apokaliptyczne sci fi, to wielu fanów zaczęło psioczyć na serię, że to "nie to samo". Dlatego musieli ją odkurzyć sagą Skywalkerów. Poza tym ja sam chciałem wiedzieć jak dalej potoczyły się losy Luke'a i spółki, więc Disney trafił w moje gusta (i nie tylko moje). Disney ma pomysł na Gwiezdne Wojny, problem polega na tym, że trzeba pierw zarobić na produkcję treści. Kupili markę za 4 mld i pierw trzeba wybadać grunt. Zrobili więc bezpieczną trylogię, przyjęła się znakomicie (pomimo psioczenia niektórych ludzi), to teraz mogą się zabrać za coś innego. Masz w planach seriale, nowe filmy i trylogie. W pewnym momencie będziesz miał do czynienia z różnorodnością. Tak, to był strzał w dziesiątkę - założę się, że gdyby od razu zaczęli od czegoś kompletnie nowego, to wielu ludzi bałoby się tego filmu i ostatecznie nie zarobiłby swoich pieniędzy. Tak jak mówiłem, o KOTOR się nie wypowiadam, pamiętaj tylko, że gry a filmy rządzą się swoimi prawami jeśli chodzi o opowiadanie historii. W grze można sobie na więcej pozwolić, bo w wielu kręgach ten gatunek nie jest uważany za kanoniczny, dlatego mogą eksperymentować. Filmy jednak mają swoją własną politykę. "ubiektywna a obiektywna" - nie ma czegoś takiego jak opinia obiektywna. Opinia w swojej własnej definicji jest subiektywna. Opinia obiektywna to oksymoron. O feminiźmie również się nie wypowiadam, bo dość nasłuchałem się bzdur propagandowych, że Star Wars promuje feminizm xD Owszem obecni fani chcą Star Wars, i te Star Wars dostają. To, że pojawiają się głosy niezadowolenia wynikają tylko i wyłącznie z niespełnieniem oczekiwań co do przyszłości marki. Nie da się zadowolić wszystkich, ale można zadowolić docelowy target - dzieci.
Nevarius
@Rinzler W The Force Awakens też się pojawił. DIsney opiera się również na pomyśle: przywróć, pokaż czym jarała się młodzież 30 lat temu, ale skup się bardziej na nowych postaciach. Właśnie że Disney miał świetną strategię, ja przynajmniej nie widzę sensu by stwierdzać, że gównany, tylko dlatego, że mądry jest po szkodzie. W momencie, gdy wychodził The Force Awakens to wszyscy się zachwycali, a teraz zgrywacie cwaniaków, jakie to gówniane decyzje podjął Disney, bo "'ooo paru osobm film się nie spodobał i wywołał burzę". Prequele nadal są niedoceniane, mem z piaskiem Anakina czy drewnianą grą aktorską Portman nadal żyją i są eksplorowane. Po prostu teraz się na tym nie skupiają, co nie znaczy, że ich nie ma. Poszanowanie tych postaci opiera się nie tylko na tym, czy trzymasz ich przy życiu czy nie. Nadal to jednak twoje spekulacje, jak potoczyy się losy danej postaci, ale czy trzeba winić DIsneya, że nie siedzi takim jak ty w głowie i nie egzekwuje twoich pomysłów? Nie schlebiaj sobie... xD Ohh, ależ drogi Rinzlerku, nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale mamy rok 2019 i kiedyś trzeba poznać tą bolesną prawdę o filmowym biznesie, czy ogólnie o elemencie napędzającym spiralę popkultury jaką są - producenci oraz konsumenci. Otóż najciężej właśnie jest się wyrwać z korzenia, który pcha nam tą myśl do głowy: chodzę do kina, oglądać film. Film jest wytworzony przez ludzi dla pieniędzy. A więc całe to kółko producent - kino - widz, to jeden wielki biznes. Niestety zauważyłem, że w dzisiejszych czasach "odkrycie" tej strasznej prawdy to brzmi jak odkrycie co najmniej atlantydy. Tylko, że co to zmienia w naszym odbiorze filmu? W teorii - nic, bo film to film. W praktyce - bardzo wiele. Tak - to wielka i "straszna" prawda. Filmy są robione dla kasy. Dostosowywanie się do trendów, skakanie po motywach, próby robienia filmów o emotkach. Gry komputerowe, które przeżywają renesans karcianek, czy gier typu moba. To wszystko jest nastawione na zysk i przyciąganie konsumenta. Niestety albo stety, każdy biznes to jest jednak biznes, nie ważne czy oparty na produktach fizycznych czy cyfrowych. Zadaniem głównym jest tutaj walka o uwagę widza i jego portfel. Pytanie zasadnicze - czy to wada czy zaleta? Moim zdaniem i jedno i drugie. Bo żeby przyciągnąć widza, należy dać mu to, czego oczekuje, albo - dać ILUZJĘ, że dostanie to czego oczekuje. Badania rynku, trendów oraz wyszukiwań w google świadczą o jednym. W popkulturze dominuje fantasy. Stąd ogromna popularnośc serii Gra o Tron, wysoki wynik Hobbita, miliony złotych zarobionych na grze wiedźmin, a lukę wypełni również i planowany serial. Sci-fi nadal ma się na uboczu, a filmy takie jak Interstellar mają się dobrze tylko i wyłącznie ze względu na nazwiko "Nolan" na plakacie. Star Wars jednak ma pewną świetną zaletę. Jest połączeniem i sci-fi oraz fantasy. Nurtem pośrodkowym zwanym space fantasy. Czyż nie brzmi to jak idealny przepis na sukces? Przywrócić markę z grobu, odnowić jej wizerunek i pokazać to, czym jarał się świat w roku 1980, a w dodatku pchnąć status fantasy i sci fi do przodu. Wypełnić lukę i zapełnić ją sci-fi. Disney obrał więc strategię złotego środka - zadowolić jak najwięcej. Zebrać fundusze na dalsze projekty i potem kombinować. Wiadomo, zwykłemu widzowi psioczyć fajnie. Cóż, dlatego pogódź się Rinzlerku, że GW to produkt dla dzieci. Zawsze nim był i będzie :D TY dorastasz i albo pozwolisz by wewnętrzne dziecko w Tobie umarło, więc będziesz rzucał gównem w Disneya bo nie robi filmów tak jak ty chcesz (co jest egoistyczne do sześcianu xD), albo będziesz oglądał je tak, jak dziecko - z wypiekami na twarzy, tak jak oglądało się poprzednie części, również dla dzieci. TO będzie puenta mojej wypowiedzi, którą kończę tę wymianę zdań ^^ Cóż, jeśli swoją odpowiedź uzależniasz od wypowiedzi przypadkowych pionków, którzy nie mają jaj powiedzieć mi w avatar co do mnie mają, tylko obgadują za plecami, to współczuję i życze więcej samodzielności w życiu ;* Ciao i niech moc będzie z tobą.
wOiOwnik_PG
@Nevarius myslisz ze komus sie chcialo twoje przy dlugie wypociny przeczytac?
Nevarius
@wOiOwnik_PG nie, od dawna wiem, że co niektórzy mają upośledzony zmysł czytania i np. Czytają co trzecie zdanie
Alex_Tyler
@Nevarius Mówiłem to w takim sensie "a daj spokój, bo szkoda czasu..." machając przy tym ręką. Nie dotarło to do mnie - zawsze to wiedziałem. To był film raczej nie dla dzieci, a taki dla każdego, taka baśń uniwersalna. Jednak niektórzy tutaj doczytują sie głębszej symboliki, a ona ma po prostu być czytelna dla każdego bez względu na wiek. W podstawówce chodziłem na poprzednią sagę razem z klasą. To co robią teraz to nic innego jak odgrzewane kotlety - główne postacie są dla mnie bez charakteru, charyzmy, "jednej miny", inaczej brzydko mówiąc - bez jaj. Nie można tego powiedzieć o środkowej ani też prequelowej trylogii - tam postacie miały dusze i były wyraziste (nie wszystkie, ale spora część z głównych). Tu to całkiem leży. Fllin i Rey dla mnie są jak manekiny, postacie z gry. Wróć! Nawet w grach widziałem lepiej "zagrane" postacie. To mówi samo za siebie. No i to co pisałem - ta wtórność światów, stylistyki, nic oryginalnego. Prequelowa trylogia, która była kiedyś krytykowana to akurat pod tym względem bije tę nową trylogię na głowę.
Nevarius
@Alex_Tyler Ja tam wolę mieć spójne poglądy co do filmu, dlatego też normalne, że będę bronił swojego zdania. No to skoro uniwersalna, to również dla dzieci. Target najniższy staje się targetem docelowym. Dorośli też oczywiście mogli czerpać z niej radość, ale jest to efekt uboczny, jeśli ktoś posiada w sobie te wewnętrzne dziecko i nie ocenia filmu dla dzieci pod kątem bycia "dojrzałym" co robią tutaj poniektórzy. Lol, a co takiego wzniosłego i oryginalnego jest w takiej Nowej Nadzieii? Przecież to przemielona setki razy przez popkulturę literacką opowieść o dobrym i złym, do bólu archetypiczna, oparta na łatwych skojarzeniach (Czarny szturmowiec to zapewne ich szef) i wtórna. To jest właśnie ten schemat o którym mówię. Gwiezdne Wojny pokazują, że zawsze były takim baśniowym odlotem w znane schematy. Nowa saga tylko pokazuje, że ludzie dorastają i oczekują że GW dorośnie razem z nimi - a gdy to się nie dzieje, to mówią że zawiedli. Motyw stary jak świat. I dlatego w takich filmach nie będą leżały postacie (mimo iż są dokładnie na takim samym poziomie jak ich stare odpowiedniki), wtórnośc światów i stylistyka. To jak jak pójście na nowe podwórko, spojrzenie na trawę i powiedzenie, że to nie jest ta sama trawa co miałem u siebie na podwórku (mimo iż prawda jest zupełnie inna). Spotkałem się z wieloma głosami krytyki dotyczące nowych GW. Okazuje się, że każda z nich z powodzeniem pasuje również do starej trylogii, albo jest przekoślawieniem i wykarykaturzeniem subiektywnej wizji dotyczącej tego jak te Star Warsy powinny wyglądać.
