Czego się spodziewać po "The Isle of Armor", pierwszym DLC do Pokemonów?

Filmweb Sp. z o. o. Sp. k.
https://www.filmweb.pl/news/Czego+si%C4%99+spodziewa%C4%87+po+%22The+Isle+of+Armor%22%2C+pierwszym+DLC+do+Pokemon%C3%B3w-138104
Czego się spodziewać po "The Isle of Armor", pierwszym DLC do Pokemonów?
Już za dwa dni będziecie mogli pobrać pierwszy z dwóch zapowiedzianych dodatków do gier "Pokemon Sword" i "Pokemon Shield". To ważny moment nie tylko dla fanów spragnionych dalszego łapania, ale i dla samego dewelopera, studia Game Freak, które pierwszy raz w historii serii przygotowuje DLC do "Pokemonów".


Dodatek "Isle of Armor" odblokuje nam dostęp do wzorowanej na wyspie Man lokacji, w której będziemy wędrować przez lasy, bagna, plaże i jaskinie, w poszukiwaniu niedostępnych wcześniej w regionie Galar Pokemonów. Głównym wątkiem będzie jednak trenowanie w Pokemon Dojo pod okiem niejakiego Mustarda oraz złapanie nowego, legendarnego Pokemona występującego tylko na Isle of Armor. Mapa, tak jak w podstawowej wersji gry, będzie podzielona na zamknięte lokacje, w których będziemy popychać do przodu historię, oraz na Wild Area, w którym będą czekać na nas silne i rzadko spotykane Pokemony. Podczas przedpremierowego pokazu zapytałem twórców, czy możemy liczyć na jakieś usprawnienia od strony technicznej, ale niestety, nie tym razem. Game Freak nigdy nie było mistrzami oprawy graficznej i optymalizacji kodu gry, więc pod tym względem przygotujcie się na powtórkę z podstawowych gier.


Fani serii byli nieźle wkurzeni, kiedy okazało się, że w "Pokemon Sword" i "Pokemon Shield" nie można złapać wszystkich istniejących Pokemonów, a jedynie niespełna połowę z nich (400 z 890). Po ogłoszeniu dodatków wszystko było jednak już jasne – twórcy zablokowali część z nich, aby mieć co włożyć do DLC i tym samym zachęcić graczy do kupienia Expansion Passa. W "Isle of Armor" spotkamy takich starych znajomych, jak: Bulbasaur, Squirtle, Psyduck, Poliwag, Slowpoke, Chansey, Tangela, Magnemite, Kangaskhan, Horsea i wiele innych, każdy oczywiście z pełnym wachlarzem swoich ewolucji. Aby jednak do końca nie odcinać się od osób, które nie zdecydują się na zakup DLC, w dniu premiery rozszerzenia zostanie udostępniona aktualizacja pozwalająca na wymianę wspomnianych wyżej stworków z osobami bez tego dodatku. Na upartego da się w ten sposób uzupełnić wszystkie braki w Pokedeksie, choć będzie to czasochłonne.


Poza starymi znajomymi spotkamy też na swojej drodze kilka nowych stworków oraz nowe wersje dobrze już znanych. Startery z "Pokemon Sword" i "Pokemon Shield" otrzymają specjalne formy Gigantamax, tak samo jak i ostatnie ewolucje Bulbasaura i Squirtlea. Legendarne ptaki z pierwszej generacji pojawią się w specjalnych, galariańskich formach. Z tego co nam pokazano można wywnioskować, że niektóre z tych Pokemonów będziemy dostawać w prezencie i trzeba będzie wybrać, którego z nich chcemy, tak więc i tym razem nie obędzie się bez wymianek z innymi graczami w celu uzupełnienia całego Pokedeksu.


Podczas sesji Q&A z przedstawicielami The Pokemon Company zapytałem o poziom trudności rozszerzenia – czyli ważną dla mnie kwestię. Podstawowe gry były łatwe, wręcz nawet zbyt łatwe. Bardzo szybko można było wylevelować się na Wild Area i fabularne starcia przestawały być wyzwaniem – np. kiedy nasza ekipa Pokemonów była 20-30 poziomów nad oponentami. Dodatkowo, w momencie ukończenia gry towarzysząca mi szóstka stworków była na 100 poziomie doświadczenia. Zapytałem ich więc, czy możemy liczyć na skalowanie trudności. Okazało się, że jeśli chodzi o dzikie Pokemony spotykane w Wild Area, to będą się one pojawiały na poziomie dostosowanym do naszego. Niestety, pojedynki i starcia ustawione fabularnie będą miały odgórnie ustalony poziom i jedyną radą przedstawicieli The Pokemon Company było "zrób sobie ekipę słabszych Pokemonów, wtedy będziesz miał wyzwanie". Choć rozumiem ich podejście, to jednak liczyłem na to, że zostanie przygotowany jakiś tryb dla wyjadaczy.


"Expansion Pass" i obydwa wchodzące w jego skład dodatki to zupełnie nowy kierunek dla Game Freak i Nintendo. Do tej pory po dwóch bazowych grach prędzej czy później wychodziła edycja ulepszona ("Pokemon Crystal", "Pokemon Emerald", "Pokemon Yellow") bądź też kontynuacja wątków ("Pokemon White & Black 2"), a teraz po prostu rozszerzymy posiadaną już grę. Fanów nawet nie ma co namawiać – pewnie tak jak ja w miesiąc po premierze mieli już pełen Pokedex, a rozszerzenia zamówili, gdy tylko Nintendo dało taką możliwość. Mój cyfrowy pre-order już na mnie czeka i za dwa dni znikam dla świata zewnętrznego. Przecież nie mogę mieć pustych pozycji w swoim Pokedeksie.
Udostępnij: