Kim Ki-duk kręci w Chinach, bez przemocy i z dużym budżetem

The Hollywood Reporter / autor: /
https://www.filmweb.pl/news/Kim+Ki-duk+kr%C4%99ci+w+Chinach%2C+bez+przemocy+i+z+du%C5%BCym+bud%C5%BCetem-113827
Koreański reżyser Kim Ki-duk zmienia język na chiński, zwiększa budżet i ogranicza ilość przemocy. Twórca "Pustego domu" i "Piety" przygotowuje kolejny film i otwiera nowy rozdział w swojej filmografii. Nakręciłem w Korei około 20 filmów. Opowiedziałem tam już wszystkie historie, jakie chciałem, powiedział.

GettyImages-179436109.jpg Getty Images © Ian Gavan

Tytuł roboczy projektu to "Who Is God". Otrzymałem od Chin inwestycję rzędu 30 milionów dolarów i pracuję nad filmem. To około trzy razy tyle, ile kosztowało razem 20 moich filmów nakręconych w Korei, zdradził twórca.

Kiedy byłem w Chinach, mniej więcej jeden pasażer metra na dziesięciu mnie rozpoznawał. Nie wydaje mi się, żeby widzieli wszystkie moje filmy w kinie. Prawdopodobnie ściągnęli je nielegalnie z Internetu, ale nie martwię się tym.

W obliczu budżetu i zainteresowania chińskiej publiczności reżyser zamierza stonować brutalność, z której słynie. Nie oczekujcie więc gwałtów, kazirodztwa i kastracji. Jestem gotów przystosować treść filmu do potrzeb chińskiego widza, przyznał Kim zapytany o to, czy nie obawia się starcia z cenzorami. Twórca miał już zresztą problemy z cenzurą - jego "Pieta" została praktycznie wycofana z koreańskich kin. 

Reżyser pracował nad scenariuszem "Who Is God" od dziesięciu lat. Będzie to film wojenny rozgrywający się w czasach starożytnych, opowieść o religijnej wojnie wywołanej rozprzestrzenianiem się buddyzmu w Azji. Jest wiele hollywoodzkich filmów o krucjatach i innych religijnych konfliktach. Wyobrażam sobie, że coś podobnego mogło mieć miejsce w Azji, kiedy buddyzm przekroczył granice Indii.