Nevarius
@Rinzler Przecież powiedziałem wyraźnie, że mówię o sytuacji SPRZED The Force awakens, czyli wtedy, kiedy film jeszcze nie wyszedł. Każdy się cieszył, że "hoho powrót na stare śmieci, yaaay", a potem po filmie było "Ku*a czemu powró na stare śmieci ja chciałem coś nowego". Czyli typowy syndrom "nie mam zdania o filmie" . Ja THe Force Awakens pokochałem, The Last jedi również. TO świetne filmy będące godnymi spadkobiercami uniwersum. No i serio ludzie to dostrzegają, ty tego nie dostrzegasz, bo nie chcesz. Albo dostrzegasz, ale boisz się przyznać że w duchu ci się te filmy podobają. Bo to tak głupio by było nagle się przyznać do tego, że ma się inne zdanie, co nie? Dlatego będziesz uparcie twierdził, że filmy są gówniane, że DIsney śmierdzi, a mimo to będziesz czytał teorie, opinie i śledził informacje o filmie. Myślisz, że nie wiem jaka jest prawda Rinzlerku? :D Jak nrazie nie podałeś żadnego argumentu, który potiwerdzałby twoje słowa. FIlmy te są dobre, ludzie się nimi zachwycają, bilety na ROTS sprzedają się jak ciepłe bułeczki. Psy szczekają, karawana jedzie dalej. "Prawda jest taka że kiedyś za Star Wars szła jakaś jakość a dziś to tylko takie Happy Meal dla dzieci. " - Star Wars zawsze były produktem dla dzieci. Po prostu kiedyś sam nim byłeś, stąd masz wyobrażenie, że te filmy miały jakość. "no i doprowadził do podziałów w fandomie i nie zadowolił większości. " - KAŻDY film prowadzi do podziału w fandomie, wymień choć jeden w historii kina, który ma 100% głosów pozytywnych/negatywnych. Oczywiście - zawsze będę wychwalał film, który w mojej opini jest dobry, a będę krytykował ten, który uważam za zły :D Sztuką jest jednak odpowiednie dobranie słów i uzasadnienie swojej opinii. Ty swojej nie uzasadniłeś, bo piszesz o gównie, ale ja nic nie czuję, więc sprawdź czy po prostu sam nie jesteś źródłem owego fetoru. Jak dla mnie to mogą mieć bekę, wyobrażać mnie sobie jako garbatego, przyszczatego nolifa, sikać na mój avatar, albo potajemnie walić do niego konia - jeśli te czynności mają odzwierciedlenie w ich argumentacji (a jak widać nie mają), to spoko. Leży to daleko poza kręgiem moich zainteresowań. Ale że jaki sen masz na myśli? :D Bo to, że uciekacie przed rozmową ze mną powtarzając jak mantrę te same banały i desperacko próbując mnie obrazić, tylko śiadczy o was jakimi dzieciakami jesteście. W sam raz w target Gwiezdnych Wojen :D Otóż tak, GW były i są dla dzieci, co nie znaczy że dorośli nie mogą czerpać z nich rozrywki. I serio, nie ważne ile razy rzucisz gównem i ile razy nie napiszesz te swoje banalne hasełka wyjęte jak spod szablonu "beka z hejtu na SW", tego faktu nie zmienisz. I nawet jeśli uprawiasz trolling próbując zmieszać z błotem fanów nowych GW, tak poza swoimi hasełkami nie masz nic. Oto twoje "life is brutal" ;) "Dla ciebie każdy kto ma inne zdanie jest pionkiem" - pionkiem jest każdy nic nie znaczący dla mnie user, o którym zapominam gdy zamykam przeglądarkę. "W takim razie musisz być potężną figurą na Filmwebie a potężne figury zwą się tutaj zazwyczaj trollami ;)" - uwaga, w takim razie zagrywam Szach mat ---> A NIE BO TY!! xD
Nevarius
@Rinzler Oczywiście, że ci się nie chce odpisywać, to typowy objaw tego, że skończyło ci się paliwo do wylewania żali na Disneya i widzisz, że ja się świetnie przy tym bawię :D Tylko pytanie, czy pozostaniesz konsekwentny, bo to już twój drugi raz kiedy się żegnasz. No i znowu czmychnąłeś od źródła tematu. Nigdzie nie stwierdziłem, że ty miałeś obawy co do strategii Disneya, mówię tylko, że ta strategia była świetna i miała spore oparcie w gronie fanów, zwłaszcza tych co psioczyli na prequele. Przykłady dałem wyżej jak i argumentację. "Ale MY widzimy że ty kochasz Disneya. Wszyscy to widzą i powiem ci mają już tego serdecznie dość. " - Tak chyba musi wyglądać całkowita utrata człowieczeństwa na rzecz internetu. CHyba nie muszę ci tłumaczyć, że zbyt emocjonalne przejmowanie się drugą anonimową osobą z neta podchodzi pod chorobę? A, i spokojnie, nie musisz za każdym razem coraz dosadniej podkreślać jak to nienawidzisz Disneya i nie jesteś hejterem. Strasznie niewygodnie się to czyta i wygląda to tak jakbyś się zapowietrzył z tej wściekłości. Żeby być ostrym krytykiem najpierw trzeba być krytykiem. Krytyka musi być uzasadniona. Twoja opiera się na suchych banałach i desperackich próbach obrażania i gadania o trollach. Poczytaj moje posty i dowiesz się jak można krytykować z głową. "George Lucasa. Gwiezdne Wojny były też po części jego własną historią, historią jego życia ale żeby to wiedzieć musiałbyś trochę poczytać na ten temat." - czytałem Biografię Georga Lucasa. Opowiadał w niej, że SW są jego wyobrażaeniem z dzieciństwa o wielkich wojnach w kosmosie. A ten artykuł to tylko potwierdza. https://www.polygon.com/2017/4 /13/15288998/george-lucas-star -wars-celebration. - Otóż każdy film doprowadza do podziałów w fandomie. Każdy produkt z uniwersum po kolei dzieli i zachęca. I nie ważne jak mocno byś nie zacisnął zębów i jak długo tego nie powtarzał, The Last jedi nie jest od tego żadnym wyjątkiem. Podzielił fanów, bo nie da się zadowoloić każdego i każdy ma swoje oczekiwania. Niektórzy oczekiwali, że Star Wars będzie filmem poważnym i opowiadającym poważną dorosłą historię. Głupie oczekiwanie, ale niektórzy tacy byli, co zrobić, niektórzy nie rozumieją po prostu Star Wars,. DIsney rozumie, wie, że to filmy dla dzieci, dlatego tworzy dziecięcą, epicką wizualną, banalną epopeję. Spoko, ja też wiem, że jesteś tylko trollem, bo mieć aż tak rozstrzelony dysonans poznawczy, nienawidzić DIsneya a mimo to z uporem maniaka śledzić newsy to podchodzi pod Syndrom Sztokholmski :D "Gdybyś się rozejrzał to obyś zobaczył nawet tutaj po tych komentarzach że nie wszystkim się podobają." - gdybyś się rozejrzał poza Filmweb to byś zobaczył, że jadnak nie wszystkim te filmy się niepodobają. "JEST i nie jesteś wstanie temu nawet zaprzeczyć. " - uwaga, ZAPRZECZAM. A wiesz dlaczego? Bo to jest cringowe tylko w twojej głowie :D "Wiesz nikt tutaj nie stara się ciebie obrazić, nie rób z siebie ofiary. " - Też tak sądzę, bo mnie się po prostu nie da obrazić. jedynym sposobem by mnie pokonać jest dyskusja na poziomie. A takie odpisywanie internetowej cebuli, która sądzi, że im więcej razy napisze, że DIsney to gówno, to stanie się to prawdą, zajmuje mi mniej niż 10 minut xD Oczywiście, że się zmienia, czyżbym przed chwilą nie napisał wyraźnie, że z każdym filmem fandom się mutuje i dzieli? xD "Liczba przeciwników, krytyków i hejterów również rośnie w siłę, rośnie w ilości." - jak również zwolenników, normalnych ludzi i światłych wojowników. Widzisz jaki to prosty schemat, a ty dopiero teraz go odkrywasz. Czyli skończyliśmy na tym, że w ciągu 5 postów nie napisałeś nic a nic o co ci chodzi. Typowa rozmowa z Rinzlerem, popsioczy, zobaczy, że Nevarius jest silniejszy merytorycznie i "Nie odpisuje już na ten twój bełkot bo mi się nie chce." - jak zwykle wyszła ci lipa ¯\_(ツ)_/¯ Uroczo wygląda jak dwoisz się i troisz by choć odrobinę zyskać atencji :)
Nevarius
@Rinzler Powiedział typ żegnający się częściej od księdza xDD Cóż, nie moja wina, że znowu ci lipa wyszła. Po prostu następnym razem postaraj się o argumenty, a nie emocje i zacietrzewienie to wyjdziesz z honorem z następnej "polemiki". Ja tam się nie żegnam bo i po co, jestem na forum, w nieoficjalnym miejscu do swobodnej konwersacji.
Nevarius
@Rinzler Widzę że tak oczywisty akt poniżenia się wobec drugiego człowieka pociąga za sobą również potrzebę dziecinnego tłumaczenia się jak dziecko przed belfrem xDD Tak jak mówiłem, nie musisz mi 10 razy powtarzać tego samego, strasznie niewygodnie się takie coś czyta i wygląda to tak jakbyś się zapowietrzył. A ja już od początku tej pyskówki wiem, że nie umiesz prowadzić dyskusji na poziomie i stać cię tylko na synonimy gówno, dupa w kontekście Disneya wypowiadając to tak jakby to była prawda najprawdziwsza. Nie wiem, nie pamiętam żeby kiedykolwiek z tobą dyskutował, tak jak mówiłem, o pionkach zapominam kiedy zamykam przeglądarkę, ale widocznie jesteś jednym z tych co się nie mogą pogodzić z przegraną dyskusją te dwa lata temu. A ja mówię o argumentach podanych tutaj w polemice. Rozumiem ducha walki i próbę ratowania honoru. Postawa godna pochwały. Tylko wiesz? Już chyba lepiej wypadają te bezbeki wyżej, co to nie mają jaj by mi powiedzieć w avatar co do mnie mają, a jeden przyleciał tylko po to by wylizać pierwszemu xD "Naprawdę nie wnikam jaka jest przyczyna tego ani nie wnikam w to kim jesteś." - powiedział typ nazywający mnie trollem i zdanie później próbując nieumiejętnie mnie zaszufladkować jako nienormalnego xD Ty czytasz co wyślesz? "Mleko się rozlało" - dokładnie, dlatego serio radzę ci przestać już tłumaczyć, bo już w pierwszym poście dałeś poznać jak niezdolny emocjonalnie do polemiki jesteś, teraz tylko odcinasz od tego kupony ^^ Bo jeśli serio myślałeś, że proste wyszydzenie tego klęczenia pod moimi stopami to jakaś polemika, z jakimś stanowiskiem, to brawo - właśnie się na głos uśmiałem xDD Ciekaw jestem ile razy się jeszcze pożegnasz zanim zaczniesz być w końcu konsekwentny w tym co mówisz xD
Nevarius
@Rinzler Dokładnie tak to brzmiało, gdy czytałem twój poprzedni post xD
Nevarius
@Rinzler I jeszcze na dodatek kopiujesz moje odpowiedzi xD
Nevarius
@Rinzler To w końcu nie wiesz, czy jednak wiesz i nazywasz mnie trollem? Pytam serio, bo zaczyna mnie nudzić kopanie leżącego
Nevarius
@Rinzler A jaka odpowiedź by sprawi, że poczujesz się dowartościowany?
Nevarius
@Rinzler To, że nie narzekasz, nie oznacza, że tego nie czujesz. Pytam więc jeszcze raz: Jaka odpowiedź sprawi, że poczujesz się dowartościowany?
Nevarius
@Rinzler Ale tu nie chodzi o żadne moje kryterium, to właśnie moje pytanie jest zadane o TWOJE kryterium. Przecież oboje wiemy, że nie ważne jaką odpowiedź podam, ty i tak masz swoją wizję mnie jako trolla, więc dociekam jaki masz cel? Bo jeśli chcesz mnie obrazić, to się nie uda. Jeśli chcesz poznac dlaczego bronię SW Disneya - bo lubię te filmy, a jeśli jakiś inny cel tego pytania, to chcę szczerze poznać. Ale ja nigdy nie zmieniam opinii o filmach, mogę je modyfikować, dodawać o nowe elementy bądź przemyślenia/filozofie. Ale moich uczuć dotyczących oglądania tego pierwszy raz nic nie zmieni. Mogę mieć inne zdanie co do polityki Disneya, mogę mieć różne zdanie w zależności od kulis jakie się tam dzieją. Jednak w żaden sposób to nie wpływa na odbiór filmów. Staram się zawsze rozróżnić sztukę rzemieślniczą od emocjonalnej.
