Substancja

The Substance
2024
6,7 113 tys. ocen
6,7 10 1 113084
7,9 95   krytyków
Substancja
Od najlepszych
  • Od najnowszych
  • Od najlepszych

Jeżeli w ciągu roku nie zobaczyłem takiego filmu, który wywoływał by we mnie tyle emocji co to dzieło, a obejrzałem prawie wszystkie premiery w Cinema City dzięki Unlimited, to znaczy, że film zasługuje na 10/10. A jakie to emocje? Napięcie, wzruszenie, śmiech z czarnego/absurdalnego humoru, obrzydzenie, stres....

Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.
Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.

W skrócie:
- zaskakujący, a więc jak zaskakujący to już połowa sukcesu. Oglądasz i nie jesteś w stanie przewidzieć co za chwilę się wydarzy. To duża zaleta w dzisiejszych czasach
- trzymający w napięciu. Nie było momentów w których jesteś w stanie się nudzić.
- obrzydliwy. Dla ludzi o mocnych nerwach. Myślałem, że...

więcej

To niesamowite, że można się aż tak nie tylko nie rozumieć, ale po prostu nienawidzić. Główna bohaterka, niezależnie od wersji nie ma nawet na tyle sympatii do siebie, by podłożyć tej drugiej poduszkę pod głowę.

Obsada zasługuje na Oskary.

Ciało ma swoje zasoby, które niestety są skonczone. Im bardziej je eksploatujemy w mlodosci tym bolesniejsza i brzydsza bedzie starość. Z drugiwj strony. Jesli jestesmy zbyt oszczedni, nigdy nie wykorzystamy calego swojego potencjalu. Banalne ale bardzo prawdziwe.

ocenił(a) film na 6

Krytycy podnieceni do granic możliwości, będzie kupa niestety ... :(

Elizabeth (osoba - ego - świadome ja) nie spełnia już wyidealizowanych kryteriów, które wymaga od niej środowisko. W następstwie tego przestaje akceptować swoje nieuniknione cechy starzenia się (bycia człowiekiem), takie jak zmarszczki czy celulit (gniew, zazdrość, naiwność, lenistwo, "niemęskść", "niekobiecość")....

Chętnie obejrzałabym Substancję raz jeszcze – nie po to, by śledzić losy bohaterki, ale by podziwiać Demi Moore, która daje z siebie absolutnie wszystko. Jej rola to dowód ogromnego poświęcenia. Liczyłam na powtórkę sprzed kilku lat, kiedy Oscar uhonorował powrót Brendana Frasera po długiej nieobecności... Tym bardziej...

więcej

Serio, dlaczego oglądacie filmy bez sprawdzenia podstawowych informacji o filmie? Lepiej poświęcić 5 minut na research niż 2h na oglądanie czegoś nie w swoim guście. Wystarczy wejść na stronę o reżyserce na wiki, żeby dowiedzieć się, że jej inspiracje to twórcy tacy jak David Cronenberg czy David Lynch. Ta informacja...

więcej

bo po co ktokolwiek miałby to robić?
gdy się zaczęło myślałem, ze one są połączone umysłami i główna bohaterka ogląda i doświadcza wszystkiego co przeżywa ta młoda.
albo że będą się dzielić młodością i raz młoda będzie stara i na odwrót.

ale szybko okazało się że nie. obie są kompletnie rozdzielone. ona tylko...

Czy tylko ja widzę sposób montażu i ujęcia przypominające styl Requiem dla Snu D. Aronofskiego?

ocenił(a) film na 5
Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.

Ja kategoryzuję go do mojej prywatnej kolekcji “guilty pleasure”. Na bok odkładając konwencję, zacznijmy jednak od tego co zdecydowanie jest odczuwalne od początku do w zasadzie samego końca seansu. Technicznie film naprawdę jest na wysokim poziomie. Praca kamery, efekty, przejścia, fenomenalne zdjęcia, nieustanne...

Do pewnego momentu wydawał się artystycznym odkryciem, świetne ujęcia i klimat. Jednak później przestał być pozytywnie szokujący a bardziej odrażającą, kontrowersyjną na siłę wypociną, której końca nie było widać.

Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.

i innych gwiazdach, które idą właśnie w tym kierunku :-)

Po co tworzyć tak beznadziejne filmy, jak ten?.
Bo można?.
Bo Hollywood to siedziba zdegenerowanych, wynaturzonych stworzeń zwanych dla niepoznaki homo sapiens?.
Co ten film miałby sobą przedstawiać, poza gołą dupą?.
1 miejsce w rankingu oglądalności nie pozostawia złudzeń.
Film "Idiokracja" : scena z gołą dupą i...

więcej
Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.

Wulgarny z prostym i banalnym przekazem. JEDYNY film, z powodu którego chciałem wyjść z kina. Odnoszę wrażenie, że pozytywne opinie to ludzie, którzy chcą Was strolować. Ten film to autentyczny... gniot.