Innerspace

2 godz.
6,6 12 759
ocen
6,6 10 12759
1 763
chce zobaczyć
{"rate":5.6666665,"count":3}
{"type":"film","id":11595,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Innerspace-1987-11595/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Interkosmos
  • Max66 ocenił(a) ten film na: 8

    Film zabawny, owszem (dałem 8/10), ale mnie ciekawi nazwisko geniusza, który nadał temu filmowi tytuł będący nazwą radzieckiego programu kosmicznego, tworzonego na przełomie lat 60. i 70 zeszłego stulecia http://pl.wikipedia.org/wiki/Interkosmos
    Dla kolesia "inner", czy "inter" to jeden pies ;-)

  • Max66 Pewnie ten sam co "Dirty Dancing" przetłumaczył jako "Wirujący sex" xD
    Albo "Die hard" jako "Szklaną pułapkę". O ile w pierwszej części miało to jako taki sens, to w każdej kolejnej... Ech...
    Niech żyją polscy tłumacze :-)

  • Brian_6 ocenił(a) ten film na: 8

    Aldhafara Bo jak tłumaczyli tytuł do części pierwszej, to pewnie drugiej jeszcze nie było :)

  • Brian_6 10/10 hhahahaha

  • rafib1975 ocenił(a) ten film na: 7

    Aldhafara Co do "Die hard" wrzuć ją w translator gogle, zobaczysz co wyjdzie.

  • Max66 ocenił(a) ten film na: 8

    rafib1975 Dobre to :))

  • rafib1975 ale tylko jak wpisujesz z dużej litery Die. z małej nic nie ma. Żadnego tłumaczenia.

  • chemas ocenił(a) ten film na: 7

    rafib1975 Podoba mi się "Niereformowalny"

  • rafib1975 Nie wiem z jakich Wy translatorów korzystacie, ale googlowy tłumaczy "umrzeć ciężko".

  • dodomin ocenił(a) ten film na: 9

    Max66 Ja go kiedyś miałem na VHS pod tytułem "Podróż do wnętrza"

  • Max66 nie widzę nic złego w tym tytule, a porównanie do wirującego seksu to już przesada.

  • Max66 ocenił(a) ten film na: 8

    Private_Witt Bardzo ci się dziwię, że nie widzisz, przecież idiotyzm tego tłumaczenia jest nader oczywisty.

  • Max66 DOKŁADNIE!!!

  • mk34 ocenił(a) ten film na: 7

    Max66 Moim zdaniem ten tytuł akurat jeszcze w miarę pasuje do tego filmu. Tym bardziej, że plakat nawiązuje do tego 'wewnętrznego kosmosu".

  • Max66 ocenił(a) ten film na: 8

    mk34 Muszę chyba wytłumaczyć łopatologicznie, o co tak właściwie się czepiam. Film opowiada o podróży do wnętrza człowieka, więc twórcy nadali mu całkiem sensowny tytuł, będący połączeniem słów "INNER", co znaczy "wewnątrz, wewnętrzny", oraz "SPACE", czyli "kosmos, obszar, przestrzeń".
    I gitara.
    Pytam więc, czego w polskim tytule szuka słowo (przedrostek) "INTER", które znaczy: "między, pośredni, przejściowy"?
    Zwłaszcza, że jak już wspomniałem, cały wyraz "INTERKOSMOS" jest nazwą radzieckiego programu kosmicznego, tworzonego na przełomie lat 60. i 70. zeszłego stulecia: http://pl.wikipedia.org/wiki/Interkosmos

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • mk34 Amen

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • Max66 Po pierwsze - wyrażenie "inner space" jak najbardziej ma polski odpowiednik, oczywiście musi być pisane oddzielnie, jest to "wewnętrzna przestrzeń". Za wrażenie jakoby jest to jeden wyraz, "odpowiedzialność ponosi" grafik projektujący plakat. Wyrazy InnerSpace są umieszczone zbyt blisko, ale wystarczy zwrócić uwagę na pierwszą literę słowa space, by zrozumieć co "artysta miał na myśli".
    Po drugie - Słowa uznania, za powstrzymanie się przed użyciem wulgaryzmów w dialogu z anglistą. : )

  • Max66 ocenił(a) ten film na: 8

    wertuqq Dzięki - dobrze, że są jeszcze inteligentni ludzie, bo przy tym przygłupie omal nie puściły mi nerwy ;-)
    Oczywiście, że dosłowne tłumaczenie, czyli właśnie "wewnętrzna przestrzeń" jest tu sensowne, mogło być jednak mało chwytliwe.

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • rafib1975 ocenił(a) ten film na: 7

    Max66 Nie wiem po co ta awantura oraz oburzanie się nawzajem. Jak wpisałem w translator gogle to także wyszło mi "Inter kosmos".

  • Max66 ocenił(a) ten film na: 8

    rafib1975 Nie ufaj za bardzo google translatorowi - jego tłumaczenia są często bzdurne. W tym wypadku, podobnie jak przy "Die hard" tłumaczenie opiera się na najczęściej występujących wynikach wyszukiwania, a pech chce, że tymi wynikami są akurat bardziej lub mniej udane tłumaczenia tytułów. Chyba nie myślisz, że "Die hard" to znaczy "Szklana pułapka", bo dosłownie znaczy to "Umierać ciężko" - poszedłbyś na taki film? :) Co to był "Inter kosmos" też jest wyjaśnione już na wstępie - i nie ma to nic wspólnego z "Przestrzenią wewnętrzną". A awantura jest o to, że jeden z drugim koleś czegoś nie rozumie i gdy mu się kulturalnie tłumaczy, zaczyna wyzywać adwersarzy - więc trudno mu być dłużnym. Tobie akurat nie mam nic do zarzucenia, bo zachowujesz się na poziomie :)

  • chemas ocenił(a) ten film na: 7

    Max66 Z małej litery google podaje "umierają"

  • mk34 I dlatego powinni zostawić tytuł ORYGINALNY ! A nie go na siłę idiotycznie tłumaczyć...

  • Proxima9 Heh, tu nic nie było na siłę - po prostu "geniusz" zamiast Inner przeczytał Inter i poszło. BTW - Interkosmos jest wg mnie znacznie głupszym tłumaczeniem niż Wirujący seks...

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • Max66 Bo tłumaczyli go "wirtuozi"-tłumacze jeszcze w latach 80-tych - jeszcze w PRL-owskiej rzeczywistości. Najgorsze jest to, że nikt nie przewiduje korygowanie takich głupot, żeby to zmienić. Bo co? Bo koszty? Bez sensu... To przekazujmy następnym pokoleniom takie i inne głupoty dalej...

  • Sanderus ocenił(a) ten film na: 7

    Max66 Szczerze powiedziawszy to żadna wariacja w wykonaniu polskich "tłumaczy" już mnie nie zdziwi. In Bruges - Najpierw strzelaj, potem zwiedzaj. Przykład pierwszy z brzegu i od razu brak słów.