Nevarius
@Rinzler Nie jestem za specjalnie zaskoczony tym, że nie jesteś w stanie nawet wskazać celu nazywania mnie trollem. "że nie potrafią krytycznie spojrzeć na filmy Disneya." - a od kiedy krytyczne spojrzenie na film równa się przyjemność z jego oglądania? Myślisz, że ja nie dostrzegam, że w gruncie rzeczy SW od zawsze były generyczną i prostą opowiastką przemieloną przez popkulturę w postaci legend? Tylko, że w settingu space fantasy? O wiele bardziej cenię prostą, ale chwytającą za serce opowieść niż skomplikowany scenariusz, który ogląda się jak pustą kartkę papieru. "przekonywanie ludzi że do tego że Disney robi źle i niszczy te Gwiezdne Wojny." - no to brawo, tak przekonałeś ludzi, że na ROTS bilety sprzedają sie lepiej niż na endgame, a na yt filmy krytyków można zgnieść pod butem kilkoma argumentami ;D "I nie zmienię na pewno opinii co do tego że to robi." - Ten który mówi, że nie zmieni swych poglądów przeważnie ich nie posiada. "Na całe szczęście są jeszcze tacy jak, których głos też jest słyszalny." xDD tego typu filmy na yt powstają w takiej ilości niekoniecznie dlatego, że te osoby tak myślą i zależy im na marce SW, tylko dlatego że wyśmienicie nabijają się wyświetlenia. O captain Mavel jakiś gość zrobił kilkadziesiąt filmów, każdy mniej więcej dotyczył tego samego, że Brie Larson to skrajna feministka i nienawidzi białych mężczyzn. To są po prostu materiały będące pożywką dla hejterów i autorzy tych filmów doskonale o tym wiedzą xD To tak jak ten słynny film, gdzie Mark Hamill rzekomo komentuje TLJ a okazuje się, że jego słowa przemontowano z kompletnie innego materiału ;D Taki obraz was hejterów, zaczynacie przypominać sektę.
Nevarius
@Rinzler To ty nawet nie wiesz po co w ogóle zabierasz głos w necie? I potem śmiesz się nazywać krytykiem, skoro nawet nie ogarniasz swoich słów? xD Przecież powiedziałem ci, że dostrzegam jakie cechy mają filmy Star Wars, że to prosta i taśmowa opowieść o dobrym i złym. Niektórzy uznają to za wadę, inni za zaletę. Proste jak budowa cepa. "mi się udało tutaj przekonać ? Chociaż może nie, ona przekonała się o tym sama. Czemu ty nie możesz ?" - to może popracuj nad odpowiednimi argumentami? Albo przynajmniej spójnymi. Bo rzucanie na prawo i lewo, że Disney to gówno nie mając na poparcie nic, to jednak za mało. "bo ludzie kupią wszystko co ma w tytule Star Wars, nawet byle gówno. " - właśnie o czymś takim mówię xDD "mówić ci ktoś że masz bujną fantazje ? :D" - albo o tym xDD "Ty naprawdę nie rozróżniasz krytyki od hejtu czy po prostu tak głupi ? Sekta ? Czy ty w ogóle wiesz co piszesz ? I weź tu nie mniej cie za trolla" - litości xDD
Nevarius
@Rinzler Mówiłem już czemu zabieram tu głos i bronię Star Wars - bo mi się te filmy podobają, pomimo tego, że właśnie tak jak mówisz, są to taśmowo wydane blockbustery. Bez przesady, to widnieje raptem 3 posty wyżej. W ten sam sposób była wydana Nowa nadzieja, potem Imperium, potem kolejne aż to Skywalker Odrodzenie. I w ten sam sposób będą wydawane kolejne nie tylko SW, ale filmy w ogóle. Nie wiem co masz na myśli mówić "reszta" bo przypominam, mówimy o bajeczce w kosmosie, filmie dla dzieci. "TLJ i nie do dzisiaj nie odpowiedziałeś na wszystkie. " - nie przypominam sobie bym kiedykolwiek olał jakiś porządny argument. Jeśli coś olałem, to infantylne próby obrażania bądź śmieszne insynuacje. Czyli wszystko z pokroju "argumentum ad Disneygównorum". "udzie mają cie za trolla" - straszne, co ja poczne, że anonimowi ludzi, których nigdy nie poznam mają fantazje na mój temat, bo śmiem mieć własne zdanie na temat filmów które oglądam xDDD " Naprawdę nie dziw się że cie ludzie tak odbierają i czytając twoje wypowiedzi mają serio polewkę." Czyli kto dokładnie? I w jaki sposób wygląda ta polewka? " wyskoczyłeś z tą sekstą" - jeśli hejterzy zaczynają manipulować materiałami które wrzucają, ich filmy to baity będące skokiem na wyświetlenia, zmawiają się na facebooku by robić multikonta do zaniżania ocen, czy organizują hejterskie masowe maile do aktorki grającej Rose - to innego określenia jak podludzka sekta nie widzę. "Widzisz nawet nie ustosunkowałeś się do tego zarzutu o bujną fantazje" - A podałeś choć jeden film, bądź argument z takie filmu, by sprawdzić to w praktyce? Nie...? Och jaka szkoda xDD
Nevarius
@Rinzler "znaczy się może w końcu powiesz wprost że ci za to płacą i pokarzesz wyciąga z konta " - a może ty w końcu powiesz, że tak naprawdę kochasz te filmy, a hejtujesz bo ci się nudzi w życiu i dzięki temu zyskujesz trochę atencji? To tak apropo insynuacji z dupy xDD "Ja cie bardzo proszę nie szargaj Imperium Kontratakuje bo te twoje filmy od Disneya (czytaj gówno) to nawet nie ma startu." Poproś też podobnych sobie, bo to w zasadzie oni to robią porównując bez ustanku TLJ do Imperium wmawiając im że to kopia. A ja uważam, że dobrze robią. Wiedzą czym Star Wars są, czują te filmy, doskonale zdają sobie sprawę, że to filmy dla dzieci (czym wkurzyli niektórych fanów, którzy oczekują po bajeczce dla dzieci nie wiadomo co) i niech kontynuują to jak najdłużej korzystając ze zdobyczy technologii by dopieszczać te filmy wizualnie jak najlepiej. "Chyba czas najwyższy wyjść z tej rzekłbym alternatywnej rzeczywistości w której utknąłeś" - spróbuj mnie więc przekonać :) Wystarczy naprawdę choć jeden malutki, ociupińki fajny argumencik. Jeśli twoje zdanie jest słuszne w jakiejś sprawie to je przyjmę, bez względu na to, czy to opinia na temat DIsneya czy sposób krojenia chleba. Wystarczy że udowodnisz, że masz rację. Mówisz że te filmy to gówno - udowodnij. Mówisz że Disney to gówno - udowodnij. Mówisz, że ja to troll - udowodnij (np. zgłoś do administracji, skoro swoje konto prowadzę w celach trollingowych to należy mi się ban, czyż nie?) "słabo zagranej roli przez słaby scenariusz." - udowodnij.
Nevarius
@Rinzler Twórców nienawidzisz, ale nie nazywasz się hejterem. Ktoś tu nie zna angielskiego xDDD "Człowieku jakiej atencji ? Piszesz z wariatkowa ? No i tu doszliśmy to wniosku, to co piszesz jest cytuje ciebie ''z dupy''." - oczywiście, napisałem, że to apropo insynuacji z dupy, czego nie rozumiesz. Ty myślisz, że serio mnie to obchodzi? xD No to skoro świętokradztwo to mnie nawróć mesjaszu antydisneja xD Przecież sam pisałeś że po to tu jesteś. Cytuję "Jaki mam cel ? Wyrażanie swojego zdania, przez to przekonywanie ludzi że do tego że Disney robi źle i niszczy te Gwiezdne Wojny". "Ja wiem że chciałbyś skalać złoto nasieniem Disneya ale to ci sie nie uda nigdy :)" - A ta fantazja to skąd ci się uroiła? xD "kopiowanie pomysłów, więc czemu się oburzasz na fakty " - przecież ci tłumaczyłem, że jestem tego świadomy, nawet przytaczałem konkretne przykłądy tego z poprzednich części. Ty serio masz coś nie tak z łapaniem sensu wypowiedzi xD "niestety dla ciebie ja tych filmów nie kocham, a twórców wręcz nienawidzę. " - a czy kiedykolwiek mi zależało by było inaczej? "Po raz kolejny udowadniasz że albo nie rozumiesz co się dzieje ze Star Wars albo jesteś opłaconym agentem Disneya, kryptoagentem." - To słodkie, że tak się burzysz, ale ja doskonale rozumiem Star Wars :D I Disney również. "Co jeszcze mam ci udowodnić że Bóg istnieje ?" - narazie wystarczy że udowodnisz coś o wiele prostszego dla ciebie. Skoroś tak pewny, że Disney to gówno, to to uzasadnij :D Potem przejdziemy do powazniejszych tematów^^ "Przecież widać jak się zachowujesz, jak się spuszczasz nad tymi filmami Disneya." - bez przesady, to że spodobał mi się jakiś film i miażdżę hejterską krytykę jak buldożer jeszcze nie oznacza, ze się spuszczam, powstrzymaj te seksualne wodze fantazji smyku xD
Nevarius
@Rinzler Przecież sam mówisz, ze hejtujesz, nawet mówisz wprost, że Disneya nienawidzisz. Nienawiśc po angielsku to hate. Tak, bo nazwanie Disneya gównem to ostra krytyka xDD Tak jak mówiłem, żeby krytykować trzeba mieć argumenty, ty ich nie masz poza suchymi banałami i rzucaniem słów bez pokrycia. Nigdy nie ukrywałem specjalnie, że forum traktuję jak rozrywkę, i to tą dosyć niewyszukaną. A odpisanie internetowej cebuli zajmuje mi 10 minut. " Jesteś tak zapatrzony w Disney że chyba jesteś fanatykiem twórczości tej korporacji. A fanatyzm jest uważam niebezpieczny." WIęc apeluję, byś po prostu przestał fanatycznie roić sobie wizje ( w dodatku seksualne) na temat mojej osoby. Nic ci nie wmawiam, nie przjmuj od razu roli dziecka przed nauczycielem. Nie stoję przecież z pistoletem przystawionym do twojej skroni. To że bronię swoje zdanie i trzymam twardo przy swoim, to jest oznaką tego, że posiadam lepsze i bardziej racjonalne argumenty, a przynajmniej ja tak sądzę, jeśli uważasz inaczej to to wykaż. W zasadzie "lepsze" nie powinienem pisac, bo ty nie przedstawiłeś żadnych. "Ja nie mam szczerze na ogół problemy z wyłapaniem sensu wypowiedzi, tylko czytam to co piszesz wybiórczo." - A cel tego zdania jest jaki? "Jeszcze wmawiasz że się burze, kolejne insynuacje potwierdzające że masz coś z głową. My w ogóle nie przejdziemy do poważnych tematów, bo ja ci nie dam na to możliwości nawet. A nawet szczerze nie chce. " - Skoro twoją misją i celem jest przekonanie ludzi, że twoje zdanie jest słuszne i uciekasz od swojego postawionego obowiązku bo przestraszyłeś się Nevariusa, to uznaję, że moje odpowiedzi musiały cię do tego emocjonalnie skłonić. Prosty argument - jeśli jest inaczej to to wykaż. "uż wystarczy że z tą sektą wyskoczyłeś co już cie chyba dyskwalifikuje jako normalnego rozmówce." Przecież już od początku twierdziłeś, że mnie nie trkatujesz poważnie, w zasadzie to od tego rozpocząłeś całą tą tyrradę, więc nie wiem po co wtrącasz ten przykład jakby to ON miał być czynnikiem zapalającym xD "Spuszczasz się i się w tym tarzasz... feeeeeeeee. Czy to tak fajnie odzierać się z godności ludzkiej ?" - nie wiem, nie znam takiego uczucia. Moja godność ma się bardzo dobrze. Nie dość że zmiażdzyłem cię argumentami, twoje odpowiedzi przypominają tupanie dziecka, nie chcesz podjąć rękawicy na poważne argumenty. Od samego początku stałeś tu w roli podnóżka. Ja tylko każdą odpowiedzią utwierdzam się w tym przekonaniu. Jest tylko jeden sposób by role się odwróciły - musisz zacząć traktować Star Wars poważnie, na tyle by móc skrytykować je normalnie, czyli racjonalnymi argumentami. Niech moc Disneya będzie z Tobą :D
Nevarius
@Rinzler Ale cie piecze ahahahah xDD 5 odpowiedzi, a wszystkie to 0 argumentów, tylko wściekły bełkot połączony z ujadaniem ;D Przecież mówisz, że nienawidzisz, a to oznacza, że hejtujesz xD Tak jak mówiłem, nie przypominam sobie, bym kiedykolwiek taki argument opuścił, jeśli jakiś jest to przytocz go tutaj i pokaż w końcu że przychodzisz do polemiki choć w jakimkolwiek procencie przygotowany. Uroczo wyglądasz jak próbujesz na siłę błysnąć tą "ostrą krytyką" wymierzoną w moim kierunku, ale chyba mylisz mnie z kimś, kto nie ma tego w dupie xD Przecież pisałem już kilka razy dlaczego bronię Gwiezdnych Wojen i dlaczego ci odpisuję. Odsyłam posty wyżej xD No więc jaki jeszcze argument chcesz omówić? "JESTEŚ PIERDZIELNIĘTY CZY UDAJESZ ?" - jaka odpowiedź sprawi, że poczujesz się dowartościowany? Oczywiście, że podnóżek. Jeżeli przychodzisz, od 30 postów powtarzasz ten sam bełkot, nie silisz się nic a nic na to by pogadać merytorycznie ( w tym czasie mógłbyś przytoczyć 30 argumentów i spróbować mnie zmiażdżyć merytorycznie, ale z oczywistych względów tego nie zrobiłeś), zamiast tego uprawiasz dziecinadę w postaci wymuszonych fantazji i insynuacji. Zawsze to dla mnie zabawny widok, gdy dwoisz się i troisz by spróbować mi dopiec, a jedyny ogień pali się pod twoim siedzeniem, czego dowodem jest te 5 postów naraz xD Tak jak mówiłem, lubię filmy Disneya, lubię Star Wars, czekam na ROTS i inne filmy z ich wytwórni :D A i o nic walczyć nie muszę, ale dzięki, ze uważasz mnie na tyle ogarniętego, że pojedynczy anonimowy user z filmwebu jest w stanie cokolwiek zmienić xDD "Kończ waść, wstydu oszczędź sobie !" - brzmi jak błaganie o litość xDD
Nevarius
@Rinzler skoro nienawidzisz to hejtujesz - proste. A i nie krytykujesz filmów Disneya, bo krytyka z definicji ma jakieś oparcie w argumentach. Halo, czy jes tu jakiś argument? Nie ma? Aa ale za to jest znowu dziecinna próba obrażania. Co ty znowu z tym "musisz mi odpisać?" przecież czarno na białym napisałem po co wchodzę na forum, nie musisz do tego odrabiać swojej ideologii tylko dla twojego komfortu. Pomijając dalszy ten wściekły bełkot zaczniemy inaczej dziaciaczku. Pomalutku, małymi kroczkami. Spróbujmy jakoś uratować twój honor w tej rozmowie. Zdaj się na moją cierpliwą dobroć serca. A więc zadaje ci pytanie: Za co konkretnie nie lubisz Star Wars Disneya? Jeden przykład z jednym argumentem
1
Nevarius
@Nevarius tutaj szablon: Nie lubię (tutaj podajesz przykład czego nie lubisz), ponieważ (tu podajesz logicznie spójny argument,.
Nevarius
@Rinzler Ale nie musisz tłumaczyć się z twojej niemocy, bo to tylko pogarsza tobie już i tak cienką sytuację. Skoro aż tak czujesz się bezradny wobec jakiegoś anonka z internetu i jesteś bezsilny w podawaniu racjonalnych argumentów ( a te załatwiłyby sprawę natychmiastowo), to jest absolutnie nie moja wina, że zacietrzewienie uniemożliwiają ci prowadzenie normalnej polemiki. Nawet podałem ci szablon, wzorem z klas podstawówki. "tak to sobie tłumacz, ewentualnie insynuuj :)" - to nie jest moje tłumaczenie. Tylko oficjalne tłumaczenie angielsko polskie. "Mam dość dobre, ba nawet powiem w twoim stylu że zmiażdżyły by cie one, zatarły na proch. " - Ale jak pisałeś wcześniej, nie chcesz zetrzeć mnie na proch, wolisz ty być tym startym. Najlepsze jest to że stało się to kompletnie bez mojej pomocy ani intencji. To jest dopiero lipa, nie sądzisz? xD "Tylko nie widzę sensu podawać ich trollowi ?" - a ja bym podał trollowi, chociażby po to by mieć pewność, że moje argumenty są spójne i mieć spokój ducha, że zmiażdżyłem go w klasyczny sposób. W ten właśnie sposób pięknie rozjeżdżałem argumenty trolli i hejterów w moim temacie TLJ. Dzięki temu odsiewam normalnych dyskutantów od zabawek i forumowych błaznów. Bo tak jak mówiłem, ten słodki widoczek jak od 30 postów taki pionek próbuje stosować nędzne próby obrażania jest zabawny xD Pisałem już do czego służy forum, odpowiedź i dlaczego bronię Star Wars. Więc nie kumam twojego "Daj se siana" które znowu zajeżdża błaganiem o litość. "No i ludzie mają cie za trolla." - straszne, co ja zrobię z tym faktem xDDDD "Zacznijmy od tego chłopczyku że trochę za cienki w uszach jesteś żeby mi podskoczyć, skoro chcesz tak rozmawiać. A już na pewno jesteś idiotą jeśli myślisz że bo tym co do tej pory napisałeś będę odpowiadał na twoje pytanie bądź pytania. Won !!!" Pyszny ból dupy xDDD A argumentów dalej okrągłe zero xD Uwaga powtarzam więc pytanie: Za co konkretnie nie lubisz Star Wars Disneya? Jeden przykład z jednym argumentem
Nevarius
@Rinzler "że jestem zacietrzewiony nie robią na mnie wrażenie." - i bardzo dobrze, tego by jeszcze brakowało byś się zapowietrzał ze wściekłości, bo jakiś koleś z neta twierdzi coś przeciwnego do ciebie! "W zasadzanie to skoro jesteś trollem to już nic mnie osobiście nie zdziwi. Widzisz ty lubisz dokarmiać trolle a ja nie i tu się różnimy. Poza tym nie widziałem że trolle się wzajemnie karmią. Widocznie na Animal Planet oszukują hahahaha. " - to skoro uważasz, że jestem trollem i odpisujesz mi po 30 postów, to czym to jest jak nie dokarmianie? xDD No chyba, że nie uważasz mnie za trolla. Jak to w końcu jest bo już chyba z kilka razy pogubiłeś się we własnych stwierdzeniach. "Spuściłem im na łeb bombę atomową. " - coś mnie chyba ominęło, bo ja trzymam się dobrze, jak możesz spuść ją jeszcze raz, najlepiej w formie argumentu. "przecież tak znaną figurką na Filmwebie. " - już tak słodzisz i to podkreślasz, może chcesz autograf? Wyślij mi swój zeszyt, to ci podpiszę. Dla kogo? "Ty bronisz pseudo Star Wars, ja bronie Star Wars. I tutaj fundamentalnie się różnimy." Ja bronię SW, ty bronisz tylko 6 części. I nawet nie umiesz powiedzieć dlaczego xD Tym się fundamentalnie różnimy. "I tym optymistycznym akcentem KOŃCZĘ dyskusję, widząc że dzięki tobie zabrnęła do donikąd i czując się zwycięzcą. GAME OVER" - który to już bedzie raz jak się żegnasz a mimo to wracasz żebrać o moją atencję? Czwarty, piąty? Chociaż okaż odrobinę honoru i stój przy swoim. Ja się nie żegnam, bo jestem w nieoficjalnym miejscu, na forum internetowym.
rbej
Nie lubię Gwiezdnych Wojen ale jeszcze bardziej nie lubię przygłupów, którzy po trailerze wiedzą czy film będzie dobry czy też nie....
40
katedra
@rbej Temu służy trailer- wyrobieniu sobie opinii przed seansem tak, abyś pomyślał: "O fajny film będzie, idę" albo "Ale grzybnia, słabo, nigdzie nie idę!"
15
matras60_2
@katedra No to współczuje Ci, reklamy musza Cię robić w —-ja ;)
4
katedra
@matras60_2 Mylisz pojęcia, stawiając się w roli nadrzędnej do zmanipulowanych mas.
4
matras60_2
@katedra Śmiesznie piszesz. Nie mylę pojęć trailer ma role reklamowa.
2
Michael_Ambrose
@rbej Po pierwsze to tylko film a po drugie - na tym polega zabawa a ta zaczyna się od momentu wypuszczenia pierwszego zdjęcia.
Nexov
@katedra Chcesz zgrywać "yntelygenta" ale słabo ci to póki co wychodzi. W powyższym kontekście rola "reklamowa" czy "marketingowa" znaczy to samo.
1
Dulk9
Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem
Mike-l
@Dulk9 powiedział znawca kina. Warto byłoby szanować jednak opinię tych milionów ludzi, którym film się podobał.
2
Dulk9
@Mike-l A co mnie to obchodzi? Tyle samo uważa, że to najgorsze badziewie i co z tego? Co więcej mogę obiektywnie w dyskusji zmiażdżyć każdego argumentami, że to debilny film dla ogarniętych inaczej. Gniot to gniot, ludzie lubią gnioty i to jest fakt. Wystarczy popatrzeć na to jak Marvel sobie radzi. Co Ty jakiś komunista, że chcesz aby inni nie mogli wyrażać opinii?
7
Mike-l
@Rinzler Oczywiście masz do tego prawo. Ja sam też mam zarzuty do najnowszej trylogii. Ale nie posądzam ludzi, którzy mają inne zdanie na temat filmu, że są debilami. Można dyskutować, ale Pan Dulk9 jest trolem bez żadnej konstruktywnej krytyki.
2
katedra
@Nexov Oczywiście, że nie, o czym wiedzą osoby pracujące w mediach. Marketing to pojęcie znacznie szersze i nie odnosi się jedynie do sprzedawania produktu.
Nexov
@katedra Oczywiście, że tak. W powyższym kontekście znaczy dokładnie tyle samo. Oba słowa z osobna są definiowane inaczej co nie znaczy, że użycie jednego lub drugiego zmienia sens wypowiedzi.
Dulk9
@Mike-l Akurat mógłbym napisać licencjat dlaczego ten film jest zły, argumentów mam aż nadto, tylko nie chce mi się już milionowy raz pisać komentarza dlaczego, odsyłam zazwyczaj do recenzji Hack Fraud Media i Maulera na YT, który mimo 4 czy nawet 6 godzinnej recenzji jakie to jest beznadziejnie głupie nie ujął wszystkiego co ja zauważyłem już przy pierwszym seansie.
2
Mike-l
@Dulk9 przy pierwszym seansie...czyli było ich więcej. Mimo filmu tak "beznadziejnie głupiego" postanowiłeś katować się oglądając go kolejne razy. Takie poświęcenie, żeby wyłapać wszystkie bolączki filmu. A recenzje, nawet te 6-godzinne, są nadal subiektywne i nie pozbawiają prawa do innej opinii.
1
Dulk9
@Mike-l Nie oglądałem drugi raz, był tylko pierwszy. Recenzje, które punktują po kolei co jest głupie i nielogiczne nie są subiektywne, tak jak matematyka nie jest subiektywna i rozłożenie działania na czynniki pierwsze. Z prawem do opinii się zgadzam jak najbardziej. Każdy ma do niej prawo i ma prawo do jej wyrażania i każdy kto chce zabronić innym się wypowiadać jest dla mnie zwykłym komuchem. Ja nie zabraniam nikomu, wręcz przeciwnie.
1
katedra
@Nexov Skoro są definiowane inaczej to znaczy, że to dwa różne słowa. Sens wypowiedzi jest więc zmienny
1
Nexov
@katedra Nie jest. Przykład: słońce i światło. Dwa różne słowa użyte naprzemiennie w danym zdaniu znaczą to samo. "Przy oknie jest więcej światła, dzięki temu będzie wygodniej czytać gazetę." i "Przy oknie jest więcej słońca, dzięki będzie wygodniej czytać gazetę.". Zdanie sensu nie zmieni a wiadomo o co chodzi, im jaśniej tym łatwiej coś dojrzeć. Marketing w skrócie oczywiście, znaczy tyle co podjęcie wszelkich działań na rzecz intensyfikacji i wzmożenia sprzedaży między innymi poprzez reklamę produktu a sama reklama to prezentacja produktu i ukazywanie go w dobrym świetle zachęcającym konsumenta do zakupu. Trailer to jedna z form marketingu a spełnia jednocześnie funkcję reklamy.
katedra
@Nexov Tylko, że światło może być sztuczne, jak i słoneczne. Silisz się na analogie, a po prostu chcesz usprawiedliwić brak wiedzy.
Dravic
@Dulk9 Dokładnie tak, The Last Jedi zniszczył wszystkie nadzieje pokładane w słabiutkim The Force Awakens. Wszystkie otwarte i prymitywne wątki TFA byłyby usprawiedliwione gdyby The Last Jedi był najlepszym filmem Star Wars i wytłumaczył wszystko oraz pokazał nam czemu mamy się przejmować, ale zamiast tego był... nie tylko najgorszym filmem Star Wars ale też jednym z najgorszych scenariuszy w historii kina głównego nurtu, dziurawym wielokrotnie bardziej niż chociażby Endgame którego scenariusz sam w sobie był serem szwajcarskim. TLJ to porażka naszej generacji.
2
Dravic
@Dulk9 Recenzja HackFraudMedia, ale ta w wersji dwuczęściowej (1,5h + 1,5h). Mój szacunek do ciebie wzrósł jeszcze bardziej jak wspomniałeś o tych dekonstrukcjach trainwrecku jakim był TLJ.
Nexov
@katedra Jakie znaczenie ma tutaj czy światło sztuczne czy nie? To po prostu miał być przykład zdania. To ty się silisz i brniesz w swoją głupotę, którą ci wytknąłem.
2
katedra
@Nexov Ma ogromne, bo i jedno, i drugie pochodzą z innego źródła. Nawet przykładów nie potrafisz konstruować należycie.
Nexov
@katedra Człowieku co ty ćpiesz... Przykład miał zilustrować użycie dwóch różnych słów zachowujących sens zdania a ty się czepiasz tego czy światło mogło być sztuczne? A może chodziło mi o chatkę bez prądu?? Ty serio masz chyba beton zamiast mózgu skoro czepiasz się takich bzdur byle tylko odwrócić uwagę od meritum przez swoje kretyńskie sofizmaty.
Alex_Tyler
@Nexov Nie tłumacz mu. Katedra to taki forumowy Forrest Gump. Taki niegroźny półgłówek.
katedra
@Nexov To nie jest odwracanie kota ogonem, lecz wytknięcie błędu logicznego. Często tak masz, że próbujesz zabierać głos nawet wtedy, gdy nie masz nic do powiedzenia?
katedra
@Alex_Tyler Jak to "forumowy"? Chodziło Ci raczej o portalowego, gdyż FW to przede wszystkim portal, który ma forum. I kto tu jest półgłówkiem, któremu trzeba coś tłumaczyć?:)
Nexov
@katedra "Błędu logicznego" - jakiego? Ty naprawdę jesteś tak mentalnie upośledzony czy tylko trollujesz? Pytam bo są widoczne ku temu podstawy. A to ostatnie zdanie chyba idealnie odzwierciedla twoją postawę, nie moją. Wykazujesz liczne symptomy zaburzeń dwubiegunowych, serio. Ogarnij się bo z każdą wypowiedzią coraz bardziej się kompromitujesz.
katedra
@Nexov Takiego, że mylisz zupełnie różne pojęcia, popierając swoje argumenty równie mylnymi przykładami. Długo masz zamiar ciągnąć tę błazenadę?
Nexov
@katedra W którym miejscu przykład argumenty i przykład jest mylny? Mam ją ciągnąć zamiar tak długo aż zrozumiesz swój debilizm.
Nexov
@Nexov bez ostatniego przykład*, nie mogę edytować.
katedra
@Nexov Czyli od nowa mamy zacząć gadkę o świetle sztucznym i słonecznym? Już nie pamiętasz, co pisałeś wczoraj czy po prostu dobrze się bawisz na przerwie w szkole?
katedra
@Nexov Ciągnij sobie co chcesz i komu chcesz. Beze mnie.
Nexov
@katedra Szkołę skończyłem jak cię na świecie jeszcze nie było, to raz. Dwa, nie wiem czemu miałbym ciągnąć cokolwiek od początku? Czyli potwierdzasz jednak, że masz swego rodzaju psychiczne zaburzenia i gubisz jeden prosty wątek ot tak? Zadałem proste pytanie, ale powinienem był się domyślić, że jesteś zbyt głupi by dostarczyć jednolitą odpowiedź.
Nexov
@katedra Dziękuję, o to mi chodziło. Właśnie przyznałeś się, że jesteś totalnym kretynem.
olka0207
Do tej pory broniłam sequelowej trylogii. Niestety, ten zwiastun jest tak mdły i bezpłciowy, że aż źle się to ogląda. Brak tu konkretnego kierunku fabuły, oczywiście jest jazda na nostalgii i mnóstwo efekciarstwa ale boję się, że dostaniemy reboot epizodu VI. Nie wiem czy to dobrze czy źle, że zwiastun grand finale nie wzbudza we mnie żadnych emocji ani nie zachęca do wizyty w kinie...Wyglada na to, że TLJ był jedynie wypadkiem przy pracy.
24
isild87
@olka0207 - No cóż, we mnie nie wzbudził typowej "gęsiej skórki" jak przy ostatnich zwiastunach, może też to dobrze, że nie ukazuje zbyt wiele - im mniej ukazane w trailerze, tym więcej suspensu w filmie :)
Rozgdz
@olka0207 Zarówno w Starej Trylogii jak i prequelach jest Palpi który w jakiś sposób doprowadza do konfrontacji silnie związanych ze sobą antagonistów. To akurat wiadome było że tu będzie. I tych konfrontacji będzie tutaj chyba kilka (przynajmniej dwie). Ciekawe czy Kylo nosi maskę w pierwszej części filmu czy w drugiej ? :P
1
Michael_Ambrose
@olka0207 @olka0207 Przypnę się do Ciebie Olu. Mądrze prawisz i trzeźwo oceniłaś to co zobaczyliśmy. Powtórka z "Powrotu Jedi" jest mocno prawdopodobna ze względu na osobę reżysera. Wszystko co w świecie Star Wars nie zostało sygnowane jego nazwiskiem, było do przetrawienia czyli biorąc pod uwagę jak nas oszukano przy "Force Awakens" (no błagam, przecież to kalka ep.IV co do przecinka można by rzec) tutaj może być to samo. Rozmawiałem natomiast kiedyś o tym z Tobą. To nie są filmy dla nas! Nie są robione dla fanów starej trylogii! Fani starej trylogii nacieszyli się historiami, aż do momentu jak Christensen nie założył hełmu i nie został Vaderem. Tutaj kończy się "nasza" saga i zaczyna coś nowego. Historia lubi się powtarzać, znamy to z życia i zapewne Disney wyszedł z tego samego założenia fundując Nowe Gwiezdne Wojny, dla nowego pokolenia widzów, gdzie wszystkiego na ekranie jest przesyt i tutaj, mamy kolejny raz to samo. Ten sam schemat pracy i działań marketingowych. Trzeba zarazić mocą nowe pokolenie więc, aby nie ponieść fiaska postawmy na sprawdzony temat! Reeboot "New Hope" był wiadomy od momentu zakupu uniwersum. To był sprawdzony scenariusz. Mimo to, są ostrożni i w tej chwili rozprawa trwa na temat zakończenia - gdzie, testowane jest ich sześć ! Sześć zakończeń ! Więc, jaki sens ma ogólne wypluwanie żali, skoro testowane są zakończenia jednej z najsłynniejszej sagi. Robią to nie po to, abyście dostali w napisach końcowych gęsiej skórki tylko po to aby się hajs zgadzał. To już nie ma nic wspólnego z miłością do kina, czy uniwersum. To już tylko marketing a każdy z nas i tak zapłaci za bilet i chyba za cenę 30zł kochani, kupimy sobie święty spokój bo ten wyścig o talarki dobiegnie końca a my odetchniemy z ulgą. Jeśli pogrzebią sagę trudno patrz wyżej, jeśli zafundują nam zakończenie z kosmicznym twistem, chwała im. Mnie, pokoleniu które pamięta pierwsze filmy, już przestało zależeć. Widząc jak falę rozbryzgują się o resztki drugiej Gwiazdy Śmierci (czy aby obie nie rozprysły się w drobny kosmiczny mak który jest doskonale widoczny w ujeciach kaboom?) albo kiedy nasi bohaterowie pędzą po imperialnym niszczycielu na konio-pawianach z kłami w kosmosie chce się tylko powiedzieć (G)RRRrrrrrr! :)
4
pot3r
@olka0207 W ostatnich latach trafiałem na twoje komentarze broniące tej trylogii i korciło mnie żeby się posprzeczać. Cieszę się, że jednak w końcu przejrzałaś na oczy :P Ja się łudziłem po TFA bo film był słaby i nijaki ale pewne wątki i postacie miały potencjał. Po obejrzeniu TLJ i i ochłonięciu przyszło ogromne rozczarowanie. Teraz nie mam wątpliwości, że fabuła w tej trylogii to śmietnik, i mamy tu do czynienia z ładną wydmuszką bez duszy. To jest już tylko produkt, który nie wzbudza we mnie emocji. Zwiastun odznacza się tanim przepychem i banalną symboliką wypunktowaną w którymś z tutejszych komentarzy. Film powinien mieć podtytuł "Nadzieja umiera ostatnia" i dlatego się na niego pewnie wybiorę.
2
olka0207
@pot3r Zaczynam po prostu dostrzegać, że to wszystko jest miałkie, nijakie i bez duszy. Jazda na nostalgii,odgrzewanie kotletów i prześciganie się w spektakularnych efektach specjalnych to z grubsza to co serwują teasery i zwiastun. Ale czy faktycznie o to chodzi? Historia zrobiła się przez to kolejną, nudną, jedną z wielu przewidywalnych naparzanek... Tak, nadzieja umiera ostatnia...Ale trudno o optymizm gdy Ci wpychają syf jak w McDonaldzie.
3
Michael_Ambrose
@pot3r Wybierzesz, tak jak i ja się wybiorę a jak nie będziesz wiedział dlaczego, to ja odpowiem - aby się upewnić, że miałeś rację. Uścisnął bym Ci dłoń za zdanie o odetchnięciu z ulgą po TLJ a obecnie ogromne rozczarowanie. Dokładnie to samo odczułem! Pierwszy trailer, jako tako wypadł i był ciekawy ale teraz uważam, że to wszystko to właśnie ten śmietnik tanio żerujący na nostalgii. Wrzucono tutaj nostalgiczną drugą Gwiazdę Śmierci na siłę, na efekciarstwo i jak ktoś wyżej napisał "na epickość" no bo przecież w obrazku wygląda pieknie. Co z tego? Jak sensu w tym nie ma. Przecież pamiętamy wszyscy, że ona rozleciała się w drobny mak a obok Endoru, nie było chyba żadnej podobnej planety na którą nawet jesli, mogłaby spaść! (to jakiś fan wychwycił w analizie tego co zobaczylismy). Wychwycono również jakieś statki "duchy", ktoś usłyszał Haydena Christensena w trailerze, R2D2 ewidentnie kasują pamięć lub przywracają stare wspomnienia. Myślę, że te dwa roboty bedą miały jeśli nie kluczową, to ważną rolę do odegrania - nie zapominajmy, od nich się zaczeło i myślę, że na nich się skończy - mam tylko jedną nadzieję, że obęjdzie bez podróży w czasie bo jeśli, tak, to ja K*** dziękuję bo był moment, że przypomniała mi się scena z Avengers: End Game, kiedy otwierają się portale i wracają wszyscy...
1
olka0207
@Rinzler Nie tyle nie rozumie co żeruje na popularności marki. To ostatnio domena Disney'a: większość ich projektów to albo prequele albo sequele, ewentualnie rebooty. Co do samej sequelowej trylogii to powiem Ci z ręką na sercu, że TLJ choć miał sporo wad to dał nadzieję, że jednak nie będą w ostatnim epizodzie chamsko zżynać z OT [scena w sali tronowej Snoke'a to już była jakby kalka z epizodu VI więc ja naiwna myślałam, że mają zamkniętą możliwość reboota w/w]. Niestety, wraz z powrotem Abramsa i pierwszymi przeciekami i teaserami stało się jasne, że będzie kolejny festiwal jazdy na nostalgii [no bo czym innym jest powrót Lando, Imperatora czy ta nieszczęsna Gwiazda Śmierci]. Jeśli ten film będzie taką kupą na jaką przygotowują nas przecieki i dotychczasowe oficjalne materiały to ja już dziś dziękuję Disneyowi za fatygę i nie zamierzam partycypować w kosztach ich wszelakich przedsięwzięć.
Dulk9
@olka0207 Last Jedi ten gniot dla wieśniaków co disco polo uważają za najwyższy kunszt muzyczny? Skąd takie porównanie? Ano właśnie Last Jedi to takie disco polo wśród filmów, bez przekazu, logiki, niczego, zerowe budowanie napięcia, debilne wieśniackie żarty, czysty gniot, który nawet nie miał, jak się przyjrzeć, takich wspaniałych efektów specjalnych.
2
pot3r
@Michael_Ambrose Oczywiście żeby się upewnić. To że ten film okaże się udany i w magiczny sposób sprawi, że wątki z poprzednich filmów złożą się w logiczną i spójną całość rozpatruje już raczej w kategorii cudu. Muszę to zobaczyć na własne oczy bo inaczej nie uwierzę, że można było tak wypaczyć star warsy. Twórcy trylogii wykazali się dla mnie totalnym brakiem kompetencji. Sporo narzekało się na prequele i midichloriany, które rzekomo spłycały mistycyzm mocy, tutaj jak zwiastun pokazuje moc została zredukowana do "instynktów"... A co do c3po, jego kwestia w zwiastunie w ogóle nie powinna być a to że się ostatecznie tam znalazła to chwyt tak tani, że aż żenujący. - No! Wzrusz się! Nostalgia! Dawaj hajsy!
2
Mike-l
@olka0207 Pominę wypowiedź Dulka9, ponieważ nie ma sensu okazywać atencji trolom. Co do Waszych wypowiedzi, nie mogę nie przyznać Wam racji. Nie nazwałbym tego powtórką z rozrywki, ale inspiracje były zbyt narzucające się. Problem w tym, że ciężko dogodzić fanom uniwersum. Choćby z tego powodu, że tych fanów zrobiły się nagle trzy pokolenia. Fani OT zawsze będą powtarzać, jak to nie było kiedyś dobrze. Młodsi fani (wszak nie można im odbierać tego określenia) oczekują od kina czegoś innego. Fandom się tak zróżnicował że nie da się dogodzić wszystkim. Przyznaję, że sam dałem się kupić FA, ale J.J. trzyma się bezpiecznych stref. Wizualnie i w wykonaniu VII ep jest wręcz świetny, niestety widać wtórność. VIII ep jest świeży, przynajmniej w dużej części, z kolei wykonanie było znacznie gorsze. I teraz konkluzja. Twórcy nowej trylogii znajdują się w pewnej pułapce oczekiwań, ale ogranicza ich czasookres. Mamy wciąż tych samych bohaterów, nowi nie mogą się wybić. Ostateczny wniosek: czas na starą republikę.
1
Rozgdz
@Michael_Ambrose "albo kiedy nasi bohaterowie pędzą po imperialnym niszczycielu na konio-pawianach z kłami w kosmosie chce się tylko powiedzieć (G)RRRrrrrrr! :)" Oni raczej nie jadą w kosmosie. Tam gdzieś coś chyba jest że te statki się wynurzają spod wody...
Michael_Ambrose
@Rozgdz Tak masz rację, już w wysższej rozdzielczości można dostrzec że są pod chmurami :) Nie zmienia to faktu, że jadą na konio-pawianach z kłami po niszczycielu imperialnym co jest dla mnie, wyrwane z kontekstu, zabawne :)
2
Rozgdz
@Michael_Ambrose Jak przeczytałem Twoje wypowiedzi - radzę się nastawić TYLKO na relację Kylo/Rey. Zresztą Stara Trylogia była o Luke/Vader -reszta był właściwie "przybudówką". Prequele zbudowały przez 3 filmy znacznie szerszą perspektywę z Upadkiem Republiki, polityką, zagładą Jedi, dodatkowymi relacjami ale też chodziło w gruncie rzeczy o Obi/Anakin. Sequele absolutnie zawsze traktowały wszystko jako "przybudówkę" i zawsze się liczył tylko wątek Kylo/Rey. A trailer zapowiada tego wątku naprawdę dużo. Dostałem to czego się spodziewałem i jestem usatysfakcjonowany choć nie zachwycony ;)
3
olka0207
@Rinzler A to swoją drogą. Lando jako postać będąca indywidualnym bytem wypadał fatalnie w OT w scenach bez Hana. Taaa, DS mnie też rozwaliło. Powrót Imperatora odczytuję jako chwytanie się brzytwy, bo raczej nie było wielkich przesłanek co do jego powrotu. Coś tam niby szeptało do Rey ale no proszę Cię... Nie ma to jak skasować EU i wrzucić go do legend...żeby później umieszczać wątki z tegoż w ....nowym kanonie ;d
Dulk9
@Mike-l Przegrałeś ze mną poprzednią dyskusję to teraz od troli wyzywasz? xD
Barry_Ultimate
@olka0207 I pomyśleć, że Luke mógł nie zostać bezdomnym żulem, tylko tak jak w Expanded Universe mógł odbudować zakon Jedi, mieć żonę i dzieci które toczyłyby boje razem z dziećmi Hana i Lei, a potem Jedi i Sithowie zjednoczyliby się, żeby odeprzeć inwazję obcych z innej galaktyki.... Ale nie, lepiej dać nam znowu imperatora.
1
von_schlecht
@olka0207 "Nie wiem czy to dobrze czy źle, że zwiastun grand finale nie wzbudza we mnie żadnych emocji ani nie zachęca do wizyty w kinie" kurcze mam to samo, pamiętam że przed TLJ już rezerwowałem bilety w kinie, a teraz... Dla mnie, po dwóch filmach i tym zwiastunie, Disney olał całą sagę Lucas'a. Najpierw olanie Nowej Republiki, potem zrobienie z Luka ... kogo zrobili, teraz powrót Palpatina, co oznacza dla mnie że poświecenie Anakina nie miało żadnego sensu. Jako fanowi sagi Lucasa przykro mi się na to patrzy. PS tak wiem że w EU Palpatin też powrócił do życia, ale dla mnie i ludźmi z którymi rozmawiam był to jeden z najgłupszych pomysłów świecie SW.
Dravic
@Barry_Ultimate Brzmi zbyt ciekawie, do kosza z twoim dobrym pomysłem. WON!
olka0207
@von_schlecht Wiesz, dla mnie najgorsze w tym wszystkim jest to, że zarządzający tą marką najpierw wywalili EU do legend, a teraz jednak korzystają z jednego z przerzuconych dziś do legend rozwiązań...tworząc nowy kanon. Śmiechu warte i w sumie słabe, bo to niestety każe domniemywać iż ta trylogia zaiste jest/była pisana na kolanie.
von_schlecht
@olka0207 Dodajmy jeszcze, że wybrali rozwiązanie, które z tego co pamiętam dzieliło fanów, wiec po co to znowu robić ? Coś z tym pisaniem na kolanie jest, bo w TFA Abrams miał jakiś pomysł, w TLJ swój pomysł miał RJ i teraz znów Abrams. tylko chłopaki zapomnieli że to jest trylogia i powinna się jakoś ze sobą wiązać, a nie widać tego. Oczywiście filmu jeszcze nie widziałem i to są moje przypuszczenia.
Mike-l
@Dulk9 Pokazujesz swój poziom twierdząc że wygrałeś jakąkolwiek dyskusję. Żeby nie było niedomówień, nie jest to poziom wysoki w mojej ocenie.
justek999
@Michael_Ambrose To prawda, to NIE jest film dla Pana. Na nowe trzeba być Otwartym i bez uprzedzeń ;
justek999
@olka0207 O Matko.. trzeba czymś przełamać ten skrajny, nadęty, bufoniasty negatywizm jaki się wylał w tej sekcji, więc napiszę że film zapowiada się WSPANIALE. Nic tylko czekać..
pot3r
@justek999 A jakieś kontragrumenty? My przynajmniej staramy się ogólnie uzasadnić dlaczego jesteśmy nastawieni sceptycznie...
olka0207
@pot3r Zakończenie epizodu VI było na tyle solidne, że nie było najmniejszej potrzeby [ani nawet sensu] tego ruszać. Gdyby ta nowa trylogia nie była związana ze Skywalkerami i nie próbowała przedstawić niemalże identycznej historii ale 30 lat później to na pewno byłoby lepsze wrażenie. Ale niestety PINIONDZ rządzi światem i mamy co mamy...
olka0207
@Rinzler No to będzie sporo śmiechu jeśli fabuła z przecieków się potwierdzi. TFA i TLJ to scenariuszowe arcydzieła przy tym co mamy w tym wycieku.
sajok
@olka0207 Zgadza się z tym co tu napisaliście. Chciałbym tylko zwrócić uwagę na jeden aspekt. Słaby to film (oczywiście w subiektywnej ocenie, są gusta i guściki) w którym widz nie czuje sympatii do żadnej z postaci (pozytywnej bądź negatywnej) a tu ja tak przynajmniej mam. Dla mnie najlepsze zakończenie całej tej trylogii to byłoby takie gdyby wszyscy zginęli i to w taki upokarzający lub głupi sposób. Film może być kalką starej trylogii bądź zupełnie nową historią, ale ktokolwiek z bohaterów musi budzić jakieś sympatie! Widz musi czuć dreszczyk emocji, sympatii czy strachu, kiedy pojawia się ten zły lub dobry. Lipa jest kiedy nie czuje nic jeno chęć, żeby wreszcie zginął albo poszedł sobie w p... gdzieś daleko.
olka0207
@sajok Mam tak z większością nowych postaci na czele z cudowną Rey. Jedynie chyba losu Bena Solo jestem ciekawa.
maximus_
@olka0207 skarbie, ale oni muszą pieniążka zarobić i to miliardowego, więc wiesz, sie kręci ;)
justek999
@pot3r ...bo duma i uprzedzenie ściska wam 4 litery. Historia w filmie zapowiada się zupełnie świeżo, ale wy i tak będziecie się czepiać PIERDÓŁ i twierdzić że zrobili kalkę Powrotu Jedi. Idiotyzm. Skoro takie z was stare zgredy, to oglądajcie TYLKO stare części.
pot3r
@justek999 Czyli poza szczekaniem argumentów żadnych..masz problem z tym, że filmy wg ciebie są dobre czy z tym, że najwyraźniej większość ludzi uważa je za słabe do czego ma święte prawo. "Duma i uprzedzenie..." tak, bo jako fan star wars czekałem licząc na to, że TFA będzie zły. Gdzie tu logika? Są takie gry jak "Kotor", czy "Jedi Outcast" opowiadające inne historie, przy których koncepcyjno - fabularnie sequele wypadają po prostu śmiesznie. I tak. Nowe filmy są kalką motywów ze starych filmów co jest wynikiem przede wszystkim chęci wzbudzenia nostalgii. Jest totalną niekonsekwencją kiedy z jednej strony próbuje nam się wmówić iż niszczymy to co było i budujemy nowe z drugiej co chwila twórcy odwołują się do poprzednich części. Zapewne jest to po prostu efektem próby podlizania się odbiorcom nowym i starym. Ja nie potrzebuję kolejnej części, która będzie się odwoływać po raz n-ty do poprzednich filmów bo widziałem je już dziesiątki razy. W TFA było tego do groma, TLJ to samo i kiedy teraz po "łamiącej schematy" części VIII przychodzi kolejna okazuje się, że wygrzebują z grobu imperatora oraz cała flotę statków znanych z OT. Nie tylko jako fan ale przede wszystkim widz chciałbym poznać nową historię z nowymi ciekawymi konceptami, oparty o schematy narracyjne należącymi już do kanonu uniwersum, który nie musi się odwoływać do czegokolwiek bo jest wartościowym dziełem samym w sobie.
justek999
@pot3r Na nowe, ciekawe historie z pewnością jeszcze przyjdzie czas, śpieszy Ci się gdzieś że chciałbyś już to dostać od razu?? :p Na razie chcieli zrobić trylogię, która na nowo rozpaliłaby zainteresowanie i dlatego nawiązania do starych części są jak najbardziej logiczne. Co jest ZŁEGO w nostalgii którą wywołują nowe filmy??? Uważam że taka nostalgia jest całkiem przyjemna, po tylu latach czekania.. Myślenie że nowe części są kalką starych jest po prostu absurdem. W TFA fabularnie było logiczne że chcieli tym razem stworzyć większą i potężniejszą Gwiazdę Śmierci, więc zrobili ją w formie planety.. nawiązanie absolutnie do przyjęcia. "Ostatni Jedi" był z kolei filmem pozbawionym jakichkolwiek nawiązań, każda scena była inna od tego co już widzieliśmy, więc nie wiem jakim cudem można twierdzić że były tam jakieś zapożyczenia. W najnowszym filmie mamy powrót Imperatora i to właśnie powinno wzbudzać największą ekscytację - w końcu okazało się że on jednak przeżył, więc co teraz zrobią z tą postacią? No ale takie polaczki jak wy, zamiast przyjąć to entuzjastycznie, wolą zamknąć się w sobie i narzekać na wszystko.
1
sznapsiarz
Trailer ep. VII obiecywał coś epickiego. Zwiastun VIII dawał nadzieję, że Gwiezdne Wojny dźwigną się po VII. Po całej linii zawodu Star Warsami od Myszki Miki trailer IX to nic innego, jak zwykłe "meh" w akompaniamencie fanfarów, które po raz trzeci próbują sprzedać to samo kłamstwo. Tym razem nie do trzech razy sztuka. Pani Kennedy.
12
olka0207
@sznapsiarz Nie sądziłam, że to powiem ale tak: wciskają nam syf i jeszcze mamy za to płacić. Po raz trzeci
5
Picu
I ponownie J.J.owi zabrakło fabuły oprócz And The Saga Will End. Biedny Threepio.
13
Dravic
@matras60_2 A ja myślałem, że to trzecia część trylogii która ponadto została zamknięta na końcu drugiej części definitywnie: dwudziestu żywych rebeliantów bez wsparcia, martwy Luke oraz nowy Supreme Leader w postaci Kylo Rena - jak dla mnie to koniec tej historii, zero jakiegokolwiek napięcia lub powodów do obejrzenia kolejnej części. Zatem skoro nie ma żadnego powodu fabularnego żeby w ogóle powstała trzecia część, to ludzie naturalnie oczekują iż chociaż zwiastuny jakąś nową historię przedstawią która nas zachęci. A zwiastuny nie mają fabuły za grosz, zatem można się spodziewać że to będzie totalna porażka fabularna, inaczej by się pochwalili.
2
Picu
@matras60_2 To to się nie ocenia fabuł trailera? To gdzie się mam udać, żeby to zrobić? Brakuje mu , żeby wcisnąć do dwóch minut, to co będzie dalej?
matras60_2
@Picu Są różne zabiegi podejście do trailerów. Nie skreślał bym filmu, bo podejście Disneja do sagi jest naprawdę ciekawe (poza właśnie głównym nurtem tej 3-logii). Może nas właśnie zaskoczyć ta czescia, bo w ruchach jakie robili w innych produkcjach w tym uniwersum rezygnowali z yedi jaki i sithow na rzecz czegoś nowego mixow. Bohaterów raczej szarych, nie czarnych, nie białych. Może właśnie nie zamieścili wiele w trailerze żeby zaskoczyć widza. Można sadzić ze 2 pierwsze filmy były potrzebne by pozbyć się bagażu z przeszłości jakim byli Han i luke. Napewno podejście krytyczne Ci nic nie da, a po co umniejszać czemuś czego nie znasz.
1
Picu
@matras60_2 Jak nie znam? Znam masę rzeczy ze Star Wars i chyba po 42 latach od ich powstania mogę już mieć pewne założenia. Pamiętam rozczarowanie jakiego doznałem bez krytycznego podejścia przy "Przebudzeniu mocy" a jakiej ulgi przy "Ostatnim Jedi" mając krytyczne założenia. J.J. Abrams to nie jest twórczy reżyser. A dzieci, które tak strasznie potrzebują szarych podziałów a nie widzą ich w poprzednich częściach, naprawdę mogą srodze się zawieść. A yedi to był widziany głównie w Himalajach.
olka0207
@Picu TLJ nie był filmem idealnym i miał wiele wad, ale chociaż RJ podjął jakąś próbę wyjścia poza schemat. Abrams to wyrobnik, którego od historii czy rozwoju postaci bardziej interesuje efekciarstwo. W jego filmografii nie ma chyba ani jednej produkcji z satysfakcjonującym scenariuszem.
Picu
@olka0207 Ale ja akurat jestem fanem Riana Johnsona od czasu "Brick" a także tego co zrobił z "Ostatnim Jedi" - może źle się wyraziłem: po TFL i Abramsie byłem tak krytycznie nastawiony, że odczułem ulgę na widok tego czego dokonał Johnson.
olka0207
@Picu TFA to było jedno z większych filmowych rozczarowań w moim stosunkowo krótkim żywocie i nie znoszę tego filmu całym sercem. TLJ mi się bardziej podobał, ale zachwycona jakoś wielce też nie byłam. Jednak było widać, że Johnson przemycił parę fajnych pomysłów. Abrams niestety nie ma takiego pomyślunku, a wszystkie jego produkcje są proste jak budowa cepa, skrojone pod typowego niedzielnego popcornowego widza. Nie chcę całkowicie skreślać filmu przed premierą, ale nie spodziewam się rewelacji. Już po teaserach i zwiastunie widać, że zanosi się na kolejną bezmyślną wydmuszkę, niestety... Chciałabym się mylić...
Picu
@olka0207 https://www.youtube.com/watch? v=_MuxVqB3I7E&feature=youtu.be &fbclid=IwAR1Vj0lnd9c85Ky-FIDX 3F2CHCgdJmxYoTQy7_0N0hdFvGhZHs R7IkutL9M
man_with_no_name
Trochę mi szkoda tych 40-letnich nerdów, którzy z wydziaraną na przedramieniu zębatką, będą opuszczać kinowe sale wmawiając sobie, że jednak było kozak xD.
10
Dravic
@man_with_no_name Przykra sprawa ale nic się nie poradzi, niewiedza (i głupota) są błogosławieństwem. Jeśli nie wiesz, że jesteś gwałcony to lżej się żyje.
3
nuniek
Dlaczego Boyega nie został listonoszem, informatykiem, handlarzem, kierowcą tylko aktorem i musi obrzydzać mi dzień swoją nachalną mordą.
13
dezertx
@nuniek też tak mam. Już bym wolał oglądać mordę Ogara ;D
Joecrou
@nuniek Niestety, to jest żałosne, że ten koleś jest tam tylko z jednego względu.. I to nie jest bycie dobrem aktorem.
4
dezertx
@Joecrou są recenzenci (np. Sfilmowani), którzy twierdzą że gość ma charyzmę XD
1
Siwszu69
@dezertx wiecej charyzmy ma kamien, ktory wczoraj mijale
1
korneliusz36900
@nuniek Ja się zastanawiam dlaczego twoja ochydna, bezwartościowa, mdła i płytka wypowiedź psuje mi dzień. Ale tak to już jest ze stulejarzami, którzy nigdy nic nie dodadzą do dyskusji, tylko wolą obrażać. Jego gra aktorska może ci się nie podobać, ale nie obrażaj drugiego człowieka jeżeli go nie znasz, okej?
nuniek
@korneliusz36900 Nie obchodzi mnie twoje zdanie. Precz mi z oczu.
2
korneliusz36900
@nuniek To nie jest moje zdanie. To jest prawda. Pozdrawiam!
Indy_6
Kocham Gwiezdne Wojny, ale po obejrzeniu tego trailera generalnie jest mi wszystko jedno.
7
Remigiusz189
@Indy_6 kochałem pierwsze 3 części kolejne 3 były również fajne ale każda kolejna robi się co raz większą kupą, obejrzałem "przebudzenie mocy" straszne kupsko obejrzałem też "ostatni jedi" nie dotrwałem nawet do połowy bo było strasznym guanem , normalnie porażka, disney spier**lił ten film totalnie
3
Indy_6
@Remigiusz189 zgadzam się całkowicie. Ja niestety Last Jedi nie potrafię obejrzeć do końca. Strasznie jest męczący.
3
JohnTheBrave
Z każdym kolejnym zwiastunem maleje liczba osób przekonanych do tego filmu. Brawo Disney. Tak się robi kampanie przeciwko filmowi
6
Remigiusz189
powinni zmienić nazwę na "Gówniane Wojny" bo to już nie ten sam film a wielkie gówno robione dla kasy
7
DefinicjaStylu
O ile saga Lucasa była mistrzostwem niczym medal olimpijski Bruce'a Jenner'a, o tyle ten zwiastun ma tyle z tymże mistrzostwem wspólnego, że wygląda jak Caitlyn Jenner. Just sayin'.
5
Dravic
@DefinicjaStylu Najlepsze jest to, że ten cały ster łers wychodzi dwa miesiące po Jokerze który pokazał, że CGI i przepych na ekranie nie jest potrzebny, aby zrobić mainstreamowe widowisko i nadal wzbudzać emocje w sposób wręcz mistrzowski. To jest przykre. Star Wars zawsze było oparte o widowiskowe sceny bitewne oraz walk na miecze świetlne, ale fabuła miała przynajmniej jakąś głębię, postacie miały wspaniałe interakcje ze sobą a filmy przenosiły nas w swój klimatyczny świat SciFi-Fantasy i całość trzymała się w miarę kupy od Epizodu 1 do 6. Joker zrujnował resztkę sympatii dla płytkich filmów mainstreamowych tej dekady, bo pokazał, że jednak się da.
3
lelen_lis
@Dravic Człowielu. Gwiezdne Wojny ZAWSZE były bajką dla małych i dużych i teraz jest wielkie oburzenie, że nowe SW to bajka ... Ludzie już zapomnieli, czym są Gwiezdne Wojny. To baśń, bajka, Fantasy,, poza tym, nie wyobrażam sobie tych filmów bez CGI a nowe odsłony i tak mają ich znacznie mniej, niż trylogia Lucasa z lat 1999 - 2005, gdzie mamy całe sceny kręcone na niebieskim lub zielonym ekranie.
Nevarius
@Dravic Porównywanie poważnego filmu psychologicznego do baśni w kosmosie... co...xD
Dravic
@lelen_lis Że co proszę? Uważasz, że w Sequel Trilogy od Disney'a nie ma (cytuję cię) "całych scen kręconych na niebieskim lub zielonym ekranie"? W Prequel Trilogy było bardzo dużo praktycznych efektów, szczególnie scenografia. Nie wiem jak jest u Disney'a bo nie mam czasu oglądać behind the scenes tego kupsztala.
DefinicjaStylu
@Dravic Zgadzam się co do uniwersum Star Wars, choć już po "The Last Jedi" było wiadome, że to nie może się udać. Latająca Leia nadal śni mi się po nocach, hehe. Disney i tak swoje zarobi, ale szkoda, że zarobek nie idzie w parze z poziomem. Natomiast Joker to trochę niefortunne porównanie, bo to jednak zupełnie inny gatunek. Co nie zmienia faktu, że DC zawiesiło poprzeczkę wysoko, naprawdę wysoko. Pozdro. :))
Dravic
@DefinicjaStylu Nie chodziło mi o gatunek filmu samego w sobie tylko celowość, dusza i artystyczność w mainstreamie, którego brak Star Warsom, a Joker je posiada. Polecam puścić sobie ten zyerbany trailer Episode 9 od momentu 1:05, ale ustawić sobie najpierw 0.5x playback speed - i przyglądaj się, w co celuje Rey pozbierawszy się po zderzeniu mieczy świetlnych. Cały bok Kylo Rena jest odsłonięty, Rey może ciachnąć przed siebie i go zabić (oczywiście Kylo Ren spróbowałby tego uniknąć). Co robi Rey zamiast ciachnąć przed siebie? Podnosi miecz świetlny nad głowę i uderza... gdzieś na lewo od Kylo Rena, celując w czerwony miecz świetlny zamiast w swojego wroga. To nie jest pojedynek tylko dwójka bachorów bijąca się kijami na podwórku. Zero duszy, celowości i immersji.
Dulk9
@lelen_lis Czytanie ze zrozumieniem się kłania. Twój komentarz jest niczym feministka przegrywająca dyskusję, wkładasz w usta Dravica słowa, których nie wypowiedział, zmieniasz sens i kontekst. Gratuluję.
2
mac1991seth
It's so dense, every single frame has so much going on!
5
sebogothic
Ten film wychodzi tylko po to by mógł go przeanalizować Grzegorz Braun.
4
4
adams1284
Tym razem nie nabierze mie mnie Disneyu :p
4
maciekozi
i don;t care anymore. Jedno wielkie MEH...
8
PvPM4gister
W sumie nie ma tutaj nic nadzwyczajnego w tym zwiastunie, i w sumie dobrze, bo może sam film w sobie być dobry, w końcu książki po okładce się nie ocenia, tak samo jak filmu po zwiastunie :)
6
PvPM4gister
@PvPM4gister Tylko oby ta Chinka nie miała za dużo czasu antenowego, bo sceny z jej udziałem to katastrofa, i w sumie to właśnie przez tą jedna postać, sam zaniżyłem ocenę TLJ
3
Piotrek_K79
Mary Sue Strikes Back... Zwiastun z pewnością lepszy niż poprzednie dwa - z pierwszego marysuizm wylewa się hektolitrami, z drugiego - żałosna jazda na sentymentach. Mógłbym nawet rzec rzec, że ten wygląda nawet zachęcająco (byłby jeszcze bardziej gdyby wywalili z niego Daisy Ridley ^^). Mandalorian zapowiada się znacznie lepiej. Może i mniej "epicko" ale ciekawiej pod względem postaci jak i samego uniwersum. A na koniec Kylo i Rey się zejdą, zatłuką Imperatora, założą nowy zakon, dorobią gromadki padawanów i będą żyć długo i szczęśliwie.
4
maniekboy
Uwielbiam polityke filmweb i ich zalewu reklamami. ta strona wyglada jak jeden wielki slup ogloszeniowy bez tresci. Az odechciewa sie tutaj przebywac. Niby to ludzie tworza te baze, a i tak zeby cos przeczytac, to przez mase reklam trzeba sie przeklikać...
3
neberu
Słyszeliście te wybuchy? Tylu pękających zwieraczy dawno nie widziałem.
3
nuniek
@neberu Słyszałem, że u andrzejka pęka codziennie. Raz jemu raz kubusiowi.
neberu
@nuniek Możliwe. Wiem tylko tyle, że andrzejek kitra się tu na FW na jakimś tajnym koncie a tam siedzi na niewidoku i loguje się tylko wtedy, gdy ktoś o nim wspomina. Standard. Ja tam rzadko teraz zaglądam, bo gruby janusz biznesu dalej blokuje mi możliwość wypowiedzi.
nuniek
@neberu Daj se spokój z tym spasionym śmieciem. Zajrzałem tam ostatnio, nawet konto założyłem dla jaj, ale i tak zablokował. Heheh
neberu
@nuniek Nie mam czasu przenieść ocen na IMDB, bo już bym dawno stamtąd zwiał. Póki co muszę trzymać tam konto.
demo_olek
Mieszane uczucia. Pomimo początkowej niechęci spodobała mi się trochę. A dziej postać Kylo. Natomiast Rey cały czas nie trawię. Cały czas jest coś męczącego w tej postaci
3
demo_olek
@demo_olek aj za szybko się wysłało. I dobrze ze juz się kończy, jakoś nie mieli pomysłu jak to dobrze pociągnąć. Mam nadzieję że następne filmy dostaniemy lepsze i z trochę lepsza historią i bez takiego bycia Disney'em
Pallantides
Jak długo żyję, tak nigdy nie zrozumiem jak można było sobie, nie tyle strzelić, co odstrzelić stopę. Jak można było kupić tak ogromną franczyzne, z MULTUM możliwości nawet nie na nowe trylogie, a całe sagi. Wszystko jest jednak jasne jak słońce - $$$$. Di$ney chciał jak najszybciej odrobić kasę wydaną na zakup marki, stąd pisane na kolanie scenariusze, które kompletnie się ze sobą nie kleją. Dlatego zamiast reżysera, zatrudniono J.J - wyrobnika/kameleona. Trzeba jednak podkreślić jedno: żeby dopuścić do tego, by taka marka jak SW zrównała się poziomem do psich odchodów, trzeba mieć po prostu wodogłowie. Wystarczyło wziąć jakikolwiek materiał ze starego canonu. Na ch. komu potrzebne było kontynuowanie sagi Lucasa? Nie lepiej było zrobić nową sagę bazującą na Czasach Starej Republiki, zrobić trylogię o Revanie, Darth Bane itd.? Nosz qrwa, gdyby oparli się na "Force Unleashed", wyszłyby filmy o niebo lepsze od gniotów, które dostaliśmy. Cholera, przecież Ci skończeniu kretyni mieli nawet oryginalne scenariusze Lucasa - już gotowe pod małe poprawki. No ale trzeba było się unieść dumą i pokazać, że Di$ney nie potrzebuje ani George ani jego materiałów. Ktokolwiek podejmował wówczas te wszystkie decyzje, powinien srogo beknąć.. tyle że... a no tak - to kobieta... Więc nie ma mowy by poniosła odpowiedzialność, to samo z idiotami, którzy musieli na siłę wrzucać socjalistyczne, pseudowartości. Get Woke, Go Broke! :D
2
DzejPi
Filmu nie oceniam, bo go nie widziałem, ale zwiastun jakiś szałowy nie jest.
2
kaviter
Wygląda to fatalnie, no ale po dwóch poprzednich filmach chyba nikt niczego innego się nie spodziewał.
4
Doback
To może być najładniejszy film bez żadnej konkretnej fabuły, jaki do tej pory powstał.
3
Rozgdz
@Doback Jak bez żadnej konkretnej fabuły? Będzie to samo co w finale Starej Trylogii i prequeli - będzie coś związane z Palpim który w jakis sposób doprowadzi do konfrontacji antagonistów - jak wcześniej Luke/Vader a potem Obi/Anakin i.. co z tego wyniknie.
Dravic
@Rozgdz Palpatine nie żyje, a Gwiazda Śmierci rozpadła się na kawałki. Disney pisze fikcję, ale nie można tego nawet nazwać 'fan fiction' bo nie są fanami, lecz zwykłymi sępami żerującymi na pozostałościach truchła Star Wars, które sami zabili.
Dravic
@Dravic Gwiazda Śmierci rozpadła się na drobny mak*, źle sformułowałem podsumowanie szóstej i ostatniej części sagi.
Dulk9
@Rozgdz Czyli tak jak kolega wyżej powiedział bez konkretnej fabuły. Skopiowana fabuła z dennymi, nic nie znaczącymi, nie dającymi się lubić bohaterami to nie jest konkretna fabuła.
Rozgdz
@Dravic To się dopiero zobaczy jak to rozwiążą. Konfrontacja osobiście ze sobą powiązanych antagonistów która nie polega tylko na okładaniu się świetlówkami ale tez podjęciu ważnych decyzji to jest końcówka każdej dotychczasowej trylogii. Kylo i Rey są z jednej strony antagonistami z drugiej od początku jest budowana bliska relacja między nimi. To że wszystko się sprowadzi właśnie do Wielkiej Konfrontacji między nimi gdzie zdecydują czy będą się zabijać czy ratować - to wiadomo właściwie od TFA. Gwiazda Śmierci, Imperator - to będzie bardziej pewnie "oprawa". Może być kijowo, może być fajnie. To nie jest nic z czego dobry scenarzysta nie jest wstanie wybrnąć, naprawdę. Pytanie czy wybrnie, no i co oznacza "finał Sagi" i tytuł filmu, bo to są dość ciekawe rzeczy. Tytuł "The Last Jedi" jak się okazało odnosił się do Rey ;)
1
Rozgdz
@Dulk9 Cóż, w sumie.. jeśli tak to ująć :)
Dravic
@Rozgdz Jestem w posiadaniu dwóch zdjęć z Epizodu 9, które są spojlerami.
Rozgdz
@Dravic Wolę poczekać na film i przekonać się sam ;)
powelt
Saga się kończy? Ta prawdziwa skończyła się na VI części.
2
JohnTheBrave
Disney cwanie pogrywa sobie z tym universum. Wiedzą doskonale, że część IX szału nie zrobi a zatem chcą ją delikatnie promować i skupić się na "Mandalorianie" aby krytycy tym ostatnim się zajęli a epizod IX zignorowali
2

programy Filmwebu

Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię